Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Album roku 1976

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Plebiscyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Kłopoty z Myszami
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 537
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:01, 31 Maj 2017 Temat postu:

Kapitan Wołowe Serce napisał:


2. Po co tego słuchać?

No nie wiem... z takiej, ogólnej ciekawości świata? Ona zasadniczo cechuje rodzaj ludzki, wiecie o tym? Smile


Wiem, po co tego słuchać. Generalnie laski nie lubią progów, a jazzrocków to już w ogóle, ale jakby im w akademiku załączyć takie Modern Lovers to by zajebiście piszczały. Ale, że te czasy już u mnie minęły to niech młodsi próbują wabików. Można też puścić Kult.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8703
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:58, 31 Maj 2017 Temat postu:

W akademiku? Laski? Czy tylko ja tu jestem stary, na tym forum? :/

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8703
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:58, 31 Maj 2017 Temat postu:

A Kult to był w latach 80' świetny zespół, bardzo polecam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
RoryGallagher
Wafel
Wafel



Dołączył: 15 Lut 2017
Posty: 120
Przeczytał: 97 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:23, 31 Maj 2017 Temat postu:

Kurde, słucham właśnie tego Modern Lovers i myślę sobie, jak bardzo głuchym trzeba być, żeby słyszeć tu jakiekolwiek podobieństwo do The Doors.

W sumie spoko granie. Wokal dobrze wpasowuje się w całość.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez RoryGallagher dnia Śro 12:24, 31 Maj 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8703
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:24, 31 Maj 2017 Temat postu:

Też nie wiem, o co chodzi z tymi Doorsami. O organy?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
RoryGallagher
Wafel
Wafel



Dołączył: 15 Lut 2017
Posty: 120
Przeczytał: 97 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:26, 31 Maj 2017 Temat postu:

Nawet organy pełnią zupełnie inną rolę. U The Doors były głównym instrumentem solowym, a u TML są jedynie dodającym klimatu tłem.


Album brzmiał mi bardzo nowocześnie, jak na 1976 rok, a teraz wyczytałem, że był nagrywany w latach 1971-73 Shocked


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez RoryGallagher dnia Śro 12:32, 31 Maj 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kłopoty z Myszami
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 537
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:33, 31 Maj 2017 Temat postu:

Kapitan Wołowe Serce napisał:
A Kult to był w latach 80' świetny zespół, bardzo polecam.


Jeśli kosmici chcieliby w łatwy sposób wyselekcjonować ludzi nadających się do niewolniczej pracy przy eksploatacji zestalonego gazu na planecie Marduk, wystarczyłoby im pozyskać tych co lubią/słuchają/szanują Kult i Kazika, problem z głowy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gharvelt
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 24 Lip 2013
Posty: 577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:08, 31 Maj 2017 Temat postu:

Ładnie nam się ten temat rozwija, najpierw jakieś dziwne oburzenie o Black Sabbath, na które pewnie i tak nikt nie zagłosuje, a teraz The Doors vs The Velvet Underground i o co kaman w muzyce Very Happy

Kapitan Wołowe Serce napisał:
Tak, przy okazji, bo jeszcze tego nie zrobiłem wystarczającą ilość razy, chciałem polecić Wam takie dwie płyty:

The Modern Lovers - The Modern Lovers
Smith, Patti - Radio Ethiopia

Błagam Was, ogarnijcie się kurwa, nie głosujcie na żadne progi z dupy (ani z Włoch!), soule z pornola, hard rockową gejowiznę i bieda fużyn.


Jasne, że warto te płyty posłuchać, są całkiem OK, tylko że u mnie to tak szósta/siódma "10". Zdecydowanie większe wrażenie z ostatnio poznanych zrobiła na mnie ta pozycja:

Phillips, Barre - Mountainscapes

A włoskich progów w tym roczniku nie obdarzę punktami, bo rzeczywiście nie ma kogo doceniać. W ogóle z progów to poza Genesis i VdGG na mało co oddam głos. Soulu fajnego też póki co nie znalazłem, więc rzeczywiście pozostają fjużyny, dżezy, avanty i trochę elektroniki.

Kłopoty z Myszami napisał:
Na liście początkowej nie ma jeszcze dwóch zajebistych rzeczy:

Ash Ra Tempel - New Age of Earth
Breakout NOL

NOL to jeden z najlepszych polskich albumów ever zaś Ashra słucham zawsze ilekroć se badam swoje czakramy


Dodałem wszystkie wcześniej zarekomendowane tytuły oraz Breakout, tylko z "New Age of Earth" wciąż się wstrzymuję. To zdecydowanie płyta na listę, a nawet na punkty, lecz zawsze kojarzyłem ją z rokiem 1977 i nazwą Ashra. Jak sprawdziłem dyskografie na RYMie oraz discogs to tak rzeczywiście figuruje, choć zarazem jest podpięte jakieś wydanie z 1976 jeszcze jako Ash Ra Tempel, dlatego teraz nie wiem, jak to traktować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kłopoty z Myszami
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 537
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:47, 31 Maj 2017 Temat postu:

No, ciekawe, nie wiedziałem, że taka jest dwoistość. Pewnie można i tak, i tak zaliczyć. Ja to zawsze miałem wrzucone do 1976 roku pod nazwą Ashra.
Chyba jako Ash Ra Tempel/ Manuel Göttsching było to wydane przez jakąś wytwórnię Isadora w 1976 r. natomiast potem przejął to Virgin i było wydane w 1977 r. już jako Ashra.
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Możemy se w roku 76 głosować na Ash Ra Tempel, a w 77 na Ashra Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8703
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:04, 31 Maj 2017 Temat postu:

New Age of Earth to 76. Wyszło to kilka razy, pod różnymi szyldami, ale po raz pierwszy w 76, więc powinno być na liście.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5491
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:44, 31 Maj 2017 Temat postu:

Cytat:
A włoskich progów w tym roczniku nie obdarzę punktami


Na liście w tym roku jest jedyna płyta włoskiego proga którą da się potraktować poważnie czyli Picchio dal Pozzo (Area to nie włoski prog, jakby co). Wcześniej głosowałeś na jakieś? Bo mi by do głowy nie przyszło, żeby inne niż ta płyta, włoskie progi dostały choćby pół punktu dostały, jakieś Gaccio el Bronzo czy Marakono Pierdiczi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Devadip
Wafel
Wafel



Dołączył: 05 Maj 2016
Posty: 138
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk / Chojnice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:34, 31 Maj 2017 Temat postu:

Jak to jest z tym Idee Fixe Niemena? Discogs po pierwsze podaje datę wydania jako 1978, po drugie rozdzielenie na "I" i "II" pojawia się dopiero przy wydaniu CD. I do tego ta EPka jeszcze. Jak to ugryźć?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Devadip dnia Śro 15:36, 31 Maj 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8703
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:56, 31 Maj 2017 Temat postu:

Devadip napisał:
Jak to jest z tym Idee Fixe Niemena? Discogs po pierwsze podaje datę wydania jako 1978, po drugie rozdzielenie na "I" i "II" pojawia się dopiero przy wydaniu CD. I do tego ta EPka jeszcze. Jak to ugryźć?


Całkiem możliwe, że masz rację! 76 to data nagrania!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8703
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:25, 31 Maj 2017 Temat postu:

Okej, jeżeli zatem głosujemy na Ashra - New Age Of Earth, a w sumie na pewno głosujemy, chyba, że ekspert Mahavishnu powie inaczej, to przypominam, że jest to album fenomenalny, wizjonerski i w ogóle taki, który wyniósł Ash Ra Tempel na najwyższy stopień berlińskiego podium.

W czasie, w których Klaus Schulze cały czas dłubał przy tej swojej muzyce i coś zdążył już zgubić, a czego innego jeszcze nie udało mu się znaleźć, w czasie, kiedy Tangerine Dream zdziecinnieli i poszli w stronę pinkflojdowego proga, Manuel Göttsching nagrał płytę, która do dziś brzmi prawie, że nowocześnie! To jest już inna elektronika, od tej klasycznej, berlińskiej, z pozycji progowych trzeba się mocno w nią słuchać, ale warto, bo to, wierzajcie mi, niezwykły album.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Śro 18:28, 31 Maj 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2988
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:36, 31 Maj 2017 Temat postu:

doggod napisał:
Kapitan Wołowe Serce napisał:


The Modern Lovers - The Modern Lovers , a także Smith, Patti - Radio Ethiopia Smile


Patti is OK, ale TML to jakieś dziesiąte popłuczyny The Doors i całego tego radosnego pierdolnika z lat 60. Ich wokal też jest beznadziejny.


The Doors w Modern Lovers? o kurwa xD

Richman był zupełnym zaprzeczeniem lat '60, a wokal zachryptniętego chłoptasia z gilami w nosie to po prostu fenomen dekady.

RoryGallagher napisał:
Album brzmiał mi bardzo nowocześnie, jak na 1976 rok, a teraz wyczytałem, że był nagrywany w latach 1971-73 Shocked


Jest jeszcze "The Original Modern Lovers" wydane już w XXI wieku, ogółem całość jest cholernie świeża. Niewiarygodna sprawa.



W '77 będzie jeden z moich top-topów czyli '77 Live Rallizesów, wtedy to dopiero będzie strzelanie z pizdy że zrzyna z Velvetów i pierdy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Filas dnia Śro 18:41, 31 Maj 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5491
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:37, 31 Maj 2017 Temat postu:

A głosujemy na Niemena czy nie? Bo to też istotne, płyta na pewno ma szansę na całkiem duże punkty, ale jak nie głosujemy, to nie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8703
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:39, 31 Maj 2017 Temat postu:

zuy_pan napisał:
A głosujemy na Niemena czy nie? Bo to też istotne, płyta na pewno ma szansę na całkiem duże punkty, ale jak nie głosujemy, to nie.


Nie. To faktycznie wyszło w 78 i obie płyty razem. Trochę jak Marionetki, tyle, że na odwrót Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gharvelt
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 24 Lip 2013
Posty: 577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 00:28, 01 Czerwiec 2017 Temat postu:

Lista zaktualizowana. Dodałem Ashrę, Niemen wyleciał. Zawsze kojarzyłem "New Age of Earth" z rokiem 1977 i teraz trzeba będzie swój ranking pozmieniać, coś wywalić, ale trudno, skoro takie są fakty to nie będziemy z nimi dyskutować. Frakcja elektroniczna coraz mocniejsza, choć pewnie z fjużynowcami w ilości nie wygra. Kolejną pozycją, która ostatnio mnie zdecydowanie przekonała, jest "Electric Circus" Toto Blanke. Jak komuś spodobało się np. Missus Beastly to polecam.

Filas napisał:
W '77 będzie jeden z moich top-topów czyli '77 Live Rallizesów, wtedy to dopiero będzie strzelanie z pizdy że zrzyna z Velvetów i pierdy.


Na to raczej nieco dłużej poczekamy, bo w końcu ten album wyszedł po latach, dopiero w 1991.

zuy_pan napisał:
Na liście w tym roku jest jedyna płyta włoskiego proga którą da się potraktować poważnie czyli Picchio dal Pozzo (Area to nie włoski prog, jakby co). Wcześniej głosowałeś na jakieś? Bo mi by do głowy nie przyszło, żeby inne niż ta płyta, włoskie progi dostały choćby pół punktu dostały, jakieś Gaccio el Bronzo czy Marakono Pierdiczi.


Racja, Area to nie jest włoski prog, a i co do podobnego klasyfikowania Picchio dal Pozzo mam spore wątpliwości. Przecież oni mają więcej wspólnego z Canterbury niż z tymi wszystkimi symfoniczno-progowymi zespołami, co to grały z pompą ładne melodyjki i dokładały do tego kozie wokale. Bez kóz to już nie to samo... W efekcie Picchio dal Pozzo skończy u mnie najpewniej niedaleko za granicą punktów, a już taka Locanda rok później znajdzie się w ścisłej czołówce.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2988
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 00:35, 01 Czerwiec 2017 Temat postu:

aj, zapomniałem o tym 1991.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5491
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 01:29, 01 Czerwiec 2017 Temat postu:

Area w ogóle nie gra rocka progresywnego, a Picchio dal Pozzo gra i jest włoskim zespołem, ale na szczęście ma bardzo niski "Marino Marini factor", bo faktycznie zamiast mieszać Yes z włoską muzyką weselno-biesiadną i serenadami na mandolinę i koziego chuja solo, przez co całkiem fajne momenty są totalnie rozpierdalane w momencie śpiewaniem Nie płacz kiedy odjadę, to akurat Picchio grali sobie jakieś tam lekko jazzujące progresy takie spox całkiem i pewnie nawet mi się zmieszczą na listę jak nie będzie dużo jazzów (a chyba nie będzie).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Plebiscyty Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 17, 18, 19  Następny
Strona 5 z 19


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin