Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Album roku 1976

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Plebiscyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
gharvelt
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 24 Lip 2013
Posty: 577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:48, 26 Maj 2017 Temat postu: Album roku 1976

Z lekkim poślizgiem ruszamy z plebiscytem na płytę roku 1976. W poprzednim wątku ponarzekałem już na wyraźny spadek poziomu w obecnie ocenianym roczniku, więc nie będę się powtarzał, natomiast mimo wszystko można wskazać też pewne plusy. Po pierwsze na pewno nie wygra tym razem Pink Floyd - co zdaje się wielu ucieszy. Po drugie nie brak ciekawych i mniej popularnych jazz-rocków czy rocków, więc jak ktoś nie słuchał np. Jazz Celula, Missus Beastly albo Kanguru, to może się pozytywnie zaskoczyć. Po trzecie brak wyraźnego faworyta powinien sprawić, że tym razem przy okazji finału emocji będzie jeszcze więcej niż w poprzednich edycjach.

Zasady bez zmian: proszę przysyłać swoje indywidualne listy (30 tytułów maksymalnie, 10 to minimum), uporządkowane od 1-go do 30-tego miejsca. Zacznę je przyjmować (w formie prywatnych wiadomości) od poniedziałku 3 lipca 2017 roku.

Listy zamierzam przyjmować do soboty 26 sierpnia 2017, do godziny 15.00, natomiast termin finału to niedziela 27 sierpnia o godzinie 22.00*

Zapraszam wszystkich do udziału oraz do wszelkiej aktywności: można polecać, opisywać, narzekać, prowokować i co kto tam lubi. Szczególnie zachęcam do rekomendowania muzyki w stylu PF albo Jean-Luca Ponty'ego, aby poziom zbulwersowania nam nie spadł!

------------

* Organizator zastrzega sobie prawo do przesunięcia terminów wysyłania list oraz finału w razie wystąpienia sytuacji losowych bądź otrzymania zbyt małej ilości zestawień indywidualnych.



Poniżej zestaw płyt sugerowanych do przesłuchania i uwzględnienia przy tworzeniu list (głosować można także na pozycje spoza listy).

15-60-75 - Jimmy Bell's Still in Town
801 - 801 Live
Abercrombie, John / Towner, Ralph - Sargasso Sea
Agitation Free - Last
Agora - 2
Anonymous - Inside the Shadow
Ardley, Neil - Kaleidoscope of Rainbows
Area - Maledetti (Maudits)
Art Zoyd - Symphonie pour le jour où brûleront les cités
Ashra - New Age of Earth
Ayers Rock - Beyond
Baumann, Peter - Romance 76
Barclay James Harvest – Octoberon
Beck, Jeff - Wired
Black Sabbath - Technical Ecstasy
Blanke, Toto - Electric Circus
Bowie, David - Station to Station
Brand X - Unorthodox Behaviour
Braxton, Anthony - Creative Orchestra Music 1976
Breakout - NOL
Cale, J.J. - Troubadour
Camel - Moonmadness
Clarke, Stanley - School Days
Clearlight - Les contes du singe fou
Cluster - Sowiesoso
Cobham, Billy - Life & Times
Cobham, Billy / Duke, George - "Live" On Tour in Europe
Coltrane, Alice - Eternity
Cooder, Ry - Chicken Skin Music
Cos - Viva Boma
Crucis - Los delirios del Mariscal
Debris' - Static Disposal
Deep Purple - Made in Europe
DeJohnette, Jack - Untitled
Di Meola, Al - Land of the Midnight Sun
Dylan, Bob - Desire
Elton Dean's Ninesense - Oh! For the Edge
Embryo - Bad Heads & Bad Cats
Et Cetera - Et Cetera
Extra Ball - Birthday
Far East Family Band - Parallel World
Fela Kuti - Kalakuta Show
Frob - Frob
Garbarek, Jan / Stenson, Bobo - Dansere
Geinoh Yamashirogumi - Osorezan
Genesis - A Trick of the Tail
Genesis - Wind & Wuthering
Gismonti, Egberto - Corações futuristas
Gonda Sextet - Sámánének (Shaman Song)
Gong - Gazeuse!
Gruppo di Improvvisazione Nuova Consonanza - Musica Su Schemi
Haden, Charlie - "Closeness" Duets
Hawkwind - Astounding Sounds, Amazing Music
Heldon - Agneta Nilsson
Heldon - Un reve sans conséquence spéciale
Henry Cow - Concerts
Hillage, Steve - L
Isotope - Deep End
Jarre, Jean-Michel - Oxygene
Jarrett, Keith - Arbour Zena
Jazz Celula - Oheň až požár
Johnson, Alphonso - Moonshadows
Kaipa - Inget nytt under solen
Kanguru - Dreaming
Kansas - Leftoverture
Kikuchi, Masabumi - Wishes/Kochi
Kühn, Joachim - Hip Elegy
La Düsseldorf - La Düsseldorf
Laboratorium - Modern Pentathlon
Lawrence, Arnie - Unobstructed Universe
Led Zeppelin - Presence
Led Zeppelin - The Song Remains the Same
Magma - Üdü Wüdü
Malicorne - Almanach
Mantler, Michael - The Hapless Child and Other Inscrutable Stories
Mariano, Charlie - Helen 12 Trees
Metheny, Pat - Bright Size Life
Micus, Stephan - Archaic Concerts
Mingus, Charles - Mingus at Antibes
Missus Beastly - Dr. Aftershave and The Mixed-Pickles
Oregon / Jones, Elvin - Together
Parliament - The Clones of Dr. Funkenstein
Pastorius, Jaco - Jaco Pastorius
Pavlov's Dog - At the Sound of the Bell
Pedersen, Niels-Henning Ørsted / Jones, Sam - Double Bass
Perry, John G. - Sunset Wading
Phillips, Barre - Mountainscapes
Picchio dal Pozzo - Picchio dal Pozzo
Ponty, Jean-Luc - Aurora
Ponty, Jean-Luc - Imaginary Voyage
Popol Vuh - Aguirre
Popol Vuh - Letzte Tage, Letzte Nächte
Pork Pie - The Door Is Open
Potemkine - Fotus
Pullen, Don - Capricorn Rising
Pulsar - The Strands of the Future
Queen - A Day at the Races
Ragnarök - Ragnarök
Rainbow - Rising
Ramones - Ramones
Rava, Enrico - "Quotation Marks"
Rava, Enrico - The Plot
Reid, Steve - Nova
Return to Forever - Romantic Warrior
Ruiz, Jorge López - Viejas raíces: De las colonias del Río de la Plata
Rush - 2112
Rypdal, Terje - After the Rain
Samla Mammas Manna - Snorungarnas symfoni
Schoof, Manfred - Scales
Schulze, Klaus - Moondawn
Seifert, Zbigniew - Man of the Light
Shakti - Shakti With John McLaughlin
Sloche - Stadaconé
Smith, Patti - Radio Ethiopia
Soft Machine - Softs
Stańko, Tomasz - Balladyna
Stomu Yamashta's Go - Go ... Live From Paris
Sun Ra - Cosmos
Szobel, Hermann - Szobel
Tangerine Dream - Stratosfear
The Alan Parsons Project - Tales of Mystery and Imagination
The Eleventh House - Aspects
The Modern Lovers - The Modern Lovers
The Music Improvisation Company - The Music Improvisation Company 1968-1971
The Residents - The Third Reich 'n Roll
The Revolutionary Ensemble - The People's Republic
The Upsetters - Super Ape
Togashi, Masahiko - Guild for Human Music
Trower, Robin - Live!
Truth and Janey - No Rest for the Wicked
Tyner, McCoy - Fly With the Wind
Urbaniak, Michał - Body English
Van der Graaf Generator - Still Life
Van der Graaf Generator - World Record
Vangelis - Albedo 0.39
Vitous, Miroslav - Magical Shepherd
Waits, Tom - Small Change
Weather Report - Black Market
Weber, Eberhard - Yellow Fields
Wheeler, Kenny - Gnu High
Wonder, Stevie - Songs in the Key of Life
Wood, Robert - Vibrarock
Wróblewski, Jan Ptaszyn - Skleroptak
Zao - Kawana
Zappa, Frank - Zoot Allures


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gharvelt dnia Nie 12:49, 27 Sierpień 2017, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2988
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:30, 26 Maj 2017 Temat postu:

Może w ten rocznik się w końcu pobawię, ale z moimi brakami w jazzach to tak na oko... bieda straszna?!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3790
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:07, 26 Maj 2017 Temat postu:

"Black Sabbath - Technical Ecstasy"
Jeżeli to jest w polecanych, to chyba rocznik musi być bardzo słaby. Dla kontrastu przypomnę, że była swego czasu dyskusja, czy na liście wstępnej umieścić Queen II...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2988
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:59, 26 Maj 2017 Temat postu:

Ja na 1976 chyba i tak mam zdecydowanego faworyta bez obczajania reszty polecajek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3790
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:17, 26 Maj 2017 Temat postu:

Filas napisał:
Ja na 1976 chyba i tak mam zdecydowanego faworyta bez obczajania reszty polecajek.

Chodzi o Camel, oczywiście Wink Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2988
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:25, 26 Maj 2017 Temat postu:

zastanawiam się czy gorzej by było gdybyś napisał o płytach Genesis czy gorzej z tym Camelem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3790
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:13, 26 Maj 2017 Temat postu:

Filas napisał:
zastanawiam się czy gorzej by było gdybyś napisał o płytach Genesis czy gorzej z tym Camelem.

A Trick of the tail - gorzej, Wind and Wuthering - porównywalnie. Natomiast nie zapominajmy o prawdziwym faworycie rocznika. Skoro tak kiepski Sabbath mógł się tu znaleźć, to czemu nie to?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Pią 20:15, 26 Maj 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
doggod
Wafel
Wafel



Dołączył: 04 Sty 2017
Posty: 343
Przeczytał: 18 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 20:21, 26 Maj 2017 Temat postu:

Albo to: [link widoczny dla zalogowanych]


a wydawnictwa kasetowe uwzględniacie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2988
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:36, 26 Maj 2017 Temat postu:

Budka Surfera?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
citizen_insane
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 21 Sie 2013
Posty: 535
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:24, 26 Maj 2017 Temat postu:

Debris' - Static Disposal

Fajny nieprostacki punk (swoją drogą gdzie są Ramones na liście xdd)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5491
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 08:07, 27 Maj 2017 Temat postu:

Nie no Ramones powinni być, może i to chujowe i każdy zna, ale nie da się ukryć, że jednak dla historii pop-kultury ważne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kłopoty z Myszami
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 537
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:15, 27 Maj 2017 Temat postu: Re: Album roku 1976

gharvelt napisał:
Po trzecie brak wyraźnego faworyta powinien sprawić, że tym razem przy okazji finału emocji będzie jeszcze więcej niż w poprzednich edycjach.


Jak to nie ma faworyta??? Tu akurat pewne, że wygra DJ Shadow

https://www.youtube.com/watch?v=YuN4HMr4nJk


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8703
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:28, 27 Maj 2017 Temat postu:

Hipopotamy mocarne:

Art Zoyd - Symphonie pour le jour où brûleront les cités

Jeden z najważniejszych hitów RIO, więc głupio byłoby nie znać. Wiadomo że jak się ktoś nasłuchał poważnej awangardy, to go ta muzyka nie zaskoczy, ale mimo wszystko bezwzględnie trzeba znać. Tym bardziej jeżeli ktoś jeszcze w poważnościach nie siedzi, to wtedy album może być dla niego ważnym okryciem.

DeJohnette, Jack - Untitled

Według mnie najlepszy solowy album DeJohnette'a. Żadne to porno-fusion-funki, jak te, które wcześniej grał. Tutaj, na płycie tej, gra on pod Bitches Brew. I robi to bardzo ładnie. W sumie to jest jedna z absolutnie najlepszych płyt w tym dokładnie klimacie. Polecam w chuj.

Henry Cow - Concerts

Klasyczny już koncert Henryków Krów z Wyattem Robertem. Repertuar bardzo mieszany, tzn trochę Wyatta, trochę Henryka i dużo free rzępolenia. Klasyka klasyk.

Jazz Celula - Oheň až požár

Jedna z najlepszych płyt jazzowo rockowych nie tylko w demoludach, ale, moim zdaniem w całej Europie. Świetne, ciekawe, bardzo nośne granie. Gdyby powstało kilka lat wcześniej to kto wie, może teraz nawet nie musiałbym o nim wspominać...

Magma - Üdü Wüdü

Magma z brzmieniem późnego fusion to nadal Magma! Moim zdaniem jest to jeden z najlepszych ich studyjnych albumów.

The Modern Lovers - The Modern Lovers

Takie to trochę mniej eksperymentalne The Velvet Underground. Jeżeli po pierwszych odsłuchach nie będzie Wam się podobało polecam słuchać dalej, bo to jedna z lepszych płyt rockowo-rockowych w ogóle. A jak mimo słuchania dalej Wam się nie będzie podobało niezawodny to znak, że przegraliście życie.

Niemen, Czesław - Idée Fixe [ I ]

Ostatnia, naprawdę wielka płyta Niemena. Brzmienie fusion ze znacznym elementem niemenowskiej elektroniki. Superowa rzecz!

Phillips, Barre - Mountainscapes

Zimne fusion o pięknym, niemal ambientowym brzmieniu. Genialny album Exclamation

Picchio dal Pozzo - Picchio dal Pozzo

Chyba najlepsza, obok debiutu Arei płyta z Włoch. Stylistycznie canterbury / elektronika / awangarda. Rewelacja to jest!

Popol Vuh - Aguirre

Ścisła czołówka płyt Wuja Popóla. A z takich bardziej elektronicznych jego rzeczy jest to z całą pewnością numer jeden.

Schoof, Manfred - Scales

Manfred zamiast europejskiego free gra tu europejskie fusion. Jedna z najlepszych płyt starego, dobrego ECMu.

Seifert, Zbigniew - Man of the Light

Klasyka klasyki klasyki! Jak dla mnie ten album mógłby wygrać.

Smith, Patti - Radio Ethiopia

Jeżeli komuś nie podoba się taka muzyka polecam przyszyć sobie jaja. Albo odstawić jakieś ciulowe progi, to może mu same urosną...

Stańko, Tomasz - Balladyna

Pierwsza zagraniczna płyta Stańki... i ostatnia naprawdę świetna...

Vitous, Miroslav - Magical Shepherd

Mirek przedstawia ambitne, nieliniowo-niejednorodne funk-fusion. Piękna płyta, bardzo polecam, także tym (albo wręcz zwłaszcza tym), którzy niekoniecznie kochają harce murzynowe połowy lat 70'. Bo ta płyta to formalnie też funkowy jazz, ale grają tu kompletnie inaczej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Sob 10:32, 27 Maj 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2988
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:19, 27 Maj 2017 Temat postu:

zuy_pan napisał:
Nie no Ramones powinni być, może i to chujowe i każdy zna, ale nie da się ukryć, że jednak dla historii pop-kultury ważne.


Niezaprzeczalnie, niestety, wpływowość tego gniota przerasta jakiekolwiek pojmowanie rzeczywistości.

Kapitan Wołowe Serce napisał:

Henry Cow - Concerts

Klasyczny już koncert Henryków Krów z Wyattem Robertem. Repertuar bardzo mieszany, tzn trochę Wyatta, trochę Henryka i dużo free rzępolenia. Klasyka klasyk.


Na szczęście mało free rzępolenia i dzięki temu to wydawnictwo broni się bardzo mocno, bo jest tam mało pierdu-pierdu, a dużo kolektywnej, solidnej improwizacji - ale takiej z głową, a nie byle wypierdzieć kosmos.

Kapitan Wołowe Serce napisał:

Schoof, Manfred - Scales

Manfred zamiast europejskiego free gra tu europejskie fusion. Jedna z najlepszych płyt starego, dobrego ECMu.


Chciałbym widzieć tę płytę jako czarnego konia zestawienia, bo gdy jeden z forumowych kolegów mi ją przedstawił, to oszalałem na punkcie tego krążka. Obowiązkowy!

Kapitan Wołowe Serce napisał:

The Modern Lovers - The Modern Lovers

Takie to trochę mniej eksperymentalne The Velvet Underground. Jeżeli po pierwszych odsłuchach nie będzie Wam się podobało polecam słuchać dalej, bo to jedna z lepszych płyt rockowo-rockowych w ogóle. A jak mimo słuchania dalej Wam się nie będzie podobało niezawodny to znak, że przegraliście życie.


Jonathan Richman uchodzi wręcz za archiwistę TVU i podaje się, że był chyba na każdym możliwym ich koncercie. Typ jest nieziemski: w latach odwilży post-hippisowskiej głosić takie rzeczy jak Richman... Cokolwiek rzadka sprawa.

A ten Seifert to takie słoneczne, pierdzące fusion ze skrzypkami? Confused


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Filas dnia Sob 11:26, 27 Maj 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8703
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:41, 27 Maj 2017 Temat postu:

Filas napisał:
A ten Seifert to takie słoneczne, pierdzące fusion ze skrzypkami? Confused


Nie. Raczej w ogóle nie fusion, bo generalnie nieelektryczne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kłopoty z Myszami
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 537
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:47, 27 Maj 2017 Temat postu:

Filas napisał:
Może w ten rocznik się w końcu pobawię, ale z moimi brakami w jazzach to tak na oko... bieda straszna?!


A właśnie miałem się też pytać dlaczego i w poprzednich rocznikach Filas nie głosował?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2988
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:51, 27 Maj 2017 Temat postu:

Siadałem do listy i stwierdzałem "kurwa, nie chce mi się numerować". Połowy płyt rocznikowych nawet nie obczajałem, bo badałem inne rejony w tym czasie.

Kapitan Wołowe Serce napisał:


Nie. Raczej w ogóle nie fusion, bo generalnie nieelektryczne.


Czyli to wina tej przeokropnej okładki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Filas dnia Sob 11:52, 27 Maj 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kłopoty z Myszami
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 537
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:04, 27 Maj 2017 Temat postu:

Forum Polscy Geje PL wnioskuje o dopisanie kilku pedalskich rzeczy:

Al Di Meola – Land Of The Midnight Sun
Jean Luc Ponty – Aurora
Jean Luc Ponty – Imaginary Voyage

I nie pedalskich też:

Jaco Pastorius – Jaco Pastorius
Urbaniak Michał – Body English

I takich pół pedalskich i pół progowych, ale dobrych:

Barcley James Harvest – Octoberon

-----------------------
Widząc tegoroczne polecajki Prezesa to na serio jest kiepsko.

Wiadomo Al Di Meola + Żą Luk pedalskie, ale szkoda, żeby na liście nie było, skoro inne rzeczy podobne, albo nawet dużo gorsze są. Sam se na to zagłosuję. Mają dobre momenty, ale jakby zabrakło to nic się nie stanie.

Za to pierwszy Pastorius jest zajebisty, płyta nierówna, ale kilka utworów jest mega, zwłaszcza przedostatni i ten z Hancokiem.

Od siebie zaś polecam fajną płytkę Barclay James Harvest, nieco zapomnianą, a wydaje mi się, że najlepsza BJH. Trudno ja opisać. W zasadzie to rockowy rock podlany progresem i hipisowskimi dyrdymałami z fajną, yesową okładką. W sumie rzadko zdarzają się takie bezpretensjonalne, typowo rockowe albumy. Całości słucha się przyjemnie, choć trzeba przyznać, że jest to nieco pedalskie.
Mega progresywny z tej płyty jest Ra:
https://www.youtube.com/watch?v=2VZyuBVA7jM
Rockowy w dobrym znaczeniu tego słowa Rock n Roll Star:
https://www.youtube.com/watch?v=7bVzpGIzSzs
Piękny, wzruszający Suicide
https://www.youtube.com/watch?v=Ow61yHdTzt0

Nie zdziwię się, jeśli ta płyta zawędruje nawet do drugiej setki zestawienia


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2988
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:50, 27 Maj 2017 Temat postu:

Kłopoty z Myszami napisał:

Jaco Pastorius – Jaco Pastorius


O którym Pastoriousie mówisz, o tym z mordą Pastoriusa na okładce czy o tym z Ditmasem, Bleyem i Methenym? Nie pamiętam czy na tamtego nie głosowaliśmy w 1974, a ten drugi jest totalnie z dupy z tego co pamiętam, jakieś skurwiałe plastikowe bongosy i pitu-pitu. Może sobie go przypomnę dla pewności.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Filas dnia Sob 12:51, 27 Maj 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8703
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:03, 27 Maj 2017 Temat postu:

Hipopotamy bardzo silne:

Agora - 2

Włoskie, nieme fusion / jazz-rock z elementami prawie, że zeuhl. Świetna płyta, bardzo warto!

Bowie, David - Station to Station

Funkujący Bowie jest tylko trochę mniej dobry od krautującego. Poważnie!

Braxton, Anthony - Creative Orchestra Music 1976

A ten to jest zawsze dobry, nawet nie ma co o nim pisać.

Fela Kuti - Kalakuta Show

Nie wiem czy nie ostatnia z tych naprawdę świetnych jego płyt. Tutaj poszedł (jeden raz w życiu) w trochę innym kierunku i dołożył do tych swoich afreobeatów dubowy bas. Super połączenie, sprawdźcie se!

Gonda Sextet - Sámánének (Shaman Song)

A to jest węgierskie fusion, które brzmi jak zeuhl. Niby to tylko ciekawostka, ale świetna, więc, kto wie, może okazać się, że to jednak znacznie więcej niż ciekawostka.

Jarre, Jean-Michel - Oxygene

Super płyta i kaman, nie pierdolcie że nie Razz

Kanguru - Dreaming

Akustyczne granie pod hinduszczyznę, fajne bardzo! I takie, wiecie, trochę inne, bo oni tu raczej nie jazzują, to bardziej jakieś prog-folkowe klimaty, albo nawet psycho folkowe, a jednak bardzo po hinduskiemu.

La Düsseldorf - La Düsseldorf

Klasyka krautu i dawnej elektroniki. Głupio by było nie znać...

Laboratorium - Modern Pentathlon

Jedynym minusem tej płyty - i w ogóle zespołu Laboratorium - są chujowe zaśpiewy. Poza chujowymi zaśpiewami jest to rasowe fusion, trochę takie, jakie mógłby grać Weather Report, gdyby chciał grać po nowemu zachowując przy tym rozum i godność człowieka.

Missus Beastly - Dr. Aftershave and The Mixed-Pickles

Późne fusion w najlepszym wydaniu. Bardzo nośne, ze spox melodyjami i super zagrane. Bardzo ładne to jest. Bardzo.

Reid, Steve - Nova

Bardzo dobre jazzy, takie z pogranicza awantu, free, bopu i jakiegoś takiego fjużyn-niefjużyn.

Rypdal, Terje - After the Rain

Jazz-ambient. Bardzo specyficzny, więc dałem w tym poście, nie w poprzednim, ale genialny, więc podświetlam bardziej od innych. U mnie na pewno będzie na liście i to raczej w górnej połowie.

Samla Mammas Manna - Snorungarnas symfoni

Trochę RIO, a trochę jazz-rock / fusion. Świetny album. Jak dla mnie pierwsza trójka nagrań Samlowych.

Schulze, Klaus - Moondawn

Jedna z bardziej znanych jego płyt. Bardzo spoko, jak to u Klausa w dawnych latach.

Shakti - Shakti With John McLaughlin

Klasyka na pewno wszyscy znacie. A jak ktoś nie zna, to niech się wstydzi!

Sloche - Stadaconé

Progowy jazz-rock najwyżej próby. Ta płyta nawet jest bardziej jazzowa od poprzedniej, więc polecam w chuj!

Stomu Yamashta's Go - Go ... Live From Paris

Steve Winwood - vocals and piano
Michael Shrieve - drums
Klaus Schulze - synthesizers
Al Di Meola - lead guitar

Koniecznie posłuchajcie!

Sun Ra - Cosmos

Trochę nierówna ta sarna i jakby dość niespójna, ale momenty ma nieziemskie! Nie-momenty to granie cały czas bardzo dobre. Nie ma chały.

Szobel, Hermann - Szobel

A to jest ledżęt andergrałndu! Bardzo dobra, jedyna płyta (avant-prog / jazz fusion) typa, co miał ze 20 lat jak to nagrał, ludzie w przejściu podziemnym powiedzieli, że super, a typ spierdolił nie wiadomo gdzie i go nie ma. Ponoć został pustelnikiem i mieszka w szałasie na Alasce. Taki koleś.

Tangerine Dream - Stratosfear

Skoro nie możecie wygrać Wish You Were Here, no to zawsze możecie wygrać to, bo bardzo podobne.

The Residents - The Third Reich 'n Roll

Bardziej to intrygujące, niż jakieś super spox do słuchania, ale po pierwsze i tak to trzeba znać, bo kanon, a po drugie, serio, bardzo ciekawa rzecz.

Van der Graaf Generator - Still Life
Van der Graaf Generator - World Record


Dwa świetne Dżeneratory. Pierwszy cały świetny, drugi nierówny, ale za to ostatni kawałek to jest ich najlepszy razem z Plagą Latarników utwór ever.

Weber, Eberhard - Yellow Fields

Jedna z ogromnej ilości świetnych płyt dawnego ECM!

Wheeler, Kenny - Gnu High

Jak wyżej. Przy czym ta jest nawet lepsza.

Zappa, Frank - Zoot Allures

Według mnie jest to jedna z najlepszych płyt Zappy. Z pierwszej dychy jego dokonań na sto procent, a czy wyżej niż z dychy, to już mi trudno powiedzieć. Taki to jest rockowy, solówkowy Zappa. Super on!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Sob 16:05, 27 Maj 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Plebiscyty Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 17, 18, 19  Następny
Strona 1 z 19


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin