Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Brian Eno

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Prog, rock psychodeliczny i eksperymentalny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Kika
Gość






PostWysłany: Pon 16:53, 24 Listopad 2014 Temat postu:

Kobajańczyk:
"ale jak to się ma do Ambientów Eno? Tylko kobieca logika może to wyjaśnić... "Wink"

Ło Jezu, ten to zawsze... Bez przytyku nie wytrzymi... Sad

Czytaj ze zrozumieniem. Napisałam przecież, "Nie jest to chyba do końca ambient"
Rolling Eyes


Ostatnio zmieniony przez Kika dnia Pon 16:56, 24 Listopad 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3802
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:06, 24 Listopad 2014 Temat postu:

Kika napisał:
Kobajańczyk:
"ale jak to się ma do Ambientów Eno? Tylko kobieca logika może to wyjaśnić... "Wink"

Ło Jezu, ten to zawsze... Bez przytyku nie wytrzymi... Sad

Czytaj ze zrozumieniem. Napisałam przecież, "Nie jest to chyba do końca ambient"
Rolling Eyes

Obawiam się, że Tomita nawet "od początku" ambientem nie jest, a "do końca" to już w ogóle. To jest w ogóle przeciwny biegun muzyki elektronicznej niż Eno. Właściwie to prawie że odpowiednik ELP, tylko że zamiast pełnego instrumentarium kapeli rockowej są tylko syntezatory. Co granie popularnych dzieł muzyki poważnej na syntezatorach ma wspólnego z próbą stworzenia nowego kierunku w muzyce? Nie wiem. Chyba tylko tyle, że tu i tam syntezator.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kika
Gość






PostWysłany: Pon 17:46, 24 Listopad 2014 Temat postu:

Cytat:
Obawiam się, że Tomita nawet "od początku" ambientem nie jest, a "do końca" to już w ogóle.


Znowu czepianie się słówek i przytyki. Wink Jakie to miłę, za to kocham to forum.

Cytat:
To jest w ogóle przeciwny biegun muzyki elektronicznej niż Eno. Właściwie to prawie że odpowiednik ELP, tylko że zamiast pełnego instrumentarium kapeli rockowej są tylko syntezatory. Co granie popularnych dzieł muzyki poważnej na syntezatorach ma wspólnego z próbą stworzenia nowego kierunku w muzyce? Nie wiem. Chyba tylko tyle, że tu i tam syntezator.


Może i przeciwny ale jeśli się koledze spodoba to in plus?Nie?Elektronika?Elektonika. Tyla że inna. Przez przypadek odkrył coś nowego. Zabolało?Ucho mu odpadło? Może i niepotrzebnie zatem zabrałam głos, sorry. Będę się na drugi raz pilnować co by mi nikt niepotrzebnie "kobiecych logik" nie przypisywał. Bo to dosyć słabe i niefajne tak do kogoś pisać. Świadczy to tylko o Tobie w moim subiektywnym odczuciu na minus. Mogłeś napisać wszystko bez tego, ale wolałeś w inszy sposób. Twój wybór.

Tak generalnie to chyba sobie sam odpowiedziałeś Wink
Powrót do góry
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3802
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:10, 24 Listopad 2014 Temat postu:

Kika napisał:
Może i niepotrzebnie zatem zabrałam głos, sorry. Będę się na drugi raz pilnować co by mi nikt niepotrzebnie "kobiecych logik" nie przypisywał.


Widzisz, i znów nietrafna decyzja. Dlaczego? Może słowa poety lepiej wyjaśnią, po co dyskutujemy na tym forum tak, a nie inaczej:
Cytat:
Leopold Staff
KOWAL

Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło.

Grzmotem młota w nią walę w radosnej otusze,
Bo wykonać mi trzeba dzieło wielkie, pilne,
Bo z tych kruszców dla siebie serce wykuć muszę,
Serce hartowne, mężne, serce dumne, silne.

Lecz gdy ulegniesz, serce, pod młota żelazem,
Gdy pękniesz, przeciw ciosom stali nieodporne:
W pył cię rozbiją pięści mej gromy potworne!

Bo lepiej giń, zmiażdżone cyklopowym razem,
Niżbyś żyć miało własną słabością przeklęte,
Rysą chorej niemocy skażone, pęknięte.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8786
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 08:42, 25 Listopad 2014 Temat postu:

kobaian napisał:
"Planety" Holsta mają dwie znakomite części - Saturna i Neptuna. Poza tym jest różnie. Najbardziej popularne, jeżeli chodzi o nawiązania, są Mars i Jowisz.

https://www.youtube.com/watch?v=pX1Swx9MJv8 Wink

Tomita zrobił adaptację na instrumenty elektroniczne - momentami nawet niezłą, tam gdzie czerpie z awangardy, momentami banalną, tam gdzie po prostu odgrywa poszczególne partie siląc się na brzmienia przypominające instrumenty z orkiestry symfonicznej.


Chyba najciekawszej adaptacji Planet jaką sobie przypominam dokonał Hugh Banton, klawiszowiec Van der Graaf Generator. Tam jest brzmienie mniej więcej takie jakie było na Godbluff, i ono kapitalnie do tej muzyki pasuje. Sprawdźcie sobie:

Hugh Banton - The Planets (2009)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
alesorius
Wafel
Wafel



Dołączył: 12 Sie 2013
Posty: 203
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:24, 27 Listopad 2014 Temat postu:

Carpetcrawler napisał:
Avalon Sutra Budda jest zakurwista.


Dzięki, faktycznie jest!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carpetcrawler
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 16 Maj 2011
Posty: 2249
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Litwini wracali?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:31, 27 Listopad 2014 Temat postu:

Cytat:
Dzięki, faktycznie jest!

Eh, gdyby to było tylko wydanie 1 CD, bez nudnego As Long As I Can Hold My Breath, to z pewnością byłaby to najlepsza płyta w gatunku.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Carpetcrawler dnia Czw 16:31, 27 Listopad 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8786
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:56, 05 Kwiecień 2016 Temat postu:

Ostatnio słucham jego ambientów i sa naprawdę super. Fajniejsze od płyt rockowych, które też są fajne, ale nie aż tak (lepiej to robił Bowie w Berlinie jak dla mnie).

Bardzo Was zachęcam do sprawdzenie sobie całej serii "Ambient":

Brian Eno - Ambient 1: Music for Airports (1978)
Harold Budd / Brian Eno - Ambient 2: The Plateaux of Mirror (1980)
Laraaji - Ambient 3: Day of Radiance (1980) - tu też jest Eno, tylko nie dopisał się na okładce
Brian Eno - Ambient 4: On Land (1982)

Wszystko to są kapitalne płyty. Najbardziej chyba lubię dwie pierwsze, ale kolejne też bardzo mi się podobają. Można tego słuchać na okrągło.

Ale i tak najlepsze z jego dyskografii to według mnie Apollo: Atmospheres & Soundtracks (1983). Naprawdę znakomity album. Wrzucę za jakiś czas coś z niego na Spektralizm to się przekonacie. Klimat prawie tak oniryczny i tak wyrazisty jak u Popol Vuh. To znaczy, nie aż tak, ale prawie że.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
harnessedinslums
Nosal
Nosal



Dołączył: 21 Sty 2016
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:47, 05 Kwiecień 2016 Temat postu:

admin ej zapomniałes o tej udanyej ambientowej kolaboracji z Jonem Hassellem...,
też jest chłopie świetna Cool


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez harnessedinslums dnia Wto 22:52, 05 Kwiecień 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
b-side
Wafel
Wafel



Dołączył: 29 Mar 2015
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Planeta Melmaq
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:39, 07 Kwiecień 2016 Temat postu:

Ambient 3 jest przereklamowany. Takie tam bębnienie w te cymbały. No fajnie, tylko czym to się w zasadzie różni od jakichś rag, gdzie Hindus nasuwa w sitar przez pół godziny? Miło tego posłuchać, ale w sumie po co.

Do reszty nie ma co się przyczepić. Dodałbym jeszcze kolejne dziecko cudownej dwójki, czyli "Pearl".

"Apollo" jest przekozacką sprawą. Jest tam kilka rozbrajająco kojących kawałków, ale i tak numerem jeden jest... numer jeden. Jak się odkręci głośno, to bez żadnego palenia czy znaczków pocztowych słychać jakby planety wirowały.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8786
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:05, 07 Kwiecień 2016 Temat postu:

b-side napisał:
Ambient 3 jest przereklamowany. Takie tam bębnienie w te cymbały. No fajnie, tylko czym to się w zasadzie różni od jakichś rag, gdzie Hindus nasuwa w sitar przez pół godziny? Miło tego posłuchać, ale w sumie po co.


No to właśnie rozmawiasz z kolesiem, który tych rag słucha i w dzień i w nocy Very Happy

Cytat:
Do reszty nie ma co się przyczepić. Dodałbym jeszcze kolejne dziecko cudownej dwójki, czyli "Pearl".


No, fajowe to, ale aż tak mnie nie rozwala.

Cytat:
"Apollo" jest przekozacką sprawą. Jest tam kilka rozbrajająco kojących kawałków, ale i tak numerem jeden jest... numer jeden.


O tak! To jest w ogóle najlepszy kawałek Eno, jaki słyszałem. Miazga.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Czw 22:06, 07 Kwiecień 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3056
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:21, 08 Kwiecień 2016 Temat postu:

Kapitan Wołowe Serce napisał:
Ostatnio słucham jego ambientów i sa naprawdę super. Fajniejsze od płyt rockowych, które też są fajne, ale nie aż tak (lepiej to robił Bowie w Berlinie jak dla mnie).



Yyyy eee ale berliński Bowie nie istniałby bez Eno.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8786
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:35, 08 Kwiecień 2016 Temat postu:

Filas napisał:
Yyyy eee ale berliński Bowie nie istniałby bez Eno.


A samochody nie istniałyby bez tych wehikułów na korbkę sprzed stu lat, co nie oznacza, że powinienem nie jeździć normalnym samochodem tylko takim czymś z muzeum. Bowie dlatego był wielki, że brał pomysły od innych i je tak przerabiał, że wychodziło to fajniej niż w oryginale. W każdym razie w Berlinie tak robił z Enem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kraken
Nosal
Nosal



Dołączył: 20 Cze 2016
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:46, 24 Czerwiec 2016 Temat postu:

Dobra muzyka, żeby puścić ją sobie w tle podczas słuchania książki, ale za mało w niej muzycznego konkretu, żeby koncentrować się tylko na niej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3056
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:17, 24 Czerwiec 2016 Temat postu:

Przecież na "Before and After Science" oraz "Another Green World", nie mówiąc o dwóch poprzednich, dzieje się o tysiąc razy więcej niż na wybranej płycie Marillion.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Prog, rock psychodeliczny i eksperymentalny Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin