Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

OPETH

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Rock, metal
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3783
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:15, 05 Luty 2012 Temat postu:

Jest Emperor, więc zastanawiać się nie trzeba. Po prostu wystarczy sięgnąć po właściwy zespół.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8701
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:19, 05 Luty 2012 Temat postu:

kobaian napisał:
Jest Emperor, więc zastanawiać się nie trzeba. Po prostu wystarczy sięgnąć po właściwy zespół.


To włącz sobie pierwszy album. Przecież tego się nie da kurwa słuchać. A muzyka sama w sobie jest naprawdę fajna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3783
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:20, 05 Luty 2012 Temat postu:

"Athems" jest przecież jeszcze w podobnym stylu, tylko lepiej nagrany.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8701
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:24, 05 Luty 2012 Temat postu:

kobaian napisał:
"Athems" jest przecież jeszcze w podobnym stylu, tylko lepiej nagrany.


No właśnie...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Nie 14:24, 05 Luty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olek
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Mar 2013
Posty: 594
Przeczytał: 33 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:26, 26 Marzec 2013 Temat postu:

Opeth to zespół, który obecnie lubię a kiedyś lubiłem o wiele bardziej. To, co działo się po "Deliverance" to dla mnie kiszka, która miała pewne przebłyski na Ghost Reveries. Później zaczęły się cuda takie, jak "Burden". "Heritage" pozostawię bez komentarza.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
niszczuk
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 665
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 00:40, 27 Marzec 2013 Temat postu:

Jeszcze Damnation było według mnie udaną płytą, ale potem to już ostry spadek. Najgorszym z ostatnich albumów jest chyba Watershed. Heritage ma ciekawy zamysł i nic więcej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3783
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 02:40, 27 Marzec 2013 Temat postu:

niszczuk napisał:
Jeszcze Damnation było według mnie udaną płytą, ale potem to już ostry spadek. Najgorszym z ostatnich albumów jest chyba Watershed. Heritage ma ciekawy zamysł i nic więcej.

Jaki spadek? Przecież ten zespół gra cały czas tak samo. Może czasem troszeczkę lepiej, a czasem odrobinę gorzej, ale stylistycznie różni się to wszystko niewiele. Z resztą pisałem już o tym gdzie indziej:
[link widoczny dla zalogowanych]

A to opinia odnośnie Heritage:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Śro 02:44, 27 Marzec 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2979
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 07:01, 27 Marzec 2013 Temat postu:

To ja Ci pomogę: Heritage pomógł mi wyjść z fazy raka Opethowskiego i otworzył oczy na rzeczy inspirowane jazzem (BYŁEM ŚLEPY ;_; ) i na Fendera Rhodes, a także na barżo fajne motywy.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Filas dnia Nie 02:49, 05 Maj 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
che
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 1962
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 08:50, 27 Marzec 2013 Temat postu:

Przecież do albumu Blackwater Park Opeth grał inaczej. Dopiero wtedy poszedł bardziej w stronę progresu, a wcześniejszy płyty były bardziej death (?) metalowe i ten starszy okres lubię.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3783
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:34, 27 Marzec 2013 Temat postu:

che napisał:
Przecież do albumu Blackwater Park Opeth grał inaczej. Dopiero wtedy poszedł bardziej w stronę progresu, a wcześniejszy płyty były bardziej death (?) metalowe i ten starszy okres lubię.

W jakim sensie poszedł? Że zaczął więcej nawiązywać do klasyków? Że Wilson się do nich przyczepił? Ale przecież on się przyczepił właśnie dlatego, że np. takie "Still Life" zdradzało wielkie pokrewieństwo z tym, co sam grał i co go akurat kręciło.
Dla mnie wczesny Opeth jest zupełnie nie do zaakceptowania. Nie wiem jak można słyszeć cokolwiek fajnego w naprzemiennym serwowaniu smętów i ryków i to jeszcze dość nieudolnie ze sobą posklejanych.

Chciałbym naprawdę wiedzieć, co w czymś takim może się podobać komukolwiek, kto ma te wszystkie lata 70', progresy, jazz-rocki, soft-maszyny za sobą:
http://www.youtube.com/watch?v=qnCyXOTfsX4
Przecież to jest momentami śmieszne, naiwne, kiczowate, ale przede wszystkim, traktowane jako całość - przeraźliwie nudne. Stylistyczne naprawdę to niewiele się różni od późniejszych dokonań. Po prostu tamte są bardziej technicznie zaawansowane. Późniejszy Opeth ma przynajmniej to do siebie, że muzyka się komplikuje i pojawia się parę fajnych pomysłów utopionych co prawda w morzu nudy i wbitych w powtarzany przez zespól do wyrzygania smęto-rykowy schemat.
Jak widać kolega Seb jakoś chyba na nas tak wpłynął, że zaczęliśmy dyskutować o podrzędnych, przereklamowanych kapelach. Opeth to po prostu kliniczny przypadek nowego progresu. Dobrzy jak na tego typu gatunek muzycy, nieźle osłuchani, jeżeli chodzi o klasykę proga, komponujący w większości przeraźliwie nudne i przeciętne rzeczy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Śro 11:50, 27 Marzec 2013, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
che
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 1962
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:37, 27 Marzec 2013 Temat postu:

kobaian napisał:

W jakim sensie poszedł? Że zaczął więcej nawiązywać do klasyków? Że Wilson się do nich przyczepił? Ale przecież on się przyczepił właśnie dlatego, że np. takie "Still Life" zdradzało wielkie pokrewieństwo z tym, co sam grał i co go akurat kręciło.

Po prostu na nowszym nie słychać już tej surowości ze starszych płyt. Jest bardziej upiększony (pewnie Wilsona to robota) i mi to mi się mniej podoba. Samego Wilsona nie znam za dobrze, dlatego ciężko mi zestawiać to co robił sam, czy z Porcupine Tree i z Opeth.

kobaian napisał:

Chciałbym naprawdę wiedzieć, co w czymś takim może się podobać komukolwiek, kto ma te wszystkie lata 70', progresy, jazz-rocki, soft-maszyny za sobą:
http://www.youtube.com/watch?v=qnCyXOTfsX4
Przecież to jest momentami śmieszne, naiwne, kiczowate, ale przede wszystkim, traktowane jako całość - przeraźliwie nudne.

No właśnie dla mnie nie jest. A wrzuciłeś link do jednego z moich ulubionych ich kawałków. Więcej ciekawych pomysłów dostrzegłem właśnie w starych płytach. Opeth słuchałem zaraz po tym jak zacząłem słuchać w ogóle muzyki (trzeci zespół po Ironach i Metallice, który wałkowałem dosyć namiętnie), także o muzyce nie miałem zbyt dużego pojęcia i to co grał wtedy Opeth było dla mnie czymś magicznym, bo do death metalu dorzucili to "coś". Te płyty sprawiły, że zacząłem szukać w muzyce ciekawych pomysłów i oryginalności. Neo progresu wtedy zacząłem słuchać, ale szybko mnie znudził i zacząłem poznawać muzykę lat 70-tych. Wtedy pojawiły się nowe płyty Opeth i już za bardzo się w nie nie wgłębiałem (przesłuchałem raz/kilka) i kojarzyły mi się one właśnie z neo-progiem.
Dziś już nie są dla mnie taką mega-kapelą jak kiedyś, ale nadal mam do nich szacunek.
kobaian napisał:

Opeth to po prostu kliniczny przypadek nowego progresu. Dobrzy jak na tego typu gatunek muzycy, nieźle osłuchani, jeżeli chodzi o klasykę proga, komponujący w większości przeraźliwie nudne i przeciętne rzeczy.

Teraz pewnie tak. Ale w latach 90-tych robili coś wyjątkowego. Nie przypominam sobie, by wtedy były kapele grające jak oni.
Ciekaw jestem, czy przesłuchałeś choć jedną płytę z okresu 1995-1999 2-3 razy, a jeśli tak to ile miałeś wtedy lat i na jakim etapie muzycznym byłeś.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2979
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:07, 27 Marzec 2013 Temat postu:

Opeth Tree i Porcupine Opeth, jak to się niektórzy wyzłośliwiają - Wilson po 2002 zaczął kraść z Opethu, a Opeth po chyba 2001 albo trochę wcześniej brali od Stefana, czego wyrazem zresztą było Damnation.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olek
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Mar 2013
Posty: 594
Przeczytał: 33 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:44, 27 Marzec 2013 Temat postu:

kobaian napisał:

Dla mnie wczesny Opeth jest zupełnie nie do zaakceptowania. Nie wiem jak można słyszeć cokolwiek fajnego w naprzemiennym serwowaniu smętów i ryków i to jeszcze dość nieudolnie ze sobą posklejanych.


Więc co ciekawego jest w większości utworów black metalowych? Oprócz tego, że nie ma tam smętów. Ktoś inny może powiedzieć, że Pink Floyd to smęty i ma takie same argumenty jak Ty w tej kwestii. Myślę, że chodzi tutaj przede wszystkim o klimatyczne granie niż o staranie się stworzenia czegoś progresywnego. Co do Black Rose Immortal - rzeczywiście masz rację, jednak gdyby ten utwór był krótszy conajmniej o 3/4 swego czasu byłoby to całkiem znośne.

kobaian napisał:
Chciałbym naprawdę wiedzieć, co w czymś takim może się podobać komukolwiek, kto ma te wszystkie lata 70', progresy, jazz-rocki, soft-maszyny za sobą:
http://www.youtube.com/watch?v=qnCyXOTfsX4


Zapewne masz rację, ale wątpię by akurat oni starali się tworzyć super progresywną muzykę. Tak jak wspominałem wcześniej, myślę, że chodziło im o oddanie klimatu i stworzenie czegoś nietypowego i to im się udało.

kobaian napisał:
Stylistyczne naprawdę to niewiele się różni od późniejszych dokonań.


Chyba nie wiesz co mówisz. Spójrz na płyty takie jak "Blackwater Park" i porównaj go do "Watershed" czy "Ghost Reveries"

Che napisał:
W latach 90-tych robili coś wyjątkowego. Nie przypominam sobie, by wtedy były kapele grające jak oni.


Rzeczywiście, ciężko cokolwiek takiego odnaleźć. Pierwsze co przychodzi do głowy to Agalloch, lecz on jest bardziej "zimowy" zaś Opeth odbiera się jako "jesienny" Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8701
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:54, 27 Marzec 2013 Temat postu:

Oleeks napisał:
Myślę, że chodzi tutaj przede wszystkim o klimatyczne granie niż o staranie się stworzenia czegoś progresywnego.


Bardzo fajnie, że tak myślisz. Problem w tym, że mnóstwo osób Twojej opinii nie podziela robiąc z Opeth gwiazdy progresu. Sam mam z nimi ten właśnie problem - w sumie mnie to nudzi, no, ale skoro to klimatyczny death doom metal to niech im będzie. Lecz jeśli to prog, to moje wymagania rosną, tymczasem zespół ani myśli wymagań tych spełnić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6133
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 53 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:55, 27 Marzec 2013 Temat postu:

A ja nie znam ich wcale.

Ale to chyba nie powod do wstydu?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 2979
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:59, 27 Marzec 2013 Temat postu:

Ależ skąd.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8701
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:59, 27 Marzec 2013 Temat postu:

Chyba nie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olek
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 16 Mar 2013
Posty: 594
Przeczytał: 33 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:00, 27 Marzec 2013 Temat postu:

Jean Ivoire Gleaves napisał:
A ja nie znam ich wcale.

Ale to chyba nie powod do wstydu?


Oczywiście, że nie jest to powód do wstydu. Tak samo jak powodem do nie jest powodem do wstydu ich znać czy nawet doceniać i lubić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
niszczuk
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 665
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 00:43, 28 Marzec 2013 Temat postu:

Kapitan Wołowe Serce napisał:
Oleeks napisał:
Myślę, że chodzi tutaj przede wszystkim o klimatyczne granie niż o staranie się stworzenia czegoś progresywnego.


Bardzo fajnie, że tak myślisz. Problem w tym, że mnóstwo osób Twojej opinii nie podziela robiąc z Opeth gwiazdy progresu. Sam mam z nimi ten właśnie problem - w sumie mnie to nudzi, no, ale skoro to klimatyczny death doom metal to niech im będzie. Lecz jeśli to prog, to moje wymagania rosną, tymczasem zespół ani myśli wymagań tych spełnić.
To już chyba ich samych musiałbyś spytać, za kogo się uważają, żeby ustalić, jakie masz do nich podejście. Dobrze rozumiem? Wink

Cytat:
Jaki spadek? Przecież ten zespół gra cały czas tak samo. Może czasem troszeczkę lepiej, a czasem odrobinę gorzej, ale stylistycznie różni się to wszystko niewiele.
Sam sobie odpowiedziałeś Smile

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez niszczuk dnia Czw 00:45, 28 Marzec 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3783
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:55, 28 Marzec 2013 Temat postu:

Oleeks napisał:
Więc co ciekawego jest w większości utworów black metalowych?

W większości nic. Tak samo jak w większości utworów metalowych w ogóle. Natomiast w tych naj-naj-lepszych, których jest może kilkanaście albo kilkadziesiąt co najwyżej, są na przykład dobre riffy, są interesujące nie spotykane w innych odmianach metalu brzmienia, jest ładnie rozwijająca się akcja.
Posłuchaj sobie "Prometeusza" Emperora, jak tam wszystko jest dobrze poskładane. Jest czasem łagodniej, czasem ostrzej ale utwory trzymają się kupy, a nie są kupą jak bez sensu pozszywany "Black Rose Immortal".

Cytat:
Ktoś inny może powiedzieć, że Pink Floyd to smęty i ma takie same argumenty jak Ty w tej kwestii.

Czy ty znasz Pink Floyd, czy udajesz że znasz? Pink Floyd prezentowało szerokie spektrum od rocka psychodelicznego i space rocka przez rock symfoniczny i hard rock do popeliny z dwóch ostatnich płyt. Masz tu wiele kierunków, bogatą paletę brzmień i nastrojów. Natomiast Opeth to są dwa stany: smęty - które wszystkie w identyczny sposób budują nastrój i poza tym, że jest to smutne nie można nic więcej powiedzieć, bo brakuje jakichkolwiek niuansów, oraz rzępolenie - gdzie również nie ma niuansów jest po prostu naparzanie w gitary i gary, tyle że zrobione wedle trodę bardzie skomplikowanego algorytmu niż u pozostałych metalowców. Odnoszę też wrażenie, że w jednym utworze takiego Death ze złotego okresu masz więcej dobrych tematów niż Opeth skomponował w całej swojej dyskografii.


Cytat:
Co do Black Rose Immortal - rzeczywiście masz rację, jednak gdyby ten utwór był krótszy conajmniej o 3/4 swego czasu byłoby to całkiem znośne.

Powiem więcej: Gdyby Opeth nagrał jedną płytę zamiast kilkunastu i zebrał na niej najlepsze swoje rzeczy najlepiej ze wszystkich okresów, to była by to całkiem niezła, godna polecania kapela.

Co do zmian stylistycznych u Opeth zauważyłem tylko tyle, że wpadli na pomysł, że zagranie ostrzejszego riffu nie wymaga od razu charczenia. Jedyną płytą która jest stylistycznie od reszty odmienna to "Heritage". Reszta to kontynuacja, przeplatana ewentualnie dorzucaniem jakiejś popeliny.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Czw 12:11, 28 Marzec 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Rock, metal Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9, 10, 11  Następny
Strona 5 z 11


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin