Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Album roku 1969

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Plebiscyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 59 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:29, 08 Styczeń 2015 Temat postu:

Okej. W takim razie zaraz spróbuję to znaleźć i posłucham.

EDIT: No i posłuchałem. Bardzo przyjemny jazz z elektrycznym pianiem, takie prawie fusion. To "nasłuchanie się Milesa" jest dla mnie znacznie bardziej słyszalne niż wynikałoby to z opisu Mahavishnu. Miejscami jest to łudząco podobne do tego, co pod koniec lat 60' nagrywał Davis - a znając koncerty Mistrza z 69 roku ma się wrażenie wręcz zrzynania. Jak mi kto nie wierzy polecam posłuchać, rewelacyjnych nota bene, Live in Berlin 1969, Live in Europe 1969 (zwłaszcza tego) i słynnego koncertu z Isle of Wight. Stylistyka niemal identyczna, a muzyka sporo lepsza.

Nie znaczy to, że Hi-Nology czegoś, poza oryginalności brakuje, niemniej u mnie do trzydziestki album ten nie wejdzie. Gdyby to faktycznie było odkrywcze to może bym się zastanowił - ale i wtedy byłoby ciężko.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Czw 16:29, 08 Styczeń 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Doctor Sardonicus
Wafel
Wafel



Dołączył: 08 Gru 2014
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:26, 08 Styczeń 2015 Temat postu:

kobaian napisał:
Starless And Bible Black napisał:
Uważacie mnie za janusza tylko dlatego, że lubię KC (podkreślam lubię, nie jestem psychofanką)i uważam, że klasyce należy się szacunek?

Wiesz, ja z jednej strony bardzo się cieszę, że do forum dołączyła nowa osoba interesująca się fajną muzyką, ale z drugiej strony byłoby jeszcze fajniej, gdybyś czytała posty, do których się odnosisz ze zrozumieniem. Dostrzeżenie, że Zuy mówił głównie o Olu, wydaje mi się nie powinno stanowić jakiegoś bardzo trudnego zadania. Wystarczy czytać i odnosić się do tego co rzeczywiście napisane, a nie do własnych wyobrażeń.

Twoje twierdzenie, że "klasyce należy się szacunek" zawiera nieuzasadnioną niczym sugestię, jakby ktokolwiek debiut King Crimson deprecjonował. Natomiast de facto, to właśnie ta sugestia stanowi wyraz deprecjacji, tyle że grupy Colosseum, która wychodzi na niegodną zestawiania z wielkim Krulem. To właśnie budzi we mnie podejrzenie, że mam do czynienia z psycho-fanem.


Masz rację, czytanie ze zrozumieniem to podstawa. Wink Przepraszam za tą niefortunną dyskusję, bo nie chciałam nikogo urazić, cała sprawa wygląda na nieporozumienie. Myślę, że fakt, czy debiut KC jest odrobinę lepszy od Walentyny czy odwrotnie nie ma zbyt wielkiego znaczenia - i tego i tego można z przyjemnością posłuchać. Laughing

PS: Czy Schizofrenik stanie się od dzisiaj " Dwudziestopierwszowiecznym człowiekiem o osobowości schizoidalnej"? Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Doctor Sardonicus dnia Czw 18:03, 08 Styczeń 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mahavishnuu
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 11 Mar 2013
Posty: 563
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:41, 08 Styczeń 2015 Temat postu:

Kapitan Wołowe Serce napisał:
No i posłuchałem. Bardzo przyjemny jazz z elektrycznym pianiem, takie prawie fusion. To "nasłuchanie się Milesa" jest dla mnie znacznie bardziej słyszalne niż wynikałoby to z opisu Mahavishnu. Miejscami jest to łudząco podobne do tego, co pod koniec lat 60' nagrywał Davis - a znając koncerty Mistrza z 69 roku ma się wrażenie wręcz zrzynania. Jak mi kto nie wierzy polecam posłuchać, rewelacyjnych nota bene, Live in Berlin 1969, Live in Europe 1969 (zwłaszcza tego) i słynnego koncertu z Isle of Wight. Stylistyka niemal identyczna, a muzyka sporo lepsza.

Tylko widzisz, problem polega na tym, że wymienione przez Ciebie płyty Davisa były nagrywane już po tym, jak Hino zarejestrował swoje „Hi-Nology”. Dla niego punktem odniesienia były takie albumy, jak „Miles in the sky”, „Filles the Killimanjaro” i „In a silent way”. Wpływy Davisa na płycie Hino są ewidentne (tak było zresztą zawsze w przypadku tego artysty), jednak słychać także że udało mu się dodać trochę od siebie i wypracować dość świeżą formułę grania w takiej konwencji, biorąc pod uwagę czas nagrania tego albumu. W skali światowej w 1969 roku było to granie bardzo na czasie, a w Japonii był to album wręcz prekursorski, jeśli chodzi o taką estetykę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 59 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:10, 08 Styczeń 2015 Temat postu:

mahavishnuu napisał:

Tylko widzisz, problem polega na tym, że wymienione przez Ciebie płyty Davisa były nagrywane już po tym, jak Hino zarejestrował swoje „Hi-Nology”.


Isle of Wight był późniejszy niezaprzeczalnie, Berlin był chyba z listopada, ale Live in Europe zawiera materiał między innymi z lipca 1969, czyli z tego samego miesiąca w którym nagrano Hi-Nology (zdaje się, że nagrano go kilka dni po koncertach Milesa). Nie wiem czy były to pierwsze występy teamu Davisa po In A Silent Way, możliwe zresztą, że ta muzyka miała tylko jedno rozsądne rozwinięcie i zespół Hino współgra z Milesem, a nie jest to bezmyślna zrzynka. Ale z drugiej strony, skąd wiesz, że nie słuchali francuskiego radia, albo czegoś w tym stylu? Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Czw 22:11, 08 Styczeń 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3117
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:42, 08 Styczeń 2015 Temat postu:

kobaian napisał:
Mam poza tym mało czasu na szukanie.


No to Rutracker będzie idealny Arrow

Ja pewnie listy nie oddam, bo w sumie nie mam głowy do wystawiania ocen i robienia numerków.

Co do debiutu KC, to ja osobiście do utworu tytułowego nie mam żadnych zarzutów, a Robert Fripp miał, z tego co pamiętam, to czytałem, że solówka była taka do wymiany, no ale skoro się nagrało to zostało. No i kojarzy mi się on w sumie z Manfredem tegorocznym, tak trochę.

Poza tym łatwo się na debiucie wyżywać, wiele osób to praktykuje, ale to przecież był dopiero 1969, w sensie, ja mam podobne podejście, lecz patrząc na to przez pryzmat lat to w sumie miało prawo być trochę chujowe, chyba.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Filas dnia Czw 21:58, 08 Styczeń 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:05, 08 Styczeń 2015 Temat postu:

Ja też dzisiaj posłuchałem tej japońskiej płyty i generalnie to jest bardzo fajna w zarysie, ale zupełnie nie trafia do mnie gra trębacza, kolo nie dorasta do pięt murzyńskim trąbkom i nie mówię tylko o Davisie. Jest tam też dosyć długie i cholernie nudne solo na perkusji. Fajne to, ale chyba nie na 30.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Parol
Wafel
Wafel



Dołączył: 03 Paź 2014
Posty: 440
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pyskowice/Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:49, 08 Styczeń 2015 Temat postu:

Całkiem spoko ten Hino, ale też nie wiem, czy do 30. wskoczy.

Najjaśniejszym punktem albumu dla mnie jest ostatni "Dupe" - fajnie pulsujący bas, ciekawy motyw na trąbce, uderzenia w klawisze niejako w tle dodają uroku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 00:53, 09 Styczeń 2015 Temat postu:

No, Dupa najlepsza, ma taki funkowy flow i koleś trochę odjeżdża.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 02:44, 09 Styczeń 2015 Temat postu:

Kapitan Wołowe Serce napisał:
Tylko, że Debiut Krula dużo jest gorszy od wielu innych jego płyt


No to bez kitu z miejsca swiadczy o wyzszosci Walentyny. Jak czytam takie pierdoly to naprawde nie wiem, czy Wy w ogole sluchacie tej muzyki, czy te odsluchy sluza Wam tylko do rankingu na rymie: '3.5 gwiazdki kurwo'.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Parol
Wafel
Wafel



Dołączył: 03 Paź 2014
Posty: 440
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pyskowice/Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 03:41, 09 Styczeń 2015 Temat postu:

A tak może zmieniając troszkę temat...

Jak traktujecie Umegume? Tak jak właściwa jej część koncertowa jest bardzo dobra, tak studyjna pozostawia cholernie wiele do życzenia. Ale całość to całość. Co sądzicie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 04:48, 09 Styczeń 2015 Temat postu:

Całość nie ma szans na punkty.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Parol
Wafel
Wafel



Dołączył: 03 Paź 2014
Posty: 440
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pyskowice/Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 05:02, 09 Styczeń 2015 Temat postu:

U mnie to samo, a szkoda, bo koncertowa część spokojnie załapała by się na jakieś punktowane miejsce... Crying or Very sad

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 59 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:23, 09 Styczeń 2015 Temat postu:

Niepokonany Herakles napisał:
Kapitan Wołowe Serce napisał:
Tylko, że Debiut Krula dużo jest gorszy od wielu innych jego płyt


No to bez kitu z miejsca swiadczy o wyzszosci Walentyny.


Jak się wyrwie z kontekstu to nie świadczy. A jak się nie wyrwie to świadczy. Wiele od tego zależy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3117
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:12, 09 Styczeń 2015 Temat postu:

Kapitan Wołowe Serce napisał:
Niepokonany Herakles napisał:
Kapitan Wołowe Serce napisał:
Tylko, że Debiut Krula dużo jest gorszy od wielu innych jego płyt


No to bez kitu z miejsca swiadczy o wyzszosci Walentyny.


Jak się wyrwie z kontekstu to nie świadczy. A jak się nie wyrwie to świadczy. Wiele od tego zależy.


A od kiedy fakt, że zespół umie grać dużo lepiej świadczy o tym, że coś jest chujowe nie względem reszty dyskografii (bo na tym tle wychodzi to porównanie?), tylko względem czegoś innego? Rozumiem, że nie ma po co sięgać do debiutu KC względem reszty proga, ale względem Walentyny jak najbardziej. No, chyba, że po prostu nie mamy akurat ochoty słuchać debiutu KC, ale w tym wypadku cała ta dyskusja nie ma sensu Arrow


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Filas dnia Pią 20:15, 09 Styczeń 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 59 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:16, 09 Styczeń 2015 Temat postu:

Chodziło mi o to, że, mówiąc najprościej jak umiem, że jeżeli mam do wyboru niezły ser albo świetną kiełbasę to wolę świetną kiełbasę, a ser zjem sobie jakiś inny, zwłaszcza, że świetnych serów mamy dostatek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
thon022
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:38, 09 Styczeń 2015 Temat postu:

Fajne rzeczy są w tym zestawieniu, a pierwszy raz w życiu o nich usłyszałem;

John Berberian and The Eastern Rock Ensemble - Middle Eastern Rock -świetny, rześki jazzrock nasycony akcentami etnicznymi rodem z Bliskiego Wschodu. Na poprawę nastroju zimą jak znalazł.

Velvett Fogg - kiczowata okładka kojarząca sie z estetyką Kiss, pretensjonalna nazwa, a zawartość to porządnie zagrany i bardzo dobrze wyprodukowany rock zabarwiony kwasem i nutą psychodelii. Gitary i klawisze robią swoje, a brzmienie jest znakomite.

The Ultimate Elvin Jones piękny, klarowny i porywający Jazz. Po prostu - Jazz.


Od siebie dodam B.B. Kinga "Completely Well". Co prawda, pośród progów, fusionów i innych dziwów ze swoim bluesem będzie się tu prezentować trochę jak wujek Mietek w klubie techno, ale warto go posłuchać choćby dla odskoczni;

https://www.youtube.com/watch?v=oica5jG7FpU

PS Z rocznika znam jakieś 60 płyt , ale mam zamiar posłuchać większość z wywieszonej listy, coby wytypować swoją 30-kę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawliq88
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Krakowa

PostWysłany: Pią 22:54, 09 Styczeń 2015 Temat postu:

Kapitan dał termin na 1 lutego więc trza się pospieszyć Smile

Btw. Fajnie, że wróciłeś Thonie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 59 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:00, 09 Styczeń 2015 Temat postu:

No, fajnie by było gdybyście już od przyszłego tygodnia zaczęli przysyłać mi listy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
thon022
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:00, 09 Styczeń 2015 Temat postu:

Pawliq88 napisał:
Kapitan dał termin na 1 lutego więc trza się pospieszyć Smile

Btw. Fajnie, że wróciłeś Thonie.


Dam z siebie wszystko a nawet więcej, dla dobra wspólnej sprawy.

Dobry wieczór Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:05, 11 Styczeń 2015 Temat postu:

Słuchałem sobie Yasminy Archiego i Iron Mana Erica Dolphy'ego. W wypadku pierwszego utwór tytułowy zrobił na mnie przyjemne wrażenie. Niestety pozostała zawartość albumu zdecydowała, że się Archie tym razem nie załapie. Dolphy okazał się bardzo fajny, zatem Dżefersony pewnie się z trzydziestką pożegnają.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Plebiscyty Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 18, 19, 20 ... 34, 35, 36  Następny
Strona 19 z 36


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin