Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Album roku 1976

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Plebiscyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2988
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:46, 24 Czerwiec 2017 Temat postu:

BONGOSY, KURWA

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2988
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:20, 25 Czerwiec 2017 Temat postu:

'Closeness' Duets jest bardzo ładne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kłopoty z Myszami
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 537
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:02, 26 Czerwiec 2017 Temat postu: Re: Album roku 1976

RoryGallagher napisał:
gharvelt napisał:
Pastorius, Jaco - Jaco Pastorius


Posłuchałem. Koleś na basie wymiatał nieziemsko, ale ogólnie album jest trochę nudny i za bardzo przekombinowany.


Świetny album, choć może nieco niespójny*.
To jeden z pierwszych jazzrocków, jakie przesłuchałem ever, a było to jeszcze w starych dobrych latach 90, gdy benzyna kosztowała poniżej 2 zł, był tylko jeden rodzaj Prince Polo, a AWS szykował swoje wielkie reformy (nie mylić z majtkami).

* nie, że niespójny tylko nie mający jakiejś przewodniej idei. To taka płyta, która mogłaby stanowić załącznik CD do podręcznika jazzrocka dla pierwszej klasy Technikum Jazzrockowego. Jest tu zawarty prawie każdy rodzaj fusion i można sobie coś z tego wybrać, a następnie owe tematy rozwijać w pełnoprawne płyty. U mnie Jaco będzie w pierwszej 10.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kłopoty z Myszami
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 537
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:09, 26 Czerwiec 2017 Temat postu:

Ja natomiast jestem dziś po męczarni przesłuchania Rush 2112. Kolejny z tych niby wielkich albumów, których nie jestem w stanie dosłuchać do końca i najchętniej bym wyłączył po 5 minucie. Nie rozumiem dość powszechnego uwielbienia dla Rush, nie rozumiem ich doklejania pod progrock. Może gdyby ten gościu nie śpiewał to jeszcze dałoby się to znieść, ale całość i tak przeraźliwie nudna.
Ze względu na to, że album ten jest bardzo ceniony i niejednokrotnie wymieniany w różnych zestawieniach "BestprogAlbumów" wszechczasów próbowałem tego wielokrotnie przesłuchać (bo może coś przeoczyłem, albo może jeszcze zaskoczy), ale efekt zawsze był taki sam - bezkresna nuda.
Czy ktoś kto to lubi może mi wytłumaczyć, dlaczego ta płyta jest uznawana za fajną?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2988
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:00, 26 Czerwiec 2017 Temat postu: Re: Album roku 1976

Kłopoty z Myszami napisał:
Świetny album, choć może nieco niespójny*.
To jeden z pierwszych jazzrocków, jakie przesłuchałem ever, a było to jeszcze w starych dobrych latach 90, gdy benzyna kosztowała poniżej 2 zł, był tylko jeden rodzaj Prince Polo, a AWS szykował swoje wielkie reformy (nie mylić z majtkami).

Jestem w trakcie weryfikowania swojej opinii na temat tej płyty i słyszę motywy rodem z mody na sukces xD To chyba wina tak gładkiej produkcji, a tego nie lubię zdecydowanie.

Z jednej strony to, z drugiej strony i tak oczami wyobraźni widzę murzynów biegających z fujarami (mowa oczywiście o pistoletach) na wierzchu po ulicach i łapiących swoje dziwki. Może rzeczywiście to kwestia braku tej myśli przewodniej, bo nie wiem czego się spodziewać dalej niż trzeci utwór.

Kłopoty z Myszami napisał:
Ja natomiast jestem dziś po męczarni przesłuchania Rush 2112. [...] Ze względu na to, że album ten jest bardzo ceniony i niejednokrotnie wymieniany w różnych zestawieniach "BestprogAlbumów" wszechczasów próbowałem tego wielokrotnie przesłuchać (bo może coś przeoczyłem, albo może jeszcze zaskoczy), ale efekt zawsze był taki sam - bezkresna nuda.
Czy ktoś kto to lubi może mi wytłumaczyć, dlaczego ta płyta jest uznawana za fajną?

Też mnie to zastanawia, bo nawet nie mam najmniejszej ochoty dawać tej płycie szansy, uuuuh. Może to stąd, że większości progowców wydaje się, że coś takiego serio było odkrywcze - bo nie mają szerszej perspektywy. W sumie idealny album do pierdolenia 'NO, TEN NASZ PROGROCK TO ODKRYWCZY, NIE JAKIEŚ TAM PIOSENECZKI PO TRZY MINUTY'.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Filas dnia Pon 13:15, 26 Czerwiec 2017, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8703
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:28, 26 Czerwiec 2017 Temat postu:

Też nie przepadam za 2112. A bardzo lubię Rush, serio, to jest chyba jedyna z tych klasycznych kapel, w których gitary robio swoje, których nadal słucham z przyjemnością. Ale dopiero od A Farewell to Kings. Do Signals. Albo i nawet do Grace Under Pressure, nawet pomimo tego, że to już praktycznie neo prog. Ale 2112 nie. Słyszę, że tam się goście starają i w ogóle, ale nie potrafiłbym tego dosłuchać nawet do jednej czwartej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
RoryGallagher
Wafel
Wafel



Dołączył: 15 Lut 2017
Posty: 120
Przeczytał: 97 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:46, 26 Czerwiec 2017 Temat postu:

Tam najfajniej wypadają wypadają te prostsze, hardrockowe kawałki - "A Passage to Bangkok" i "Something for Nothing". Albo ballada "Tears" - kiczowata, ale urokliwa. A tytułowa suita jest przekombinowana. To tak naprawdę kilka zwyczajnych utworów połączonych w niezbyt spójną całość, która udaje coś strasznie ambitnego i skomplikowanego.

Wolę trzy wcześniejsze albumy zespołu, które przynajmniej (może poza fragmentami na drugim i zwłaszcza trzecim) nie udają, że są czymś więcej, niż trochę bardziej skomplikowanie zagranym hard rockiem. A największym osiągnięciem grupy jest według mnie "Moving Pictures".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8703
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:37, 26 Czerwiec 2017 Temat postu:

Mi się właśnie u Rusha najbardziej podobają te połamane rytmy i łączenie hard rocka z nową falą (bo generalnie wolę nową falę od hard rocka, mimo wszystko). A tego na pierwszych płytach albo nie ma w ogóle, albo jest mało.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Pon 20:37, 26 Czerwiec 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kłopoty z Myszami
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 537
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:03, 27 Czerwiec 2017 Temat postu:

Ej, kurwa, ale to już przestaje być zabawne! Dlaczego na liście startowej nie ma Eddie Hendersona "Heritage"???
Wiem, że sam se na to będę głosował, ale jest niewiele gorsze od "Inside Out" czy "Sunburst" z lat poprzednich. Dla niedowiarków Kudu, które skomponowała Patrice Rushen, ta od Men in Black:
https://www.youtube.com/watch?v=m4cNs4F_lVA
oraz kolejne na płycie Dr. Mganga:
https://www.youtube.com/watch?v=PmKwk4V4d4U

jak dla mnie to to są jakieś Voodoo klimaty jak z "Live And Let Die", pobrzmiewa tu jeszcze momentami Sextant, dobra płytka to jest.

P.S. Bo już se układam listę i właśnie widzę, że Hendersona ni ma na liście początkowej. U mnie pewniaków do 30 jest 36, rozpoczynamy eksterminację, a dosłuchy trwają. Najważniejsze, że Luc Ponty wejdzie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kłopoty z Myszami dnia Śro 11:39, 28 Czerwiec 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kłopoty z Myszami
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 537
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:05, 28 Czerwiec 2017 Temat postu: Re: Album roku 1976

Filas napisał:

słyszę motywy rodem z mody na sukces


Ten gościu w czerwonej koszuli co napiera na basie to sam Ridge we własnej osobie!

https://www.youtube.com/watch?v=Hn-enjcgV1o


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kłopoty z Myszami
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 537
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:31, 28 Czerwiec 2017 Temat postu:

Billy Cobham "Life & Times" - zajebiste kawałki są na tej płytce som, Scofield pięknie napiera, a Cobham wydaje się dość wyluzowany. Widząc jak fantastyczne wyniki osiągał BC w poprzednich rocznikach to miejsce w pierwszej setce chyba pewne?
Earthlings
https://www.youtube.com/watch?v=wcj2Xv96yb4
On A Natural High
https://www.youtube.com/watch?v=iDt5kTVr3XQ

Nie glosujecie na niego tylko dla tego, że jest murzynem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5491
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:32, 05 Lipiec 2017 Temat postu:

Śmieszne, że Enrico Rava potrafi w tym samym rok wydać płytę z latynoskimi pierdami (Quotation Marks) i fajną podchodzącą pod free elektryczną dość gęstą płytkę gdzie jakiekolwiek latino jest gdzieś tylko w dalekim tle struktury (The Plot). Choć z drugiej strony ta pierwsza płyta została nagrana w 1974, więc miało mu się prawo po prostu w dwa lata odmienić i poprawić na bani.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kłopoty z Myszami
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 537
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:12, 09 Lipiec 2017 Temat postu:

A dał radę ktoś posłuchać epokowy album rockowy Rainbow "Raising" do końca? SmileSmileSmile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5491
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:44, 09 Lipiec 2017 Temat postu:

Tak, w 2010 jakoś posłuchałem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kłopoty z Myszami
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 537
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:06, 10 Lipiec 2017 Temat postu:

Bardzo słabe te Sloche.

Skleroptak też niespecjalny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gharvelt
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 24 Lip 2013
Posty: 577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:58, 10 Lipiec 2017 Temat postu:

Jak Sloche słabe, to co w tym roczniku mocne? Obie skrytykowane płyty u mnie zapunktują, przy czym Kanadyjczycy w czołówce.

Można już wysyłać listy, jeśli ktoś jest gotowy. Natomiast finał i tak nie odbędzie w tym miesiącu, bo w drugiej połowie miesiąca nie będę miał prawie w ogóle czasu wolnego. Termin sierpniowy podam nieco później.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8703
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:08, 15 Lipiec 2017 Temat postu:

TO JUSZ MOSZNA SŁAĆ LISTĘ TO JA ŚLĘ ZARAZ!

MOSZNA WYSYŁAĆ LISTY!!!!! Exclamation Exclamation Exclamation Exclamation Exclamation Exclamation Exclamation Exclamation Exclamation Exclamation


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gharvelt
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 24 Lip 2013
Posty: 577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:46, 15 Lipiec 2017 Temat postu:

Dokładnie, czekam na listy. Ustawiłem też sierpniowy termin finału, choć na razie tylko orientacyjnie, bo dopiero pod koniec tego miesiąca będę wiedział, kiedy zdołam go przeprowadzić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5491
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 00:45, 16 Lipiec 2017 Temat postu:

Ja jakoś do końca tygodnia dosłucham co mam do dosłuchania i będę miał gotową listę

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gharvelt
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 24 Lip 2013
Posty: 577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:19, 16 Lipiec 2017 Temat postu:

Otrzymałem dziś listy od Kapitana oraz Vilverina. Przed chwilą dorzuciłem też swoją własną, którą zdeponowałem Bartoszowi. Mamy zatem na dobry początek 3 zestawienia w puli. Jeszcze nawet nie zdążyłem rzucić okiem na ile różne, ale zaraz je wklepię do pliku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Plebiscyty Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 17, 18, 19  Następny
Strona 8 z 19


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin