Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Can

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Prog, rock psychodeliczny i eksperymentalny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:15, 21 Luty 2014 Temat postu:

Vilverin napisał:
To jest kicz.

Problem w tym, że pierwszy z tych obrazów namalował nikt inny, jak Caspar David Friedrich, sztandarowy malarz epoki romantyzmu zaliczany do jednego z najwybitniejszych twórców nurtu.

Dla mnie romantyzm to właśnie malarstwo Friedricha, który i tak rzeczywiście był najlepszy spośród sobie podobnych (nawet tam parę rzeczy sensownie wymalował), filozofia Hegla i jego naśladowców odrzucająca normalną dla większości ludzi logikę i zastępującą klasyczne problemy filozoficzne jakimiś historiozoficznymi fantasmagoriami, kunsztowne poematy tworzące mity i fałszujące historię, koszmarna w wielu wypadkach architektura oparta na neo-stylach kojarząca się nie bez podstaw z Disneylandem, oraz pompatyczne, przerośnięte, teatralne formy muzyczne, które wszystkie te koszmarne cechy pozostałych sztuk uwieczniały w materiale muzycznym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:42, 21 Luty 2014 Temat postu:

Vilverin napisał:
Kapitanie kojarzysz historyzm? Nie chodzi mi o nurt w malarstwie.

Kapitan nie odpowiedział, ja odpowiem, że mi się kojarzy z architekturą, na przykład tym:

Jak najbardziej przykład wiekopomnego wkładu doby romantyzmu w dziedzictwo cywilizacji europejskiej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Pią 19:43, 21 Luty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vilverin
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 02 Kwi 2013
Posty: 2429
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wielkie Księstwo Krakowskie/Królestwo Galicji i Lodomerii.
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:43, 21 Luty 2014 Temat postu:

Chodzi mi o historyzm jako koncepcję historii jako dziedziny nauki. Koncepcja ta zawierała się właściwie w romantycznym nurcie myślowym zachowując jednak autonomiczną pozycję.
Historyzm wyklarował się na początku XIX w. i rozwijał właściwie do jego końca.
Zakładał między innymi postrzeganie świata w kontekście historycznym (czyli ni mniej ni więcej tylko współcześnie nam znany podział na epoki - dziś to oczywista oczywistość). Wtedy wytworzył się także tzw. "kult źródła" który jest mi także osobiście bliski.

Historyzm kładł nacisk przede wszystkim na historyczne uwarunkowania zjawisk istniejących w otaczającym nas świecie, zjawisk podlegających stałym zmianom.
Podkreślając kształtowany w ten sposób indywidualny charakter ich cech odrzuca on naturalistyczną wizję historii i nie widział możliwości budowania w historii praw naukowych. Czyli słynne "wie est eigentlich gewesen" Rankego.

Właśnie Leopold von Ranke był niejkako budowniczym fundamentów historyzmu w czystej postaci (przyłożył także ideologiczne rękę do powstania Burschenschaftów na obszarze Związku Niemieckiego i budował niemiecką myśl zjednoczeniową).

Na pracach Rankego napisanych w koncepcie historyzmu budował swoją wizję historii m.in. nasz Józef Szujski.


Idąc w nieco innym kierunku - romantyzm zaczął budować, a wreszcie nadał rozmach nowemu modelowi konserwatyzmu, klarującemu się przez całe XIX. stulecie - konserwatyzmu reprezentowanego przez Chateoubrianda, Novalisa, czy Karla von Hallera.

Postrzeganie romantyzmu jako ideologii "czarnego płaszcza, smutnego spojrzenia, rewolucji i brawury" przyprawionego o sentymentalny kicz jest niepełne, potoczne i krzywdzące, a przez to również kłamliwe.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vilverin dnia Pią 19:52, 21 Luty 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 59 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:52, 21 Luty 2014 Temat postu:

Vilverin napisał:
Postrzeganie romantyzmu jako ideologii "czarnego płaszcza, smutnego spojrzenia, rewolucji i brawury" przyprawionego o sentymentalny kicz jest niepełne, potoczne i krzywdzące.


Dlatego cały czas mówiłem o kontrastach. Rozwój historii jako nauki także jest z czym skontrastować - z romantyczną "archeologią" dewastującą pozostałości dawnych kultur, "odbudowującą" pałac w Knossos wedle własnej fantazji i bazgrzącej stylizowane na antyk freski w Heraklionie.

Btw. a skoro już wspomniano o Neuschwanstein:



I tu trzeba nam się pochwalić, albowiem Polska architektura współczesna przebija nawet tamto. Przed Państwem niedokończony pałac w Łapalicach:



Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Pią 19:56, 21 Luty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:56, 21 Luty 2014 Temat postu:

Vilverin napisał:
Historyzm kładł nacisk przede wszystkim na historyczne uwarunkowania zjawisk istniejących w otaczającym nas świecie, zjawisk podlegających stałym zmianom.

Pogląd, z którego powiedzmy szczerze wyrosło wszelkie najgorsze XX-wieczne lewactwo, oskarżające np. wszelkie przejawy kultury poprzedniej epoki jako dziedzictwo burżuazyjnego społeczeństwa.

Cytat:
Podkreślając kształtowany w ten sposób indywidualny charakter ich cech odrzuca on naturalistyczną wizję historii i nie widzi możliwości budowania w historii praw naukowych.

Tak jakby ktokolwiek chciał wcześniej opisywać prawa historii jak prawa fizyki. Powiedzmy znów szczerze, chodzi aby wyrazić charakterystyczną dla romantyków niechęć do nauk ścisłych pod płaszczykiem mówienia rzeczy niby oczywistych.

Cytat:
Idąc w nieco innym kierunku - romantyzm zaczął budować, a wreszcie nadał rozmach nowemu modelowi konserwatyzmu klarującemu się przez całe XIX. stulecie - konserwatyzmu reprezentowanego przez Chateoubrianda, Novalisa, czy Karola von Hallera.

Ciekawe tylko dlaczego nazwiska takich myślicieli romantycznych jak Fichte, Hegel, czy ich późniejszy spadkobierca Karol Marks są bardziej znane dzisiejszej publiczności? Może dlatego, że romantyzm nie tyle stał konserwatyzmem, ile stanowił znakomity grunt dla różnych szaleńców do propagowania swoich poronionych wizji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vilverin
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 02 Kwi 2013
Posty: 2429
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wielkie Księstwo Krakowskie/Królestwo Galicji i Lodomerii.
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:58, 21 Luty 2014 Temat postu:

Nie ma prądów idealnych. Moim skromnym zdaniem romantyzm przyniósł o wiele więcej dobrego niż złego. Zresztą z tym "złem" to też przesada. To są po prostu nie do końca trafione dziwactwa.

Wypowiadam się rzecz jasna ze swojego ultra tradycjonalistycznego punktu widzenia. Uważam że jest ta perspektywa jest w pełni słuszna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:06, 21 Luty 2014 Temat postu:

Vilverin napisał:
Nie ma prądów idealnych. Moim skromnym zdaniem romantyzm przyniósł o wiele więcej dobrego niż złego.

Biorąc pod uwagę, że bezpośrednim dziedzictwem romantyzmu jest faszyzm i komunizm, pogląd ten wydaje się cokolwiek egzotyczny. Z mniej groźnych jest nasz mesjanizm, którego nawet Dmowskiemu nie udało się wyrugować z Polskiej myśli politycznej.

W moim przekonaniu to Ty starasz się przeciwstawić kilku dziwaków (na tle swojej epoki), których mało kto zna, rzeczom znacznie lepiej wszystkim znanym i bardziej wpływowym.

Ciekawe czy wiesz, że obok Hegla - czołowego myśliciela epoki romantyzmu - wykładał niejaki Schopenhauer. Sala gdzie wykładał Hegel pękała w szwach, sala Schopenhauera świeciła pustkami. Schopenhauer został doceniony dopiero pod koniec XIX wieku, wyrastając na czołowego myśliciela fin de siecle. I dlatego uważam, że miłośnik Schopenhauera nie powinien zachwalać romantyzmu, patrząc przez pryzmat dorobku swojego mistrza, bo twórczość tego pana nie oddawała, użyjmy tu tego brzydkiego Heglowskiego terminu, "ducha epoki". Z tych samych względów obawiam się, że Twoja perspektywa nie jest w tym wypadku właściwa.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Pią 20:15, 21 Luty 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3117
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:16, 21 Luty 2014 Temat postu:

Ładujecie takie dyskusje, że jedyne co mogę zrobić to siąść obok i słuchać i mieć nadzeiję, że zrozumiem jakieś proste wyrazy. Tak trzymać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vilverin
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 02 Kwi 2013
Posty: 2429
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wielkie Księstwo Krakowskie/Królestwo Galicji i Lodomerii.
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:48, 21 Luty 2014 Temat postu:

Wszystko ok. Faszyzm ma m.in. folkistowskie korzenie.

Natomiast w kreowaniu wszelkiej maści lewactwa większą rolę odegrało oświecenie i myśl rewolucji francuskiej która z tegoż oświecenia czerpała pełną gębą. Do tego dochodzi jeszcze tak dzisiaj popularny relatywizm - a on z żadną myślą romantyczną nic wspólnego nie ma.

Cytat:
Pogląd, z którego powiedzmy szczerze wyrosło wszelkie najgorsze XX-wieczne lewactwo, oskarżające np. wszelkie przejawy kultury poprzedniej epoki jako dziedzictwo burżuazyjnego społeczeństwa.


Nie do końca. Taka interpretacja może się nasuwać dopiero przez kontekst działania modernistów z "Annales", m.in Lefevre'a (nie chodzi o Bractwo Piusa), którzy pchnęli tę myśl innym torem. Efektem jest dzisiejsza (przepraszam za wyrażenie) ogólna gówniana miałkość myśli i cały postmodernistyczny sraczyk.

Taką interpretację w ówczesnej romantycznej XIX wiecznej rzeczywistości wykluczało też nabożne wręcz traktowanie tradycji i historii. Podniesione zostały one niemal do rangi absolutu. I znów - tym co romantyzm "płaszczyło" była Rewolucja Francuska.


Cytat:
Tak jakby ktokolwiek chciał wcześniej opisywać prawa historii jak prawa fizyki. Powiedzmy znów szczerze, chodzi aby wyrazić charakterystyczną dla romantyków niechęć do nauk ścisłych pod płaszczykiem mówienia rzeczy niby oczywistych.


Historyzm tworzył teorię historii niemal na surowym korzeniu. Wcześniej profesjonalnym warsztatem posługiwał się tylko Edward Gibbon. Rozwój myśli romantycznej był też ściśle powiązany z renesansem uniwersytetów w XIX w.

Cytat:
Ciekawe tylko dlaczego nazwiska takich myślicieli romantycznych jak Fichte, Hegel, czy ich późniejszy spadkobierca Karol Marks są bardziej znane dzisiejszej publiczności? Może dlatego, że romantyzm nie tyle stał konserwatyzmem, ile stanowił znakomity grunt dla różnych szaleńców do propagowania swoich poronionych wizji.


Romantyzm w czystej postaci przechodził stopniowo w pewną myśl konserwatywną. Natomiast to prawda że jego elementy doskonale nadały się do nawiezienia przyszłych poronionych wizji. Ciąg nazwisk jakie podałeś jest adekwatny.

Cytat:
W moim przekonaniu to Ty starasz się przeciwstawić kilku dziwaków (na tle swojej epoki), których mało kto zna, rzeczom znacznie lepiej wszystkim znanym i bardziej wpływowym.


To że Novalis, czy Hardenberg nie są tak popularni jak np. Hegel nie oznacza że nie byli wpływowi. Byli. I nie była to nisza. Co więcej, nie było ich "kilku".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vilverin dnia Pią 20:50, 21 Luty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:54, 21 Luty 2014 Temat postu:

Vilverin napisał:
Natomiast w kreowaniu wszelkiej maści lewactwa większą rolę odegrało oświecenie i myśl rewolucji francuskiej która z tegoż oświecenia czerpała pełną gębą.

I tak, i nie.
Owszem różne lewackie mrzonki wywodzą się w dużej mierze od Jana Jakuba Rousseau, który reprezentował oświeceniowy sentymentalizm.

Ale nie on stworzył podwaliny pod wszelki totalitaryzm, tylko jakby na to nie patrzeć uczynił to jeden z naczelnych myślicieli niemieckiego romantyzmu Johann Gottlieb Fichte w "Zamkniętym państwie handlowym". Dla odmiany jego oświeceniowy nauczyciel i mistrz Immanuel Kant propagował coś takiego jak "państwo prawa".

Więc to trochę tak, jakby oświecenie nam dostarczyło jednego poważnego gościa i jednego hippisa, natomiast romantyzm - skrzyżowanie Lenina z Hitlerem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 00:09, 22 Luty 2014 Temat postu:

Kapitan Wołowe Serce napisał:
Wymyślasz. Pod wpływem lepszej bądź gorszej muzyki romantycznej wymyśliłeś sobie, że nie będziesz słuchał niczego i nikogo kto stosuje środki nieznane XIX wiecznym gościom opatulonych w czarne peleryny i patrzących smutnym wzrokiem w dal. Nie ukrywam, że mnie taka postawa trochę śmieszy, podobnie jak śmieszy mnie romantyzm


Ej, ale o co kaman? Slowa romantyzm uzylem na tym forum tyle razy, ze wystarczyloby jednej reki do policzenia, juz nie wspominajac o tym ze teraz wiekszosc czasu gosci w mej chalupie Monteverdi i Bach.
Poza tym - sam niedawno mi sie przyznales, ze Mendelssohna (top klas klasikal kompozer!) znasz tylko z... marszu weselnego. Zatem wcale nie znasz Feliksa, a nie zdziwilbym sie, gdybys nie znal nawet poznych kwartetow smykowych Ludwika wan, a takze klawej czejmber mjuzik wczesniej wspomnianego Mendelssohna. Nie obraz sie, ale musze tu zadac jedno bardzo wazne pytanie: czy wiesz o czym mowisz? Bo to, ze architektura doby romantyzmu kojarzy Ci sie z Disneylandem, to nie temat jaki zamierzam podejmowac.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 59 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 00:20, 22 Luty 2014 Temat postu:

Nie za bardzo rozumiem. Najpierw mówisz, że nie chodzi wcale o romantyzm (ale przecież chodzi, nawet jeżeli nie używasz tego wyrazu. Mniej więcej z początkiem wieku XX zaczynają się w muzyce pomysły, które uznajesz za niezbyt interesujące, prawda?), a potem powołujesz się na Mendelssohna (którego nadal nie znam) i Beethovena (którego jednak trochę już poznałem), czyli na klasycznego romantyka i, powiedzmy - natchnienie romantyków.

Cała dyskusja o epoce romantyzmu zaczęła się tak naprawdę od Vilverina i bardzo szybko pobiegliśmy wszyscy inną ścieżką zostawiając dyskusję o Can za sobą. Zresztą pisząc do Ciebie ustanowiłem ten nieszczęsny romantyzm jako cezurę, nie twierdziłem, że nic więcej dla Ciebie się nie liczy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Sob 00:21, 22 Luty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 00:30, 22 Luty 2014 Temat postu:

Kapitan Wołowe Serce napisał:
a potem powołujesz się na Mendelssohna (którego nadal nie znam)

Warto poznać na pewno. Nawet "Sen nocy letniej", z którego pochodzi ów słynny "Marsz weselny", to niczego sobie dzieło. Na pewno nie ma nic wspólnego ze łzawymi serenadami Schuberta. Najlepsze jest to, że gość rzeczywiście nie ma chyba nic wspólnego ze standardowymi stereotypami na temat muzyki reumatyków. Nic dziwnego, że taki Wagner wziął akurat jego na celownik.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cizar
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 1116
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowe Skalmierzyce
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 00:32, 22 Luty 2014 Temat postu:

Ej, a ten Szubert to w sumie był jakiś zjeb, czy co, że go tak nie lubicie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 00:38, 22 Luty 2014 Temat postu:

kobaian napisał:
Niepokonany Herakles napisał:
nawet jesli jej formy sa calkowicie odmienne i oddalone od siebie o kilkaset lat. Nie porownuje Monteverdiego z bazgrolami na murach ani Rafaela z rzepoleniem na gitarsonie.


To może jeszcze inaczej. Podstawmy w miejsce operowania dźwiękami - malowanie. Można malować malować ściany w różne kolory a nawet wzory wzory, a można tez malować freski. Co więcej można dobrze pomalować ściany własnego pokoju jak i beznadziejnie. Tak samo można malować dobre i złe freski. Niewątpliwie malowanie fresków jest bardziej kunsztowne, nie sprawia to jednak, że dobrze wymalowany pokój przez dekoratora staje się zły w świetle tego, że Michał Anioł namalował genialny fresk w Kaplicy Sykstyńskiej. Tego po prostu nie ma sensu porównywać.

Teraz idźmy dalej. Wyobraźmy sobie, że na bazie dekoratorskiego rzemiosła powstaje jakaś nowa dziedzina sztuki. Oto w Centrum Sztuki Współczesnej ktoś ustawia boksy, między którymi przechodzisz i podziwiasz malowanie wewnętrznych ścian w różne abstrakcyjne wzory zrobione tak, aby wywoływały w Tobie różne skojarzenia, nastroje, emocje itp. Możesz generalnie wyśmiewać taką formę bądź ją odrzucać w całości, jako bezwartościową, tym niemniej wciąż porównywanie malowania takiego boksu z freskami w Kaplicy Sykstyńskiej jest cokolwiek bezcelowe. I tu i tu maluje się ściany, operuje się kolorem, ale problem w tym, że o co innego chodzi.

Przypadek Can vs. Chopin jest analogiczny. I tu i tu mamy jakąś organizację dźwięków, ale chodzi o coś innego. Muzyka Can wyrasta z całkowicie użytkowej muzyki tworzonej wpierw na potrzeby potańcówek, potem zaś narkotycznych imprez. Muzycy uznali, że łącząc to z dorobkiem awangardy można stworzyć z tego jakąś swoistą jakość estetyczną, z jednej strony niezależną od źródła - nie musisz tańczyć ani ćpać, by móc tę formę zrozumieć i docenić, z drugiej jakoś zakorzenionego trochę w tym "imprezowym" sposobie odbierania muzyki. Can miało jeszcze tę właściwość, że w całym środowisku tego typu twórców byli prawdopodobnie najlepiej obeznanymi z teorią i najbardziej utalentowanymi wykonawcami.


Murarz Mietek stawia super, niesamowite wprost garaze, ale nie mozna go porownywac do G. Eiffela, bo po pierwsze ten drugi przerasta go kunsztem 100 000 razy, a po drugie tak lubimy Mietka i tak dobrze sie przy nim bawimy, ze zal by bylo spojrzec prawdzie w oczy. Aha, no dobra.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 00:43, 22 Luty 2014 Temat postu:

Kapitan Wołowe Serce napisał:
Nie za bardzo rozumiem. Najpierw mówisz, że nie chodzi wcale o romantyzm (ale przecież chodzi, nawet jeżeli nie używasz tego wyrazu. Mniej więcej z początkiem wieku XX zaczynają się w muzyce pomysły, które uznajesz za niezbyt interesujące, prawda?), a potem powołujesz się na Mendelssohna (którego nadal nie znam) i Beethovena (którego jednak trochę już poznałem), czyli na klasycznego romantyka i, powiedzmy - natchnienie romantyków.


Chodzi i nie chodzi. Ja wspomnialem tylko o muzyce piekniejszej niz Can, a Ty na to wrzuciles Straussa i Schuberta, a mowiac nawiasem, uciekles sie do strasznej manipulacji, bo wrzuciles dziela wcale nie wazne, wrecz jebniete lewa noga gdzies przy okazji i tylko durnocie ludzkiej zawdzieczajace popularnosc. No wiec przypomnialem Ci, ze nie jestes obeznany na Feliksie (nisza w hói), wiec mozliwe jest, ze nie wiesz o czym mowisz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 00:44, 22 Luty 2014 Temat postu:

Cizar napisał:
Ej, a ten Szubert to w sumie był jakiś zjeb, czy co, że go tak nie lubicie?

Nie. Po prostu ważny kompozytor doby romantyzmu. Wymyślał nawet niczego sobie melodie, które jednak potem aranżował w tak okropny sposób, między innymi na moje ukochane smyki vibrato, dzięki czemu przypominają podkład do najbardziej kiczowatych romantycznych scen w historii kina.

Coś jak z Friedrichem w malarstwie. Talentu nie można odmówić żadnemu z nich, ale finalny efekt jest w w wielu wypadkach naprawdę okropny.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Sob 00:58, 22 Luty 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 59 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 00:55, 22 Luty 2014 Temat postu:

Niepokonany Herakles napisał:
Chodzi i nie chodzi. Ja wspomnialem tylko o muzyce piekniejszej niz Can, a Ty na to wrzuciles Straussa i Schuberta


Bo uznałem, że muzyka "piękniejsza" w wielu wypadkach wcale piękniejsza nie jest.

Cytat:
No wiec przypomnialem Ci, ze nie jestes obeznany na Feliksie (nisza w hói), wiec mozliwe jest, ze nie wiesz o czym mowisz.


Ale co Mendelssohn ma do tego?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 00:57, 22 Luty 2014 Temat postu:

Niepokonany Herakles napisał:
Murarz Mietek stawia super, niesamowite wprost garaze, ale nie mozna go porownywac do G. Eiffela, bo po pierwsze ten drugi przerasta go kunsztem 100 000 razy, a po drugie tak lubimy Mietka i tak dobrze sie przy nim bawimy, ze zal by bylo spojrzec prawdzie w oczy. Aha, no dobra.

To, że pewne nie doceniasz pewnych form, nie znaczy że nie są wartościowe. Z resztą przypomnę, że zasłynąłeś tu nie jako znawca jakiś nie wiadomo jak niszowych form muzyki poważnej, tylko jako osoba polecająca w miarę łatwego i przyjemnego (a dla mnie zarazem dość nudnego) Czajkowskiego, twórcy jakiejś popopodobnej klasyki - Griega, a jeżeli chodzi o dzieła wokalne, polecałeś wybór najlepszych arii, zamiast słuchania całych oper. W porównaniu do podejścia, które proponowałeś jeszcze jakiś rok temu, propozycja przesłuchana co lepszych płyt Can wydaje mi się i tak dla młodego człowieka lepsza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 01:05, 22 Luty 2014 Temat postu:

Kapitan Wołowe Serce napisał:
Bo uznałem, że muzyka "piękniejsza" w wielu wypadkach wcale piękniejsza nie jest.


Co?

Nie wiem o co Ci chodzi. Powiedzialem, ze sa ciekawsze od Can rzeczy, a Ty na to linki do Szuberta i Sztrałsa (polecalem kiedys jakiekolwiek ich dzielo na forum?).

Cytat:
Ale co Mendelssohn ma do tego?


To, ze jest przykladem Twojego braku obeznania w temacie, jaki podejmujesz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Niepokonany Herakles dnia Sob 01:05, 22 Luty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Prog, rock psychodeliczny i eksperymentalny Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 6 z 9


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin