Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Album Roku 1979

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Plebiscyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8783
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:05, 25 Marzec 2018 Temat postu:

Co polecam:

Arachnoid - Arachnoid

Avant-prog z Francji trochę zeuhlowy a trochę nie. Niby nie jest to odkrywcze, ale bardzo jest spoko i zdecydowanie warto znać.

Art Bears - Winter Songs

Chyba wiadomo. Trzeba znać i już!

Art Ensemble of Chicago - Nice Guys

Nie wiem czy to nie jest ostatni tak dobry ich album. Free na procent sto z elementami reggae. Ciekawa rzecz bardzo i tak artensamblowa jak tylko się da.

Bruford - One of a Kind

Z jednej strony jest to totalny plastik, kicz i tandeciarstwo. Z drugiej album jest znakomity, trzeba tylko oswoić się z jego stylistyką. Aż trudno uwierzyć, że dało się z czegoś takiego zrobić tak dobrą muzykę. Słuchajcie sobie tego na spokojnie, wiele razy i nie poddając się, to w końcu z pewnością docenicie.

Cabaret Voltaire - Mix-Up

Klasyczny industrial. Nie wiem czy to nie jest najlepsza ich płyta. Myślę, że na tym forum płyta ma realne szanse na jakąś fajną lokatę Smile

John Cale - Sabotage/Live

Jedna z moich ulubionych płyt Johna Cale'a. Niby zwykły rock, ale superowy sami zobaczycie.

Chrome - Half Machine Lip Moves

Jakość nagrania odstrasza, ale sama muzyka jest super. Awangardowy post-punk/noise rock. Trzeba i już!

Codona - Codona

Zagraniczny Osjan. Świetne to jest!

Contortions - Buy

Uwielbiam ten album. Brzmi, jakby The Clash grali no wave. Wiem, że to nie jest muzyka dla każdego, bo tutaj jednak jest sporo punka, ale mnie się bardzo podoba.

Embryo - Embryo's Reise

Dla mnie to jest ścisła czołówka krautów. Jazz-rock + kraut + tradycyjna muzyka turecka. Arcydzieło to jest!

Gang of Four - Entertainment!

I znowu klimaty no wave'owe, przy czym tutaj to raczej The Fall grają no wave, więc powinno być bardziej dal wszystkich strawne niż Contortionsi. Genialna rzecz, a do tego bardzo uniwersalna, bo trafia i do punkowców i do awangardzistów. Bardzo to jest ładne.

Heldon - Stand By

Jedna z najlepszych klasycznych elektronik. W dodatku z delikatnym sznytem francuskich avantów. W sumie jakby jakiś Eskaton, albo Magma grały progresywną elektronikę wyszłoby im pewnie coś podobnego. Posłuchajcie tej płyty koniecznie, bo, serio, mało znajdziecie lepszych rzeczy i w roczniku 79 i w ogóle we Francji.

Henry Cow - Western Culture

Henryk Krowa w czasach gitarowego rocka. Genialny album, w niczym nie ustępujący trylogii skarpetowej, a w pewnych aspektach nawet ją przewyższający (bo chyba jednak nieco odważniejszy).

Steve Hillage - Live Herald

najlepsze co typ wydał pod własnym nazwiskiem. Wszystkie kawałki są tu w chuj lepsze niż w studiu, a flow koncertu jest niesamowity. Jedna z koncertówek wszechczasów!

Igra Staklenih Perli - Igra staklenih perli

Rok kosmiczny z Jugosławii. Trochę taka wypadkowa Hawkwind i koncertowej Ummagummy. Wiadomo, nkr z dziwnej części świata musi mieć pewne mankamenty i trącić myszką więc nie jest to płyta bez skazy, ale i tak jest superowa.

Joy Division - Unknown Pleasures

To jest arcydzieło i już. Wyszlibyśmy na ultrahipsterów gdyby ta płyta nie znalazła się u nas na podium...

Laboratorium - Quasimodo

Polskie fużyn, co brzmi tak, jakby brzmiały Pogodynki, gdyby chciało im się wtedy grać nieco ambitniej. Niby nic nadzwyczajnego, ale to naprawdę świetny album.

George Lewis - Homage to Charles Parker

Avant/free jazz jak się patrzy. Jak szukacie górnoniebnego jazzowania w czasach dla niego nieklasycznych to bierzcie w ciemno.

Pierre Moerlen's Gong - Downwind

Niby to taki jest jazz-rockowy Mike Oldfield, więc trochę to trywialne, ale i tak fajne. Chociaż oczywiście z Gongiem czasów RGI nie ma wiele wspólnego.

Motörhead - Overkill
Motörhead - Bomber


Trzeba znać te motorheady, bez kitu, nie ma co robić z siebie aż takich brodaczy, żeby nie słuchać Bombera Motorgłowy!

Bill Nelson's Red Noise - Sound-On-Sound

Niby to taka trochę creepy nowa fala, ale ma coś w sobie. Ciekawe to jest, melodyjne, a przy tym dosyć nietuzinkowe. Nie wiem czy każdemu podejdzie tak, jak mnie, ale spróbować nie zaszkodzi.

Old and New Dreams - Old and New Dreams

I kolejne znakomite free! Zresztą ten zespół już chyba znacie z poprzednich plebiscytów Wink

Osjan - Ossian feat. Tomasz Stańko
Ossian - Księga chmur


Klasyka polskiego jazzu i niejazzu. Piękna wariacja jazzowa na temat muzyk etnicznych z różnych, na ogół dalekich, stron świata.

PiL - Metal Box

Arcydzieło post-punka! To jest tak dobre, jak najlepsze klasyczne krauty od Canu czy Fausta, a jednocześnie tak głośne, jak żadni punkowcy nigdy nie byli.

Pink Floyd - The Wall

To jest fajna płyta, nie pierdolcie!

The Pop Group - Y

To niby też jest awangardowa nowa fala, ale ja bym powiedział raczej, że to po prostu avant-prog, tylko z ery nowofalowej. Genialna rzecz, nie do przegapienia!

The Raincoats - The Raincoats

W sumie trochę jak wyżej, choć nie jest to aż tak zjawiskowa muzyka. Ale i tak dobra.

The Red Crayola - Soldier-Talk

Bardzo udany powrót po kilkunastu latach (chyba). Swobodna improwizacja i napierdol, tyle, że z nowocześniejszym brzmieniem niż w latach 60'.

Zbigniew Seifert - Kilimanjaro vol.1
Zbigniew Seifert - Kilimanjaro vol.2
Zbigniew Seifert - Passion


Wszystko to jest świetne, ale pierwsze Kilimanjaro to jest parnas. Nie można nie znać, bo będę bił.

Wayne Shorter - The Soothsayer

Świetny avant-jazzowy, wieczorowy album. Jak to Shorter Smile

The Slits - Cut

Post-punk eksperymentalny w dodatku melodyjny, chwytliwy, choć nadal awangardowy. I same laski tu grają bo to był zdaje się femini-band. Super rzecz bardzo!

Tomasz Stańko - Almost Green

Mniej znana siostra Balladyny (Alina xD). Piękna, nastrojowa muzyka, śliczny jazz. Koniecznie posłuchajcie! Dla mnie to jest ostatnia w stu procentach prawilna płyta Stańki.

Sun Ra and His Arkestra - Sleeping Beauty

Wiadomo co to jest, w sensie, że skoro Sarna to dziwaczny, freejazowy napierdol o kosmosie. Niby to samo co zawsze, ale jest to jedna z najlepszych jego płyt, więc głupio by było, gdybyście ją przegapili.

Talking Heads - Fear of Music

Najambitniejsza płyta Talking Heads. I druga najlepsza. I Fripp tutaj gra. I wszystko jest absolutnie super.

Tangerine Dream - Force Majeure

Mandaryny niby już kiczowate, ale nadal jeszcze bardzo, bardzo dobre.

Laurent Thibault - Mais on ne peut pas rever tout le temps

Side project typa z Magmy, na którym gra prawie, że Magma, tyle, że to nie jest zeuhl raczej tylko avant-prog z zacięciem symfonicznym. Genialny album!!! Z tych takich mało znanych, do których trudno dotrzeć jak się nie czyta naszego forum jest to chyba numer jeden rocznika.

This Heat - This Heat

Klasyk! Chyba wszyscy wiecie co to jest, a jak nie wiecie, to sie kurwa dowiedzcie!

Throbbing Gristle - 20 Jazz Funk Greats

Radykalny industrial. W sumie bardziej wpływowy niż jakiś zajebisty, choć i tak słucha się spoko.

Vortex - Les cycles de Thanatos

Śliczny avant-prog z Francji. W ogóle przełom 70/80 obfitował w takie płyty, ale to jest jedna z moich ulubionych. Nie przegapcie!

Wire - 154

Mroczny drut. W sumie gdyby Nirvana chciała i potrafiła grać aż tak ambitnie, to by mogła nagrać coś podobnego.

Neil Young & Crazy Horse - Rust Never Sleeps

Neil Young w wersji prawie punkowej. Jedna z najlepszych jego płyt, ostatnia aż tak dobra.

PS:

Wszystkie płyty Zappy są spoko, chociaż gdyby zrobił z nich jedną, najlepiej 45 minutową byłaby rewelacyjna, a tak jest to, co zwykle u niego. Niemniej przesłuchajcie są spoko.

PS2: Nie, nie zapomniałem o Art Zoyd i Univers Zéro. jak się człowiek nasłucha muzyki poważnej, to mu się takie granie zupełnie przestanie podobać. Chociaż, kto wie, może jeszcze zmienię zdanie...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Nie 14:09, 25 Marzec 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
doggod
Wafel
Wafel



Dołączył: 04 Sty 2017
Posty: 386
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 09:58, 26 Marzec 2018 Temat postu:

citizen_insane napisał:
A Certain Ratio - The Graveyard and the Ballroom

Spoko album, może nawet na punkty, tylko nie wiem czy to na pewno jest 1979. RYM mówi, że tak, wszystkie inne źródła mówią, że nie.



Wydawnictwo jest ze stycznia 1980 roku (wtedy na kasecie się ukazało po raz pierwszy). Zawiera demo i koncert z drugiej połowy 1979. Fajna muzyka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Parol
Wafel
Wafel



Dołączył: 03 Paź 2014
Posty: 440
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pyskowice/Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:11, 26 Marzec 2018 Temat postu:

Kapitan Wołowe Serce napisał:
Co polecam:


Pink Floyd - The Wall

To jest fajna płyta, nie pierdolcie!



No fajna, ale szkoda, że nie ograniczona do drugiego krążka. Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
RoryGallagher
Wafel
Wafel



Dołączył: 15 Lut 2017
Posty: 252
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:42, 26 Marzec 2018 Temat postu:

Na obu płytach są fajne i gówniane momenty.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5730
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:52, 26 Marzec 2018 Temat postu:

Bartosz pominął jedno arcydzieło:
The Residents - Eskimo
To jest serio genialna płyta, imaginacja na temat rytualnej muzyki Eskimosów powstałej w zetknięciu z zachodnią kulturą, reklamą, kapitalizmem, z oryginalna muzyką eskimoską ma wspólnego bardzo mało, raczej na zasadzie odległego skojarzenia, ale za to zaskakująco dobrze pokazuje drogę którą świat zachodu wkracza do kultur pierwotnych, to jest płyta komentarz antropologiczny. Nie jest też tak, że wartość konceptu nie licuje z samą jakością muzyki, oryginalne transowe granie, powinno wchodzić miłośnikom krautrocków i innych takich rzeczy. To jest jedna z najlepszych rzeczy Rezydentów


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3056
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 00:05, 27 Marzec 2018 Temat postu:

zuy_pan napisał:
Przetestowałem na roczniku 1978 system z wagą stworzoną według systemu 1+X/10 gdzie X to ilość oddanych głosów (przykładowo waga dla płyty z 11 głosami to 2,1, a dla takiej z 7 1,7), zmiany w czołówce są nieznaczne, ale efekt działa, np Magma która miała 6 głosów przeskoczyła płyty które głosów miały 4, nie pozwoliło jej to na kosmiczny skok, ale jednak. (czerwona kropka to spadek, zielona awans w stosunku do wyników 1978,, brak kropki to to samo miejsce)


Spadek Wire kosztem National Health przy systemie wagowym?

Zesrałem się i śmierdzi.

Po cichu liczę na wysokie miejsce 154, za absolutnie genialne "Map Ref. 41°N 93°W" (nieprzypadkowo scoverowane przez MBV lata później).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Filas dnia Wto 00:09, 27 Marzec 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5730
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 00:24, 27 Marzec 2018 Temat postu:

No już nie przeżywaj, chcesz, żeby Wire było wyżej (nie wróżę mu jakiegoś kozackiego miejsca, chociaż jest super), to se weź zagłosuj i nie pierdol

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
che
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 1967
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:51, 27 Marzec 2018 Temat postu:

Nie było mnie tu ze 100 lat i jakoś specjalnie nie chce mi się udzielać, ale pragnę zwrócić uwagę na to, że przegapiliście ważną rzecz:

Globe Unity - Compositions - posłuchajcie sobie jak wygląda big bandowe granie, gdy zabiera się za nie mocna, free jazzowa ekipa Wink
Myślę, że powinniście tą płytę docenić...

Wydali jeszcze w tym roku super koncertówkę:
Globe Unity Orchestra - Hamburg '74 - tutaj jest już nieco więcej free improvisation, ale nie tylko.

Generalnie polecam obie płyty.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez che dnia Śro 00:06, 28 Marzec 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
doggod
Wafel
Wafel



Dołączył: 04 Sty 2017
Posty: 386
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 13:10, 28 Marzec 2018 Temat postu:

che napisał:
Nie było mnie tu ze 100 lat i jakoś specjalnie nie chce mi się udzielać, ale pragnę zwrócić uwagę na to, że przegapiliście ważną rzecz:

Globe Unity - Compositions - posłuchajcie sobie jak wygląda big bandowe granie, gdy zabiera się za nie mocna, free jazzowa ekipa Wink
Myślę, że powinniście tą płytę docenić...

Wydali jeszcze w tym roku super koncertówkę:
Globe Unity Orchestra - Hamburg '74 - tutaj jest już nieco więcej free improvisation, ale nie tylko.

Generalnie polecam obie płyty.



Pierwszej nie znam, ale tę drugą owszem. Mam nawet na CD. Podzielam twoją rekomendację. Gdybym głosował, to "Hamburg" znalazłby się chyba na podium.
Jak sobie w przelocie wyliczyłem, to brakuje na rekomendowanej liście około 20 płyt. Nie liczę kaset, bo to nośnik, który nie jest tu chyba akceptowany.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez doggod dnia Śro 13:10, 28 Marzec 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5730
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:31, 28 Marzec 2018 Temat postu:

Haha, znam takie niszowe płyty, że wy ich nie znacie, haha, takie co wyszły tylko na kasecie w nakładzie 7 sztuk i ja bym mógł wam powiedzieć jakie to płyty, ale nie powiem, bo jesteście plebsem hahaha, a zresztą tych kaset i tak nie można nigdzie posłuchać ani zdobyć hahaha, ale beka.

Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
doggod
Wafel
Wafel



Dołączył: 04 Sty 2017
Posty: 386
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 05:39, 29 Marzec 2018 Temat postu:

zuy_pan napisał:
Haha, znam takie niszowe płyty, że wy ich nie znacie, haha, takie co wyszły tylko na kasecie w nakładzie 7 sztuk i ja bym mógł wam powiedzieć jakie to płyty, ale nie powiem, bo jesteście plebsem hahaha, a zresztą tych kaset i tak nie można nigdzie posłuchać ani zdobyć hahaha, ale beka.


Nie chodzi o kasety, bo przecież napisałem, że ich w tej 20. nie uwzględniam. A nie podaję płyt, bo nie bawię się w ten rodzaj zabawy. A ten mój komentarz ma służyć jedynie do skłonienia większego zaangażowania tej pozostałej 10 uczestników plebiscytu w uzupełnienie propozycji płyt do głosowania.

Poza tym, nie chodzi tu tak naprawdę o wielkość nakładu, tylko o zasięg i wpływ na odbiorców.
Co z tego, ze faktycznie w niewielkim nakładzie (50 sztuk) ukazała się na przykład kaseta DDAA ‎– Déficit Des Années Antérieures, skoro nawet taki Henryk Palczewski w latach 80. przegrywał setkom jeśli nie tysiącom Polakom to wydawnictwo na kasety? Tak samo to funkcjonowało za granicą. Ale to trzeba wyobraźni i przede wszystkim wiedzy na temat, jak funkcjonowała międzynarodowa sieć kasetowa, która była przecież alternatywnym (w stosunku do mainstreamowej dystrybucji i systemu wydawania płyt) żródłem pozyskiwania i zapoznawania się z niezależną muzyką od drugiej połowy lat 70 do lat 90.
Co z tego, że większość (jeśli nie wszystkie) płyt na które głosujesz ukazała się w wielotysięcznych nakładach, skoro żadnej z nich, jak podejrzewam, nie masz na oryginalnym nośniku, tylko zassałeś z netu? Nie widzisz zbieżności między obecnym zasysaniem muzyki z netu a ówczesna kulturą kasetową oraz jej międzynarodową siecią kopiowania? Jeśli dostrzegasz taką różnicę, to nie ma tematu. Brnij nadal w swoim lenistwie i pocieszaj się swoją opiniotwórczością ma kanwie dziesieciosobowego (zawsze to o kilka osób wiecej niż siedmiokasetowy nakład danego wydawnictwa, nota bene nie znam tak niskich nakładów z omawianych lat 70 czy 80.), jakże "elitarnego" plebiscytu plytowego.
Reasumując, zamiast napinać się i mieć bekę panie kierowniku plebiscytu, zrób faktyczny wkład w to, by propozycje płytowe były jak najbardziej wyczerpujące (i nie chodzi mi o kasety, bo nie podejrzewam cię aż o taką wnikliwość muzyczną) i całość plebiscytu spełniała cechy przede wszystkim poznawcze dla mniej zorientowanych fanów, których rajcuje tego typu zabawa.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez doggod dnia Czw 10:28, 29 Marzec 2018, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5730
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:36, 29 Marzec 2018 Temat postu:

Dalej >>wiem, ale nie powiem<< Jeżeli znasz interesujące wydawnictwa z tego rocznika, to o nich powiedz, jak nie chcesz mówić, to nie wchodź i nie pisz żałosnych pseudo-sarkastycznych wpisów o treści >>kto ma wiedzieć ten wie<<

Reszta to już chochoły, elitarny plebiscyt? Kierownik? Każdy kto jest na forum może dać swoje propozycje, to nie jest lista zamknięta, można głosować na wszystko co wyszło w 1979 roku, lista jest tylko zbiorem propozycji, oczywistym jest jednak, że nie ma ludzi którzy znają wszystko i po to plebiscyt miedzy innymi trwa 2-3 miesiące, a nie tydzień, żeby każdy mógł po pierwsze odpowiednio się osłuchać, a po drugie żeby każdy mógł podać swoje propozycje z nisz w których dobrze się orientuje. Ty jak widać nie chcesz tego robić, z jakichś durnych powodów, ale nie powstrzymuje cię to przed wchodzeniem w ten temat i pisaniem z wyższością o tym jakie to niszowe rzeczy znasz, że ich nie ma na liście, nawet nie mówiąc jakie to rzeczy. Może one są zwyczajnie chujowe i dlatego ich tam nie ma.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
doggod
Wafel
Wafel



Dołączył: 04 Sty 2017
Posty: 386
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 12:04, 29 Marzec 2018 Temat postu:

zuy_pan napisał:
Dalej >>wiem, ale nie powiem<< Jeżeli znasz interesujące wydawnictwa z tego rocznika, to o nich powiedz, jak nie chcesz mówić, to nie wchodź i nie pisz żałosnych pseudo-sarkastycznych wpisów o treści >>kto ma wiedzieć ten wie<<

Reszta to już chochoły, elitarny plebiscyt? Kierownik? Każdy kto jest na forum może dać swoje propozycje, to nie jest lista zamknięta, można głosować na wszystko co wyszło w 1979 roku, lista jest tylko zbiorem propozycji, oczywistym jest jednak, że nie ma ludzi którzy znają wszystko i po to plebiscyt miedzy innymi trwa 2-3 miesiące, a nie tydzień, żeby każdy mógł po pierwsze odpowiednio się osłuchać, a po drugie żeby każdy mógł podać swoje propozycje z nisz w których dobrze się orientuje. Ty jak widać nie chcesz tego robić, z jakichś durnych powodów, ale nie powstrzymuje cię to przed wchodzeniem w ten temat i pisaniem z wyższością o tym jakie to niszowe rzeczy znasz, że ich nie ma na liście, nawet nie mówiąc jakie to rzeczy. Może one są zwyczajnie chujowe i dlatego ich tam nie ma.


Dlatego wykaż się i uzupełniaj tą listę. O jakie pozycje uzupełniłeś, oprócz "Eskimo" Residentsów? A przecież to ty bierzesz udział w tym plebiscycie, a nie ja. Dlaczego miałbym wysilać się i wpisywać te wszystkie propozycje? I niby dlaczego miałbym milczeć o tym, że ogólnie lista ta jest niekompletna? Aby nie zaburzać twojego dobrego samopoczucia? Ale mimo wszystko masz rację, nie powinienem tego robić. Obiecuję, że już nie podejmę tego typu komentarzy.
Zwyczajnie np. DDAA jest chujową grupą a ich długogrający debiut jest niewarty poznania, a wręcz nie jest godzien tego zacnego plebiscytu. Widzisz, jaki jestem koncyliacyjny?

PS. Poza tym, jaki jest sens podawania propozycji brakujących płyt, skoro kierownik tego plebiscytu nie wpisuje tych tytułów? Uzupełniłeś kierowniku tę listę o propozycje, które napisał Che?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez doggod dnia Czw 12:51, 29 Marzec 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gharvelt
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 24 Lip 2013
Posty: 659
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:13, 29 Marzec 2018 Temat postu:

Jaki jest sens podawania propozycji brakujących płyt, to bardzo dobre pytanie. Zadałem je sobie dłuższy czas temu i zwątpiłem w taki sens. Bo niby po co to robić, skoro i tak później nie trafią na listę, albo nikt ich nie posłucha, a wszyscy i tak zagłosują na to, co promowane zgodnie z oficjalną linią forum. Mamy poznawać nowe rzeczy, ale nie zbyt wiele, musi wygrać Joy Division, bo to arcydzieło, a my nie jesteśmy hipsterami żeby jakieś avanty dawać do czołówek (BTW lubię JD i nie odmawiam wartościowości debiutowi tej grupy, co nie znaczy, że przyjmuję arcywielkość z automatu bo tak). W efekcie rekomendacji, zwłaszcza oryginalnych i trudniej dostępnych, do których samemu ciężej się dokopać, mamy niewiele. A braków oczywiście sporo, z tym się zgadzam. Już na pierwszy rzut oka widać, że nie ma na liście choćby Flamen Dialis "Symptome-Dei" czy Orchestra Njervudarov "Con le orecchie di Eros", to wcale jeszcze nie meganiszowe, natomiast warte poznania wydawnictwa.

W ogóle to teraz wartość poznawcza nam siada nie tylko ze względu na mniej rekomendacji, ale także na długość trwania plebiscytów. O ile we wczesnych czy środkowych latach 70-tych optowałem za krótszym przedziałami czasowymi, to rocznikom z końcówki lat 70-tych, a już zwłaszcza latom 80-tym, przydałoby się więcej czasu. Po prostu do solidnego poznania trzeba więcej czasu. W rocznikach z początku lat 70-tych na starcie zabaw miałem odsłuchanych ok. 2-krotnie więcej płyt, niż obecnie znam z początku kolejnej dekady oraz ok. 3-krotnie więcej niż z drugiej połowy 80s. Na poznanie, powiedzmy, 100 płyt, to trochę mało (da się, jak ktoś się stachanowcem, ale po co?).

Odnośnie albumów wydanych tylko na kasetach: nie sądzę, aby to był jakikolwiek problem, o ile to były oficjalne wydawnictwa. Nigdy tej kwestii nie uzgadnialiśmy w zasadach, natomiast główne wyznaczniki są proste: album wydany w danym roku, po raz pierwszy, nie będący składanką, wypuszczony oficjalnie. Zatem wydawnictwa, które ukazały się wyłącznie albo pierwotnie tylko na kasetach, również powinny być dopuszczone. Np. jeden z moich faworytów z rocznika '82, czyli "New Mexico" Oppenheimer Analysis, ukazał się pierwotnie tylko na kasecie. Dopiero w ubiegłej dekadzie ta pozycja wyszła na CD. Tym niemniej powinna być uwzględniana w plebiscycie 1982 roku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5730
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:21, 29 Marzec 2018 Temat postu:

Ale jak mam uzupełnić, jak nie podałeś o jakie płyty ci chodzi? W 1979 wyszły tysiące płyt na całym świecie, nikt nie zna wszystkich.
Nie wpisałem jeszcze płyt zaproponowanych przez Che, bo nie miałem czasu zweryfikować rocznika wydania, reszta propozycji - poza Jethro Tull, które uznaję za chujowe (co nie oznacza, że nie można na nie głosować, no można, ale ja tam nie polecę) - została dopisana.
Ja tutaj nie jestem od "kierownikowania", tylko od buchalterii, zbieram listy, liczę punkty, poza tym wszyscy są równie istotnymi elementami tego plebiscytu, który jest demokratyczny, każdy może swoje propozycje zgłaszać i większość zostanie dopisana, każdy też może głosować na dowolną rzecz spoza listy (wolałbym jednak, żeby o tym napisał odpowiednio wcześniej w temacie, że znalazł fajną płytę, bo pozwoli mi to ją sprawdzić i oszczędzi mi pracy przy ostatecznym liczeniu które trochę pracy zabiera).
Nie wiem co ty sobie wyobrażasz, że wejdę do twojej głowy i sprawdzę jakich płyt twoim zdaniem brakuje?
Ja nie mam zamiaru się niczym wykazywać, ja tutaj tylko wpisuję dane do excela.
Listę propozycji od początku ustala Bartosz/Kapitan wołowe serce, ja na samym początku dopisałem do niej DAF, a potem dopisywałem propozycje reszty i wszystkie, poza ostatnią tam są. Więc w kwestii "braków na liście", musisz mieć pretensję do wszystkich tutaj, a nie do mnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
doggod
Wafel
Wafel



Dołączył: 04 Sty 2017
Posty: 386
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 13:34, 29 Marzec 2018 Temat postu:

gharvelt napisał:
Jaki jest sens podawania propozycji brakujących płyt, to bardzo dobre pytanie. Zadałem je sobie dłuższy czas temu i zwątpiłem w taki sens. Bo niby po co to robić, skoro i tak później nie trafią na listę, albo nikt ich nie posłucha, a wszyscy i tak zagłosują na to, co promowane zgodnie z oficjalną linią forum. Mamy poznawać nowe rzeczy, ale nie zbyt wiele, musi wygrać Joy Division, bo to arcydzieło, a my nie jesteśmy hipsterami żeby jakieś avanty dawać do czołówek (BTW lubię JD i nie odmawiam wartościowości debiutowi tej grupy, co nie znaczy, że przyjmuję arcywielkość z automatu bo tak). W efekcie rekomendacji, zwłaszcza oryginalnych i trudniej dostępnych, do których samemu ciężej się dokopać, mamy niewiele. A braków oczywiście sporo, z tym się zgadzam. Już na pierwszy rzut oka widać, że nie ma na liście choćby Flamen Dialis "Symptome-Dei" czy Orchestra Njervudarov "Con le orecchie di Eros", to wcale jeszcze nie meganiszowe, natomiast warte poznania wydawnictwa.

W ogóle to teraz wartość poznawcza nam siada nie tylko ze względu na mniej rekomendacji, ale także na długość trwania plebiscytów. O ile we wczesnych czy środkowych latach 70-tych optowałem za krótszym przedziałami czasowymi, to rocznikom z końcówki lat 70-tych, a już zwłaszcza latom 80-tym, przydałoby się więcej czasu. Po prostu do solidnego poznania trzeba więcej czasu. W rocznikach z początku lat 70-tych na starcie zabaw miałem odsłuchanych ok. 2-krotnie więcej płyt, niż obecnie znam z początku kolejnej dekady oraz ok. 3-krotnie więcej niż z drugiej połowy 80s. Na poznanie, powiedzmy, 100 płyt, to trochę mało (da się, jak ktoś się stachanowcem, ale po co?).

Odnośnie albumów wydanych tylko na kasetach: nie sądzę, aby to był jakikolwiek problem, o ile to były oficjalne wydawnictwa. Nigdy tej kwestii nie uzgadnialiśmy w zasadach, natomiast główne wyznaczniki są proste: album wydany w danym roku, po raz pierwszy, nie będący składanką, wypuszczony oficjalnie. Zatem wydawnictwa, które ukazały się wyłącznie albo pierwotnie tylko na kasetach, również powinny być dopuszczone. Np. jeden z moich faworytów z rocznika '82, czyli "New Mexico" Oppenheimer Analysis, ukazał się pierwotnie tylko na kasecie. Dopiero w ubiegłej dekadzie ta pozycja wyszła na CD. Tym niemniej powinna być uwzględniana w plebiscycie 1982 roku.



Otóż to. Przecież wiadomo, jakie są preferencje muzyczne tych kilkunastu osób, które biorą udział w plebiscycie. Po jakiego czorta robić z siebie omnibusa muzycznego i głosować / słuchać (w ramach rzekomego zapoznania) na płyty z przeciwległych niemalże gatunków muzycznych? Ten, który siedzi w jazzie, w prog rocku czy klasycznym rocku nigdy nie pokuma i nie zapozna się w dostateczny sposób, poza może kilkoma oczywistymi i znanymi przykładami muzyki eksperymentalnej/awangardy, new wave, no wave, industrialu i masy innych gatunków muzycznych.
Dlatego moim zdaniem tego typu plebiscyty, jeśli w ogóle powinny być ograniczone do określonych stylów / gatunków muzycznych. Wiadomo, że wiele jest projektów/zespołów, których muzyka balansuje na granicy dwóch i więcej stylów, często trudno w ich przypadku ewidentnie zaszufladkować ich przynależność, ale takie sporne sprawy przecież można wcześniej uzgodnić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
doggod
Wafel
Wafel



Dołączył: 04 Sty 2017
Posty: 386
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 13:36, 29 Marzec 2018 Temat postu:

zuy_pan napisał:
Ale jak mam uzupełnić, jak nie podałeś o jakie płyty ci chodzi? W 1979 wyszły tysiące płyt na całym świecie, nikt nie zna wszystkich.
Nie wpisałem jeszcze płyt zaproponowanych przez Che, bo nie miałem czasu zweryfikować rocznika wydania, reszta propozycji - poza Jethro Tull, które uznaję za chujowe (co nie oznacza, że nie można na nie głosować, no można, ale ja tam nie polecę) - została dopisana.
Ja tutaj nie jestem od "kierownikowania", tylko od buchalterii, zbieram listy, liczę punkty, poza tym wszyscy są równie istotnymi elementami tego plebiscytu, który jest demokratyczny, każdy może swoje propozycje zgłaszać i większość zostanie dopisana, każdy też może głosować na dowolną rzecz spoza listy (wolałbym jednak, żeby o tym napisał odpowiednio wcześniej w temacie, że znalazł fajną płytę, bo pozwoli mi to ją sprawdzić i oszczędzi mi pracy przy ostatecznym liczeniu które trochę pracy zabiera).
Nie wiem co ty sobie wyobrażasz, że wejdę do twojej głowy i sprawdzę jakich płyt twoim zdaniem brakuje?
Ja nie mam zamiaru się niczym wykazywać, ja tutaj tylko wpisuję dane do excela.
Listę propozycji od początku ustala Bartosz/Kapitan wołowe serce, ja na samym początku dopisałem do niej DAF, a potem dopisywałem propozycje reszty i wszystkie, poza ostatnią tam są. Więc w kwestii "braków na liście", musisz mieć pretensję do wszystkich tutaj, a nie do mnie.


Miałem tylko i wyłącznie na myśli propozycje Che. Sprawdzenie/zweryfikowanie rocznika wydanej płyty to jest 2 minuty zachodu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez doggod dnia Czw 13:37, 29 Marzec 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5730
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:53, 29 Marzec 2018 Temat postu:

Propozycja padła przedwczoraj, przy około 100 dniach trwania plebiscytu to serio wpisanie jej po godzinie czy po 2 dniach nie robi różnicy, szczególnie że nie jest ona ukryta, tylko wisi w temacie i każdy kto temat śledzi ją może zobaczyć.

Narzekaniem nic się nie zrobi, proponujcie, jak się okaże, że lista rozrośnie się do 250 płyt, to wydłużymy plebiscyt, termin był oszacowany na podstawie tego co było na liście, ale przecież to nie jest nic sztywnego.

Nie wkurwiajcie mnie narzekaniem na coś na co sami macie wpływ i możecie sami to zmienić bez większego wysiłku- znam płytę, twierdzę, że jest spox, piszę o niej w temacie.

A jak się komuś nie chce, to niech nie ma pretensji, że ktoś inny tej płyty nie zna albo się do niej nie dokopał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Devadip
Wafel
Wafel



Dołączył: 05 Maj 2016
Posty: 242
Przeczytał: 48 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:19, 29 Marzec 2018 Temat postu:

@doggod wyjmij kija z dupy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
doggod
Wafel
Wafel



Dołączył: 04 Sty 2017
Posty: 386
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 14:31, 29 Marzec 2018 Temat postu:

Devadip napisał:
@doggod wyjmij kija z dupy


A ty granat z pizdy, skoro rozmawiamy na poziomie udzielania dobrych rad.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez doggod dnia Czw 17:24, 29 Marzec 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Plebiscyty Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 2 z 7


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin