Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

The Residents - "The Third Reich 'N Roll" (1976)

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> CD i DVD / Płyty starsze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
thon022
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:02, 30 Marzec 2010 Temat postu: The Residents - "The Third Reich 'N Roll" (1976)




Track listing

1. "Swastikas on Parade" – 17:30
2. "Hitler Was a Vegetarian" – 18:27
3. "(I Can't Get No) Satisfaction" - 4:30
4. "Loser (is congruent to) Weed" - 2:09
5. "Beyond the Valley of a Day in the Life " - 3:56
6. "Flying" - 3:22

Album zespołu którego członkowie konsekwentnie, od 40 lat odmawiają ujawnienia publicznie swoich nazwisk i twarzy. Nie wiadomo nawet skąd pochodzą. Ale wydają albumy, kręcą filmy - zawsze schowani za maskami, zawsze anonimowi.

To chyba najbardziej odjechana płyta jaka słyszałem. Przerażająca w swej brzydocie i szaleństwie. Po przesłuchaniu całości skandynawska scena black metalowa i eksperymenty Zappy brzmieć będą relaksująco i bezpiecznie... Punktem wyjścia do paranoicznych jamów na Third Reich są fragmenty znanych utworów, których "wychwytywanie" jest nawet niezłą zabawą. Zapis płyty trochę przypomina przerzucanie stacji radiowych - minuta muzyki, za chwile "poszukiwanie" stacji. W to wszystko wpleciono odgłosy przelatujacych samolotów, wystrzałów, czy syren.

Czy jest to pastisz, próba złamania przyjętych konwencji i zaprotestowania przeciw powszechnie uznanej estetyce ? Z pewnością,
ale czy jest to jeszcze muzyka, czy po prostu bezmyślny chaos nie zasługujący nawet na miano dadaizmu? Szok w imię szoku, jak fotka genitalii na krzyżu? Nie wiem, ale to szaleństwo dziwnie mnie fascynuje i z masochistyczną lubością przesłuchuję ten album, choć wysłuchanie go od początku do końca grozi załamaniem nerwowym Wink
Bo kiedy wydaje się już, że w końcu to nie takie okropne, że te dźwieki tworzą przecież całkiem przyswajalną muzykę, nagle ten bezpieczny stan słuchacza zostaje całkowicie zburzony.

Ciekawe, że produkcja jest na całkiem przyzwoitym poziomie i jakość nagrania nie jest wcale garażowa.

Bez oceny


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:09, 30 Marzec 2010 Temat postu:

Bardzo intrygująca płyta. Moje podejście do Rezydentów jest mniej więcej takie jak do Helikoptera Stockhausena czy do 4:33 Cage'a, czyli że jest to raczej głos w dyskusji o granicach sztuki niż muzyka do słuchania. Third Reich 'N Roll czasami słucham, kiedy mam ochotę podumać nad współczesna kulturą (albo kiedy chcę wkurzyć sąsiadów Very Happy ), lub kiedy szukam inspiracji. Co do zestawiania tego z instalacją Nieznalskiej to moim zdaniem jest to bezzasadne. Bo mam wrażenie, że The Residents nie chodzi o pokazanie się w telewizji, ale o wywołanie u odbiorcy faktycznej refleksji, w tym przypadku nad kulturą masową. W ogóle porównanie masowego rocka do nazizmu jest niezmiernie nęcące. Wielkie koncerty na stadionach, w trakcie których kilkadziesiąt tysięcy ludzi zamienia się w zombie, zlewa się w jeden, pozbawiony uczuć i rozsądku organizm. Ponadto Rezydenci budując swoje kolaże z fragmentów popularnych w latach 60tych piosenek pokazują że są one - podobnie jak cała kultura popularna - jednym tworem, utworami zombie, a więc dokładnie tym samym czym ogólnie w sensie kulturowym są ludzie ich słuchający. To oczywiście uogólnienia, to jeden tylko aspekt zagadnienia, ale mam wrażenie że o nim właśnie jest ten album, więc to na nim się koncentruję. To wszystko razem : masa kulturowa, masa odbiorcza i ich relacja do siebie Rezydentom skojarzyła się z Nazizmem. Nie wiem czy to czasem nie hiperbola, która miała za zadanie poruszyć nami mocniej, ale myślę że coś w tym jest. Mam wrażenie, że kultura masowa jest masowa par excellence, z czego my uczestnicząc w niej nie do końca zdajemy sobie sprawę.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Wto 16:15, 30 Marzec 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> CD i DVD / Płyty starsze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin