Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Gryphon

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Prog, rock psychodeliczny i eksperymentalny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
John Cipolina
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: bywam w Krakowie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:27, 08 Czerwiec 2012 Temat postu: Gryphon

Gryphon - folk rock, muzyka dawna, progresywny rock z Anglii z lat 70.
Znam nie od dziś "Red Queen to Gryphon Three". Tam są 4 średnio 9 minutowe utwory opierające się na muzyce dawnej, grane są po części na archaicznych instrumentach, oczywiście też na takich, które jeszcze nie wyszły z użycia, ale też na najmodniejszych w tamtym okresie instrumentach rocka progresywnego czyli np. bzyczący syntezator, gitara basowa z wah-wah itp. Opis ten może wskazywać na dosyć dziwaczną, eklektyczną muzykę, ale jak dla mnie całość brzmi naturalnie, no i jest to po prostu fajna, oryginalna płytka z półki (folk) rocka progresywnego.

Liczę też na wypowiedzi osób, które lepiej znają Gryphona, bo pewnie wspomniany album tematu nie wyczerpuje.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez John Cipolina dnia Sob 00:31, 09 Czerwiec 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:40, 09 Czerwiec 2012 Temat postu:

Red Queen to Gryphon Three poznałem jak głębiej wchodziłem w progra, a więc już parę ładnych lat temu. Nie rusza mnie to zupełnie. Może prog folk jest nie dla mnie? Bo w sumie wiele ważnych dla tego nurtu kapel kompletnie mi zwisa. W każdym razie Gryphon jest właśnie jedną z nich. Doceniam za oryginalność, ale jeśli kiedyś poznam jeszcze jakąś ich płytę, to raczej ze względów zbieracko-szperackich, nie dla samej przyjemności słuchania.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Sob 10:41, 09 Czerwiec 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
John Cipolina
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: bywam w Krakowie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:59, 28 Lipiec 2012 Temat postu: Re: Gryphon

Menelkir napisał:
Znam nie od dziś "Red Queen to Gryphon Three". Tam są 4 średnio 9 minutowe utwory opierające się na muzyce dawnej, grane są po części na archaicznych instrumentach, oczywiście też na takich, które jeszcze nie wyszły z użycia, ale też na najmodniejszych w tamtym okresie instrumentach rocka progresywnego czyli np. bzyczący syntezator, gitara basowa z wah-wah itp. Opis ten może wskazywać na dosyć dziwaczną, eklektyczną muzykę, ale jak dla mnie całość brzmi naturalnie, no i jest to po prostu fajna, oryginalna płytka z półki (folk) rocka progresywnego..
Napisałem jedynie na temat brzmienia i nic z tego nie wynika dla osoby, która nie zna albumu. Razz Pomyślałem, że może trochę uzupełnię ten opis.
Nie jestem znawcą, ani nie mam wykształcenia muzycznego, ale na tyle się orientuję w temacie, żeby zauważyć, że rockiem (progresywnym) Gryphon jest na tym albumie przede wszystkim od strony aranżacji, natomiast kompozycje, formy są zaczerpnięte z muzyki klasycznej, względnie dawnej. Utwory są jak wcześniej wspomniałem 9 minutowe, składają z kilku podutworów, czasami na zasadzie "klamry". Nie ma żadnych wokali, solówek i tych spraw, zresztą, żeby nie psuć wrażenia grania muzyki ze średniowiecznego jarmarku rockowe artykulacje są stosowane rzadko. Ogólnie albumu świetnie słucha się jako jedną całość, wg mnie płyta jest bardzo równa, nie ma słabszych momentów, a wszystkie stoją na wysokim poziomie. Całość też nie brzmi jak realizacja jakiegoś dziwnego, sztucznego konceptu. Progresywne i dawne brzmienia udało się połączyć w dosyć naturalny sposób. Nie jest to żaden debiut (prędzej najdojrzalsze dokonanie) i zespół miał już pewne doświadczenia w tym temacie, np. "Midnight Mushrumps", które teraz badam. Jeśli chodzi jeszcze ogólne wrażenia to płytka mogła by służyć za soundtrack do jakiejś oldschoolwej gry rpg - ale tylko w sensie skojarzenia, bo to by było dla niej trochę degradujące.
Jeszcze na koniec okładka na zachętę:
[link widoczny dla zalogowanych]

Aha i doszedłem do wniosku, że temat bardziej nadaje się do działu z rockiem progresywnym, także wnioskuję o przeniesienie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez John Cipolina dnia Sob 17:52, 28 Lipiec 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Bomba
Wafel
Wafel



Dołączył: 31 Lip 2012
Posty: 278
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z fabryki broni
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:29, 11 Sierpień 2012 Temat postu:

To coś w stylu Jethro Tull?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
John Cipolina
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: bywam w Krakowie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:07, 11 Sierpień 2012 Temat postu:

Nie, z JT mają niewiele wspólnego. Oni czerpią głównie z muzyki dawnej. Bardziej porównałbym ich do Genesis w sensie grania "na klasycznie", ale też nie jest to jakieś bliskie podobieństwo. Najlepiej chyba posłuchać: http://www.youtube.com/watch?v=p1x58IH5DQ8

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:56, 12 Sierpień 2012 Temat postu:

Kapitan Bomba napisał:
To coś w stylu Jethro Tull?


W najmniejszym stopniu. Prędzej Gentle Giant z pierwszych dwóch płyt (albo właśnie niektórym momentów od Genesis), ale też nie do końca, bo nie ma wokalu, poza tym ta muzyka nie jest fuzja biliona rzeczy, tylko rockiem progresywnym silnie zainspirowanym średniowieczem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Bomba
Wafel
Wafel



Dołączył: 31 Lip 2012
Posty: 278
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z fabryki broni
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:47, 12 Sierpień 2012 Temat postu:

Dzięki. Posłuchałem trochę. Szału rzeczywiście nie ma, bo mną to nie wstrząsło, ale nawet fajne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
John Cipolina
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: bywam w Krakowie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:53, 12 Sierpień 2012 Temat postu:

Bo właściwie Gryphon nie jest oryginalny w ten sposób, który mógłby szokować. Oni raczej wyróżniają się przez swój obszar inspiracji - muzykę dawną. Red Queen to Gryphon Three jest tylko i aż bardzo dopracowaną i dopieszczoną realizacją ich muzycznej koncepcji. Muzyka nie jest właściwie trudna, to nie żadna awangarda, harmonie są raczej typowe, mimo tego potrzeba czasu, żeby docenić wszystkie smaczki. Np. w jednym utworze pojawia się jednorazowo parsknięcie konia, wkomponowane jest rytmicznie jak instrument perkusyjny, a jednocześnie to parsknięcie dodaje coś do treści utworu. Jeśli dany motyw trwa dłużej w utworze lub wraca, wykonywany jest na innych instrumentach. W jednym utworze słychać na zmianę eee... krzywułę, flet prosty, gitarę elektryczną na cleanie, gitarę basową, gitarę akustyczną, przesterowane gitary (rzadziej), organy. Nudy pod tym względem nie ma. Album znam bardzo długo, a jeszcze niedawno zauważyłem coś nowego. Chociaż Gryphona nigdy nie wałkowałem intensywnie. Raczej raz na jakiś czas. Dopiero niedawno sobie o nich przypomniałem. Odświeżyłem RQtGT i stwierdziłem, że to kurczę dobre jest.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez John Cipolina dnia Nie 21:53, 12 Sierpień 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jarczyslaw
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 23 Wrz 2011
Posty: 1385
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: stąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:32, 12 Sierpień 2012 Temat postu:

Powiem Ci Menelkirze, że to całkiem ciekawe co wrzuciłeś (mówię o linku z yt). Nie ma tu fajerwerków ale miło się tego słucha, praktycznie od pierwszego razu Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
John Cipolina
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: bywam w Krakowie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 09:49, 15 Sierpień 2012 Temat postu:

To był pierwsza ćwiartka albumu. Jeśli to Ci się podobało, reszta też powinna, bo album jest równy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
John Cipolina
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: bywam w Krakowie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:19, 01 Kwiecień 2013 Temat postu:

Dosłuchałem sobie też albumu "Midnight Mushrumps" i mogę powiedzieć, że to już osiągnięcie o oczko niższe. Pewnie musieli postawić ten krok przed "Red Queen to Gryphon Three", ale to już niekoniecznie jest na tyle fajne, żeby progowi wymiatacze mieli się po co z tym zapoznawać (w tym sensie, że wystarczy RQGT). Aranżacje są mniej urozmaicone a tytułowa suita (?), odnoszę wrażenie, że momentami rozciągnięta trochę na siłę i trochę jakby mniej treściwa czy spójna. Jakkolwiek album nie jest zły, jeśli komuś mało takiego pomysłu na muzykę po jednym albumie, to ten jest na odpowiednim poziomie, żeby się dało posłuchać z przyjemnością.

A i po przemyśleniu, temat zdecydowanie bardziej nadaje się do działu z progresem, bo zespół raczej należałoby zakwalifikować jako symfoników niż progresywny folk.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez John Cipolina dnia Pon 12:24, 01 Kwiecień 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mahavishnuu
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 11 Mar 2013
Posty: 563
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:05, 01 Kwiecień 2013 Temat postu:

Menelkir napisał:

A i po przemyśleniu, temat zdecydowanie bardziej nadaje się do działu z progresem, bo zespół raczej należałoby zakwalifikować jako symfoników niż progresywny folk.


To zależy jaki album. Na "Midnight mushrumps" faktycznie grupa pomału zaczęła zbliżać się do rocka progresywnego. Na "trójeczce" słychać nawet pewne wpływy Yes (zespoły zresztą w tym okresie razem koncertowały, Gryphon robił za support). Jednak debiut to zdecydowanie inne granie. Na progarchives debiut jest mocno niedoceniony. Faworyzowane są te najbardziej progresywne płyty, co w sumie jest oczywiste, biorąc pod uwagę profil tego portalu. Ja osobiście zdecydowanie najwyżej cenię sobie ich debiutancki krążek. To rzecz świeża i naprawdę oryginalna. Idąc w stronę progresu zespół coraz bardziej upodabniał się do tych mainstreamowych orkiestr progresywnych. Tymczasem ten ich pierwotny pomysł na muzykę był dość interesujący. Integracja muzyki średniowiecza i rocka nie na zasadzie jakiejś stylizacji czy nawiązania, ale znacznie głębsze i bardziej konsekwentne scalenie tych odległych światów (forma utworów, instrumentacja, sięganie po kompozycje z epoki średniowiecza). Już samo używanie instrumentów z epoki wieków średnich (średniowieczny flet, krumhorn i inne) dodawało tej muzyce kolorytu i oryginalności. To był zresztą niejednokrotnie problem grup folkowych i folk-rockowych, które bardzo często zaczęły stopniowo zbliżać się do bardziej mainstreamowych nurtów. Podobnie było choćby z inną czołową grupą - Steelye Span. Najczęściej był to niestety objaw komercjalizacji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
John Cipolina
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: bywam w Krakowie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:03, 01 Kwiecień 2013 Temat postu:

Hmm, posłucham debiutu. Zaciekawiłeś mnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mahavishnuu
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 11 Mar 2013
Posty: 563
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:10, 01 Kwiecień 2013 Temat postu:

Ich pierwsza płyta jest dość specyficzna. Mało na niej jeszcze klimatów progresywnych czy też nawet szerzej rockowych. Szkoda, że nie próbowali dalej eksplorować takich klimatów, bo w sumie byli jedyną grupą, która robiła to w takim szerokim zakresie. Uderzając mocno w stronę progresu stali się jednym z wielu takich zespołów. Ta pierwsza płyta, jak by ją nie oceniać, była jednak świadectwem tego, że mieli oni silną tożsamość stylistyczną. Potem to wszystko zaczęło się rozmywać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:31, 25 Czerwiec 2013 Temat postu:

Posłuchałem w końcu debiutu. Rzeczywiście są na nim bardzo daleko idące odwołania do muzyki średniowiecznej, problem w jakości przedmiotu tych odwołań. W średniowieczu na płaszczyźnie muzycznej wbrew pozorom działo się dość sporo, więc naprawdę jest się czym inspirować. Gryfon wybrał pieśni trubadurów i ewentualnie ars nova (z tego co zdążyłem się już zorientować jest to chyba najmniej interesująca odmiana muzyki średniowiecznej).

Oczywiście Gentle Giant także odwoływali się do tych nurtów (choć nie tylko, bo także do ars antiqua), ale reprezentowali przy tym nieporównywalnie wyższy poziom wszystkiego. Różnica jest taka, jak między Mistrzem Leoninem, a grupą trubadurów z podrzędnego dwora.

Tak więc jestem w stanie docenić sam fakt zainteresowania Gryphona muzyką dawną, ale w ogóle, nie w szczególe. Średnie to jest i tyle.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Wto 20:35, 25 Czerwiec 2013, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:15, 25 Czerwiec 2013 Temat postu:

Kapitan Wołowe Serce napisał:
ars nova (z tego co zdążyłem się już zorientować jest to chyba najmniej interesująca odmiana muzyki średniowiecznej).


Jeżeli chodzi o ocenę zespołu, to się zgadzam, ale nie rozumiem czemu akurat ars nova ma być najmniej interesująca. Jak dla mnie brzmi po prostu trochę mniej ezgotycznie przez to, że bardziej przypomina muzykę późniejszą, do której jesteśmy bardziej przyzwyczajeni. Natomiast wkład ars nova w dalszy rozwój muzyki jest niewątpliwy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Wto 21:16, 25 Czerwiec 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
John Cipolina
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: bywam w Krakowie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:22, 25 Czerwiec 2013 Temat postu:

mahavishnuu napisał:
Uderzając mocno w stronę progresu stali się jednym z wielu takich zespołów. Ta pierwsza płyta, jak by ją nie oceniać, była jednak świadectwem tego, że mieli oni silną tożsamość stylistyczną. Potem to wszystko zaczęło się rozmywać.
Jestem już jakiś czas po przesłuchaniu debiutu, no i wg mnie można tam znaleźć granie dosyć rekonstrukcyjne, a więc odtwórcze. To już właśnie zbratanie się z progiem uczyniło ich oryginalniejszymi, bo grup odtwarzających muzykę dawną wiele jest, a grup inspirującymi się muzyką dawną w progu zapewne mało. U Gentle Giant niedawno też miałem okazję usłyszeć, bo stosunkowo od niedawna ich poznaję, ale u nich jest w ogóle spora mieszanka stylów. Dla Gryphona to główny styl i choć jest to mniej twórcze niż GG, bo trochę na zasadzie Genesis muzyki dawnej, to przynajmniej nadal wydaje się dosyć oryginalne w progu.

W dalszych płytach "Midnight Mushrumps" i "Red Queen to a Gryphon Three" prędzej bym powiedział, że nastąpiło rozsądniejsze gospodarowanie tymi akcentami czysto związanymi z muzyką dawną, niż rozmycie stylu. Very Happy Na pierwszym albumie były one nadużywane albo to może kwestia nieciekawej formy utworów, ale pierwsza płyta przed dotrwaniem do końca mnie nudzi, a już same "egzotyczne" instrumenty przestają robić wrażenie. Natomiast w MM czy RQtG nadal ten cały "dawny" sprzęt odgrywa dominującą rolę, ale w 60% a nie blisko 100% i przynajmniej forma utworów się skomplikowała.


Aha! Na dzisiaj polecam płytę "Jesień z dupy średniowiecza".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez John Cipolina dnia Wto 21:26, 25 Czerwiec 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:41, 25 Czerwiec 2013 Temat postu:

kobaian napisał:
Natomiast wkład ars nova w dalszy rozwój muzyki jest niewątpliwy.


Zdecydowanie, co nie zmienia faktu, że jest ona mniej piękna od muzyki wcześniejszej. Jest to jednak bardzo konwencjonalny twór o typowo świeckim charakterze, przez co niestety narażony na schlebianie świeckim gustom. Poza tym muzyka renesansowa na ogół ma więcej wspólnego z sakralnymi nurtami średniowiecznymi.

Renesans to w znacznej mierze wokalne utwory o tematyce religijnej. Mniej mistyczne od chorałów, ale z całą pewnością bardziej refleksyjne od Guillaume'a de Machaut. Poza tym renesans - podobnie jak średniowiecze - to długi okres, a więc i wiele było w nim nurtów. Była ewidentna kontynuacja ars nova w postaci dzieł np. Gillesa Binchois - znakomitych nawiasem mówiąc, była typowo kościelna muzyka flamandzka, była niezwykle bogata muzyka angielska - od lutniowych ballad Johna Dowlanda, po przepiękne msze Williama Byrda, czy Thomasa Tallisa. Byli wreszcie włosi i początki opery. Reasumując: faktycznie renesans, szczególnie ten wczesny, flamandzko-burgundzki wyraźnie wychodzi formalnie od ars nova, ale pod względem treści często bliższy jest ars antiqua i chorałom, bo podobnie jak one jest medytacyjny i uduchowiony. To trochę jak z nową falą - niby punkowa forma, ale pod względem treści wszystko wróciło do rocka progresywnego Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Wto 21:58, 25 Czerwiec 2013, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lomyrin
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 30 Lis 2012
Posty: 1097
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 10:34, 26 Czerwiec 2013 Temat postu:

http://www.youtube.com/watch?v=6rf5uAnoQYc&list=PLC3B1466D7C40FD62

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:43, 26 Czerwiec 2013 Temat postu:

Oprócz mszy nostre dame de Machaut tworzył jednak dość świecką muzykę. Poza tym znowu - czy ta msza jest równie piękna jak dzieła Hildegardy z Bingen, czy Leoninusa? Moim zdaniem zdecydowanie nie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Prog, rock psychodeliczny i eksperymentalny Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin