Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

David Lynch

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Inne dziedziny sztuki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:16, 27 Październik 2014 Temat postu: David Lynch



David Lynch - amerykański malarz, reżyser filmowy, fotograf i muzyk. Ponieważ jego malarstwo mnie kompletnie nie porusza, nie zamierzam się na jego temat wypowiadać. Muzyka Lyncha, z którą miałem okazję się do tej pory zetknąć, to głównie postindustrialny rock, nawiązujący do klimatu piosenek z przełomu lat 50' i 60'. Rzecz może momentami przyjemna, ale drugorzędna i rozpatrywana bez odniesienia do jego filmów - właściwie bez znaczenia.

Uważam gościa za jednego z najwybitniejszych reżyserów, z których twórczością się zetknąłem. Jest jednym z tych, którzy na nowo zdefiniowali to, co należy w filmie pokazywać i jak należy to robić. Mnie szczególnie podoba się to, że z jednej strony sięga różnych zakątków ludzkiego umysłu, z drugiej zaś opowiada o tym przy pomocy środków rodem z typowego amerykańskiego kina akcji - są morderstwa, pościgi, zagadki kryminalne i nieoczekiwane zwroty akcji - ale wszystko to jest wprzęgnięte w historię, która odnosi się ewidentnie do innego wymiaru, niż znane nam filmy sensacyjne.

Podstawowa filmografia (wytłuściłem pozycje, które powinien obejrzeć każdy kto chce coś wiedzieć na temat kina, bez względu na to, czy mu się akurat tego rodzaju kino podoba, czy nie):

Głowa do wycierania
Człowiek Słoń
Diuna
Blue Velvet
Dzikość serca
Miasteczko Twin Peaks
Twin Peaks. Ogniu krocz ze mną.
Zagubiona Autostrada
Prosta historia
Mulholland Drive
Inland Empire


Właściwie poza nieszczęsną Diuną, którą lepiej omijać szerokim łukiem, nie ma tu pozycji słabych, są może jedynie drugorzędne, np. Prosta historia. Lynch reżyserował też filmy krótkometrażowe, z których moim zdaniem szczególnie godna polecenia jest Babcia. Z mniej znanych rzeczy gorąco również polecam tryptyk Pokój hotelowy, gdzie Lynch reżyserował część I i III. I część jest stanowi w moim przekonaniu najlepsze wprowadzenie do kina Lyncha jakie znam, bo lynchowskie środki są tu użyte do zobrazowania sytuacji na tyle oczywistej, że każdy głupi powinien rozszyfrować o co chodzi, a dzięki temu dużo łatwiej potem powinno przyjść widzowi zmierzenie się z dziełami większego kalibru.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Pon 12:45, 27 Październik 2014, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
che
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 1967
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:45, 27 Październik 2014 Temat postu:

Jak mogłeś nie wytłuścić "Dzikości serca" i "Miasteczka Twin Peaks? Shocked

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:55, 27 Październik 2014 Temat postu:

Lyncha z pełnometrażowych filmów nie widziałem tylko "kinowego" Twin Peaks. No i Diuny, ale to wszyscy mówią, że nie ma po co, to nie oglądam.

Najbardziej mi się podobała Zaginiona Autostrada, typowe dla Lyncha zawieranie jednej historii w drugiej, gdzie czasem trudno rozróżnić co jest prawdą a co tylko marzeniem, snem, jakąś ułudą, (co zwykle nawet nie jest jakoś bardzo ważne, chociaż mimo wszystko fajnie się analizuje te filmy pod tym kątem,) ale wszystko jest w idealnych proporcjach, kilka naprawdę niesamowitych scen, trochę absurdu, świetni bohaterowie, w sumie w tym filmie jest wszystko co było u Lyncha wcześniej i później dla niego charakterystyczne, taki archetypowy wręcz obraz, bo np już w Mullholand czy Inland Empire nie ma motywów takich klimatycznie zbliżonych do Dzikości Serca, tutaj się pojawiają.

Świetne też było Blue Velvet, pięknie oniryczne, tam ten klimat snu był chyba najsilniejszy ze wszystkich jego filmów.

Z muzyki Lyncha akurat mi się ostatnia płyta podobała, nic może odkrywczego, ale bardzo spoko, rock elektroniczny z jakimiś elementami breakbetu, chyba już na niej nie nawiązywał do piosenek z lat 50', tej poprzedniej nie słyszałem, więc nie wiem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez zuy_pan dnia Pon 21:56, 27 Październik 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 01:08, 28 Październik 2014 Temat postu:

che napisał:
Jak mogłeś nie wytłuścić "Dzikości serca" i "Miasteczka Twin Peaks? Shocked

Nie wytłuszczam serialu, bo nikt mi nie wmówi, że najlepiej zaczynać zapoznawanie się z czyjąś twórczością od dwu-sezonowego serialu, z którego druga część to w wypadku niektórych odcinków straszne nudy, do których z resztą Lynch nawet małego palca lewej ręki nie przyłożył. Co nie zmienia faktu, że i tak jest to jeden z najlepszych seriali w historii telewizji.

Dzikość serca lubię szczerze mówiąc zdecydowanie mniej od wytłuszczonych. Minęło sporo czasu zanim się do tego filmu przekonałem. Nie bardzo podoba mi się zakończenie. Do tej pory zastanawiam się, czy "dobrą wróżką" Lynch po prostu chciał zagrać producentom na nosie, czy chciał dać coś innego do zrozumienia. Problem w tym, że mnie zakończenie bez "dobrej wróżki" wydawałoby się równie od czapy jak i to które ostatecznie zostało wybrane.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
che
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 1967
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 07:45, 28 Październik 2014 Temat postu:

kobaian napisał:
che napisał:
Jak mogłeś nie wytłuścić "Dzikości serca" i "Miasteczka Twin Peaks? Shocked

Nie wytłuszczam serialu, bo nikt mi nie wmówi, że najlepiej zaczynać zapoznawanie się z czyjąś twórczością od dwu-sezonowego serialu, z którego druga część to w wypadku niektórych odcinków straszne nudy, do których z resztą Lynch nawet małego palca lewej ręki nie przyłożył. Co nie zmienia faktu, że i tak jest to jeden z najlepszych seriali w historii telewizji.

Faktycznie druga część słabsza nieco, przede wszystkim te "kosmiczne odcinki". Niemniej jednak, jest to mój ulubiony serial... choć w zasadzie seriali nie oglądam w ogóle od lat, więc nie jestem właściwą osobą do porównywania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kika
Gość






PostWysłany: Wto 07:45, 28 Październik 2014 Temat postu:

O Lynch! Widziałam "Mulholland Drive" i "Zagubioną Autostradę". Wiem, ze to jest dobre ale trochę mnie jego kino przekracza. Nie lubię się czuć jak debil oglądając filmy a u niego tak mam. Gubię się, nie wiem o co biega. Jak juz wiem o co chodzi, znowu wprowadza cos nowego. Każdy o nim poemy śpiewa i go wychwala pod niebiosa. Dziwak, ale jak chcę zobaczyć coś czego w pełni nie zrozumiem jego filmy są w sam raz.
Cool
Powrót do góry
Kika
Gość






PostWysłany: Wto 07:47, 28 Październik 2014 Temat postu:

Cytat:
choć w zasadzie seriali nie oglądam w ogóle od lat


Czemu? No time?
Powrót do góry
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 08:24, 28 Październik 2014 Temat postu:

Kika napisał:
O Lynch! Widziałam "Mulholland Drive" i "Zagubioną Autostradę". Wiem, ze to jest dobre ale trochę mnie jego kino przekracza. Nie lubię się czuć jak debil oglądając filmy a u niego tak mam. Gubię się, nie wiem o co biega. Jak juz wiem o co chodzi, znowu wprowadza cos nowego. Każdy o nim poemy śpiewa i go wychwala pod niebiosa. Dziwak, ale jak chcę zobaczyć coś czego w pełni nie zrozumiem jego filmy są w sam raz.
Cool

W moim przekonaniu filmy Lyncha są jak najbardziej do zrozumienia. Nie koniecznie w pełni, ale przynajmniej "mniej więcej". Wystarczy tylko przyjąć, że film w ogóle nie musi traktować o tym, "jak było naprawdę". Może pokazywać wyłącznie to, jak ktoś sobie coś wyobraża. A że ludzie się wahają, zmieniają poglądy, miewają chaos w głowie i natłok myśli, to przekłada się to na zwroty akcji w filmie. Cała zabawa z interpretacją polega po prostu na podłożeniu sobie jakiejś w miarę prostej i jako tako zakorzenionej w tym, co widzimy na ekranie, historii, wyjaśniającej pojawienie się właśnie takich a nie innych stanów umysłu.

W wypadku późnego Lyncha - czyli od Zagubionej Autostrady do Inland Empire - znalezienie klucza wbrew pozorom nie jest aż takie trudne. Wystarczy z reguły obejrzeć film drugi raz zmieniając nieco nastawienie do niego. Obrazy te mają charakter metaforyczny i wystarczy zrozumieć, do czego się kilka kluczowych metafor odnosi. Zdecydowanie trudniej w moim przekonaniu odpowiedzieć na pytanie, o czym jest "Twin Peaks", czy "Dzikość Serca".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Wto 08:31, 28 Październik 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:29, 28 Październik 2014 Temat postu:

Nigdy nie zrozumiem utyskiwania niektórych na to, że filmy Lyncha są niezrozumiałe, ja kiepsko zacząłem, bo od Inland Empire, więc na początku faktycznie słabo załapałem, ale po obejrzeniu wszystkiego innego już nawet to nie sprawia mi jakiś większych kłopotów. Później obejrzałem Człowieka Słonia i Dzikość Serca, czyli filmy fabularnie konwencjonalne dość, a później już Lost Highway i wszystko było jasne jak dla mnie, w autostradzie granice snu i jawy są bardzo wyraźne, a jak się zrozumie raz Lyncha, co nie jest trudne, to się już łapie, on powtarza pewne schematy, dlatego nie wiem o co ludziom chodzi z tym, że te filmy są niezrozumiałe, pewnie o to, że nie da się ich oglądać jednocześnie prowadząc konwersację o nowych promocjach w sklepach z ubraniami, albo, gotować sobie wegańskich pierożków z tofu.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez zuy_pan dnia Wto 11:31, 28 Październik 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:59, 28 Październik 2014 Temat postu:

zuy_pan napisał:
w autostradzie granice snu i jawy są bardzo wyraźne

Z tym akurat się nie zupełnie zgodzę. Oczywiście niby rozdwojenie fabuły jest wyraźne, jest nawet moment, w którym strażnicy podają więźniowi tabletki nasenne, to jak dla mnie, te rzeczy, które dzieją się "na jawie" są też często dość wątpliwe z punktu widzenia zdrowego rozsądku. Zwłaszcza, że bohater jeśli nawet nie jest chory psychicznie, to z całą pewnością nie jest osobą zrównoważoną. Do tego, co on "widzi na jawie" też należy mieć stosowny dystans.

W Mulholland Drive znów "jawa" to są jakieś krótkie sceny, praktycznie nie do poskładania w momencie, gdy nie rozumiesz treści snu. Gdy po raz pierwszy zobaczyłem napisy końcowe tego filmu, byłem w kompletnym szoku. Dopiero w czasie drugiego seansu wszystko mi się poukładało.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kika
Gość






PostWysłany: Wto 12:07, 28 Październik 2014 Temat postu:

zuy:
Powiedziałabym prościej bo Wy w większości macie filozoficzne tendencje na forum do komplikowania rzeczy prostych. Ktoś oglądając Lyncha może po prostu nie mieć fanu, co grzechem nie jest. Filmy nie muszą być "Ach!Och," z wartościami, ukrytymi przesłaniami, metaforyką, głębokimi dialogami itp. Filmy to tylko filmy. Powinny zapewniać ludziom rozrywkę a bolączką czasów współczesnych jest dobudowywanie do wszystkiego teorii. Np. w grach, filmach. Ktoś powie "Gra komputerowa jest sztuką!Filmy są sztuką!" O ile skłonna jestem zgdzodzić się co do filmów po trosze to z gierek komputerowych sztuki nie jestem w stanie wyłapać. I prycham śmiechem śmiało jeśli ktoś tak twierdzi. Nie rozpatrywałabym aż tak prosto filmów linacza jak Ty. Ktoś nie ogląda bo trzeba się na nim skupić. Bullshit!Ktoś nie ogląda bo go to kuźwa nie bawi i już.
Powrót do góry
nihil reich
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 03 Lip 2013
Posty: 1211
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:24, 28 Październik 2014 Temat postu:

Kika napisał:
zuy:
Filmy nie muszą być "Ach!Och," z wartościami, ukrytymi przesłaniami, metaforyką, głębokimi dialogami itp. Filmy to tylko filmy. Powinny zapewniać ludziom rozrywkę a bolączką czasów współczesnych jest dobudowywanie do wszystkiego teorii.


Cóż za głęboka analiza. Filmy to tylko filmy, każdy ogląda co lubi, skąd my to znamy Wink

Cytat:
I prycham śmiechem śmiało jeśli ktoś tak twierdzi.


Zapewne jest to śmiech desperacji, mający zakamuflować zupełną niezdolność do sformułowania kontrargumentów, podobnie jak w naszej dawniejszej dyskusji o piractwie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:26, 28 Październik 2014 Temat postu:

Kika napisał:
Ktoś oglądając Lyncha może po prostu nie mieć fanu, co grzechem nie jest.

To niech stwierdzi, że mu się nie podoba, a nie, że coś jest niezrozumiałym wytworem jakiegoś dziwaka.

Kika napisał:
Filmy nie muszą być "Ach!Och," z wartościami, ukrytymi przesłaniami, metaforyką, głębokimi dialogami itp. Filmy to tylko filmy. Powinny zapewniać ludziom rozrywkę a bolączką czasów współczesnych jest dobudowywanie do wszystkiego teorii.

Na tej samej zasadzie: Muzyka nie musi być ambitna, że ach!och. Muzyka to muzyka. Muzyka Bayer Full bawi i cieszy wielu rodaków, po co w takim razie gadać o Beethovenie. Muzyka ma zapewniać ludziom rozrywkę a bolączką czasów współczesnych jest dorabianie do wszystkiego teorii.

Swoją drogą nawet nie wiem, czym wobec takiej deklaracji urzekają Cię filmy Bergmana, któremu Lynch nota bene jest całkiem sporo dłużny (Persona). Ręczę, że na filmach Lyncha znacznie więcej osób się po prostu bawi nie wgłębiając się w zawiłości przekazu, niż na filmach Szweda.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Wto 12:28, 28 Październik 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:16, 28 Październik 2014 Temat postu:

Nie wymagajcie od niej zbyt wiele.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kika
Gość






PostWysłany: Wto 13:39, 28 Październik 2014 Temat postu:

Pewnie że nie bo przecież jestem tylko "nudną Cipa" i głupia kobietka co nie Herki Wink ?
Powrót do góry
Kika
Gość






PostWysłany: Wto 14:07, 28 Październik 2014 Temat postu:

Nihil:

Odnośnie piractwa, nie wydaje mi się że dyskutowanie o rzeczach oczywistych ma sens. Decydowanie za kogoś kto cos stworzył, co się dzieje z jego wytworem twierdzac, ze dzialasz tylko na jego korzysc jest dla mnie komiczne i bezczelne. Wybacz...Piractwo etycznym nie jest i nie ma co tego wybielać. Dobre jest niekiedy dla artystów jeśli wytwory artystów reklamujesz albo potem sam kupujesz, stajesz się fanem i takie tam. Ale każdemu należy się płaca za wykonaną pracę. Tyle mam w tym temacie.Chyba że robisz muzę za free, zgadzasz się, żeby ktoś cię piracił. Wybór powinien należeć do artysty a nie do Ciebie. Bierzcie chcę być piracony/nie chcę być piracony. Sprawa prosta. A nie jak > lewaków tylko im daj, daj za darmo! Jak tym pelikanom w Nemo.

Kobajan:
Muzykę traktuję odrębnie odnośnie bólu tyłka odnośnie zabawy. Nie chce mi się rozpisywać na ten temat.


Ostatnio zmieniony przez Kika dnia Wto 19:08, 28 Październik 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
citizen_insane
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 21 Sie 2013
Posty: 557
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:31, 28 Październik 2014 Temat postu:

Mulholland Drive to jedyny film, któremu dałem 5 gwiazdek na RYM już po pierwszym seansie, mimo iż nie zrozumiałem z niego kompletnie nic.

Dla tych, którzy może jeszcze nie słyszeli:

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
che
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 1967
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:38, 28 Październik 2014 Temat postu:

Kika napisał:
Cytat:
choć w zasadzie seriali nie oglądam w ogóle od lat


Czemu? No time?

Jedynie jak byłem dzieckiem chciało mi się oglądać (niektóre) seriale w TV. Jak przestałem oglądać TV, to tylko fabularne na komputerze. Czasami czas miewam, ale nie chce mi się po prostu marnować go na nieciekawe wielogodzinne seanse (oglądnąłem ze 2 sezony "Breaking Bad" i 3 odcinki "True Detective"). A ostatnio, to nawet fabularne odstawiłem... kryzys kinematograficzny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:00, 28 Październik 2014 Temat postu:

Kika napisał:
zuy:
Powiedziałabym prościej bo Wy w większości macie filozoficzne tendencje na forum do komplikowania rzeczy prostych. Ktoś oglądając Lyncha może po prostu nie mieć fanu, co grzechem nie jest. Filmy nie muszą być "Ach!Och," z wartościami, ukrytymi przesłaniami, metaforyką, głębokimi dialogami itp. Filmy to tylko filmy. Powinny zapewniać ludziom rozrywkę a bolączką czasów współczesnych jest dobudowywanie do wszystkiego teorii. Np. w grach, filmach. Ktoś powie "Gra komputerowa jest sztuką!Filmy są sztuką!" O ile skłonna jestem zgdzodzić się co do filmów po trosze to z gierek komputerowych sztuki nie jestem w stanie wyłapać. I prycham śmiechem śmiało jeśli ktoś tak twierdzi. Nie rozpatrywałabym aż tak prosto filmów linacza jak Ty. Ktoś nie ogląda bo trzeba się na nim skupić. Bullshit!Ktoś nie ogląda bo go to kuźwa nie bawi i już.


A skąd wie, że go nie bawi, jak nie załapał co artysta chciał do niego powiedzieć tym filmem? To tak jakbyś powiedziała, że książka w obcym języku nie może być wybitna, bo chuja z niej rozumiesz jak czytasz.


Cytat:
Decydowanie za kogoś kto cos stworzył, co się dzieje z jego wytworem twierdzac, ze dzialasz tylko na jego korzysc jest dla mnie komiczne i bezczelne. Wybacz...Piractwo etycznym nie jest i nie ma co tego wybielać.


Oczywiście, że piractwo jest spoko, bo gdybym nie piracił to nie chodziłbym na koncerty, nie kupował płyt, nie miałbym możliwości się rozwijać, a piracenie płyty nagranej przez jakiegoś ziomka 40 lat temu (głównie takie ściągam, no do 20-30 lat wstecz) niedostępnych niemal na rynku, czasem nawet światowym, raczej jest dla niego czystym profitem, bo dzięki temu np pójdę na jego koncert z którego dostaje realną kasę, albo kiedyś jak gdzieś zobaczę jego płytę to kupię, więc jest większe prawdopodobieństwo, że na tym zarobi, niż gdybym nie piracił, bo nie myślę, żebym poznał np Sandersa na którego koncert się wybieram, gdyby nie internet i piractwo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3117
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:46, 28 Październik 2014 Temat postu:

Piractwo to w ogóle obecnie tak lepki temat, że nie sposób na niego patrzeć poważnie - coś takiego jak 'domniemana szkoda'. To tak, jakby za patrzenie na produkty w sklepie pobierać opłatę, bo się przecież niby by je kupiło skoro się na nie patrzy.

Masz tendencję do komplikowania rzeczy prostych, bo łączenie piractwa z etyką nigdy nie ma sensu. Chyba, że dzięki Andrzejowi z Pcimia Dolnego dwustu Michałów usłyszy jakiś superband i dzięki temu ten superband nagle zarobi, bo ktoś będzie ich chociaż znał.

Ostatnimi czasy Microsoft jasno nazwał piractwo swoistym 'freemium'. Dawanie ludziom czegoś za darmo mimo wszystko powoduje, że są od tego zależni Wink

Druga sprawa: czy etyczne jest, że jedni nie chcą pieniędzy za swoją 'ciężką pracę', a drudzy wręcz wymuszają?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Filas dnia Wto 23:48, 28 Październik 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Inne dziedziny sztuki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 1 z 9


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin