Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Ignacy Jan Paderewski

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Muzyka klasyczna
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:01, 03 Maj 2014 Temat postu: Ignacy Jan Paderewski

Ignacy Jan Paderewski herbu Jelita (ur. 6 listopada/18 listopada 1860 w Kuryłówce, zm. 29 czerwca 1941 w Nowym Jorku) – polski pianista, kompozytor, działacz niepodległościowy i polityk.

Interesujaca postac. Choc chyba wszyscy wiedza o jego istnieniu z lekcji historii, gdzie przedstawiany jest jako jeden z ojcow naszej niepodleglosci, to tylko gdzies nawiasem wspomina sie o tym, ze byl pianista, a o ile pamietam, to w ogole nie mowi sie o nim jako o kompozytorze. Przez to wlasnie, z tego co sie orientuje, jego dziela zna naprawde malo, bardzo malo osob. To zle o nas, to znaczy o Polakach, swiadczy. Paderewski bowiem ma na swoim koncie kilka naprawde wybornych kompozycji! Kto niby ma ich sluchac oraz je popularyzowac, jesli nie my? Jakies typy z Nowej Zelandii, czy moze z miasta na Ksiezycu? Po to wlasnie zakladam ten watek. Opowiem o Paderewskim Wam, w nadziei ze Wy po poznaniu tego co trzeba - opowiecie o nim swoim dzieciom, tak jak ja zamierzam opowiedziec wlasnym. Ignacy bowiem tworzyl kompozycje o pewnej, jakby to rzec, patriotycznej konotacji, jednak nie takiej prostackiej jakiejs, ktora hermetyzuje ich rozumienie tylko i wylacznie dla nas: pomiedzy Bugiem a Odra zamieszkalych dziwakow, jeno jest ona niczem kwiat barwny wabiacy obcych do poznania naszej narodowej spuscizny. Tymczasem my go nie podlewamy, dajac o sobie zle swiadectwo, bo jesli malo kto zna dziela Paderewskiego, za to kazdy chcac nie chcac slyszal gdzies 'utwory' - tfu! - Rubika, to biada takiemu Narodowi! Najlepszych z nas trzeba wynosic na piedestal, a nie o nich zapominac, trzeba wolac: oto krew nasza! taka jako i w naszech zylach plynaca! Jesli kwiat ten uschnie i pozostanie w jego miejscu tylko marna skorupa jalowa, to biada nam, biada Narodowi, ktory o swych najlepszych synach zapomina.

Pierwszym dzielem, jakie chcialbym tutaj poleciec, jest

Koncert fortepianowy A moll, Op. 17/Piano concerto in A minor, Op. 17

Jest to kompozycja utrzymana w tradycyjnej formie trojczesciowej. Podobno sam Camille Saint-Saens byl pod jej wrazeniem, szczegolnie Andante, wcale sie temu zreszta nie dziwie. Tyle tam melodii przeslicznych, ekspresji niebywalej, tej lirycznosci znakomitej i wirtuozerstwa dojrzalego i czysciutkiego jak idealna krystaliczna bryla polyskujaca w blasku Slonca o lipcowym poranku, ze glowa maleje, radosc serce dusi, gdy Jan Ignacy ten prezent nam daje, a wcale ni musi.
Innym dzielem na fortepian i orkiestre, jest

Fantazja polska, Op. 19/Polish fantasy, Op. 19

Ta fantazje tez warto znac, zaprawde warto. Nie przegryzlem sie jeszcze przez nia na wylot i czuje ze cos mi jeszcze poumykalo w niektorych fragmentach tej urokliwej kompozycji, ale moge z reka na sercu ja polecic i obiecuje, ze nie bedzie zawodu. Z kolei:

Symfonia H moll, Op. 24 "Polonia"/Symphony in B minor, Op. 24 "Polonia"

To dzielo po prostu NIE-BY-WALE! Coz to za ciekawa symfonia. Ide o zaklad, ze takiego czegos jeszcze zaden z Was nie slyszal. Za kazdym odsluchem znajduje w niej cos nowego, stwierdzajac Jak moglem tego nie zrozumiec ostatnim razem! A sluchalem jej na przyklad w samolocie do Polski i lzy mi sie do oczu na ta mysl cisnely, ze oto wlasnie zmierzam do kraju, ktoremu i ktorego historii ten dar muzyczny a taki wspanialy zostal poswiecony. Ta symfonia dlugasna, trwajaca minut siedemdziesiat i piec, jest dzielem programowym, jej trzy czesci opisuja:

I. Dawne dni chalebne
II. Trudna sytuacje obecna
III. Nadchodzace czasy lepsze i tryumfalne


Mozna zatem stwierdzic, ze jest ona programowo dalej aktualna, natomiast muzycznie na pewno jest ponadczasowa. Gdybym teraz spotkal Paderewskiego to ucalowalbym mu wzruszony ta reke, ktora ten dar dla nas czyli i dla mnie przeciez wydala.
Do tego dochodzi jeszcze:

Piano Sonata, Op. 21

Czyli wysmienite dzielo na fortepian, jakies takie poetycko-szopenowsko-wirtuozerskie, nie znam niczego podobnego skomponowanego w tych czasach. Polecam.

Zachecam rowniez do poznania:


Utworow na fortepian, Opus 16
Sonaty skrzypcowej, Op. 13
Pieśni, Op. 7


Ignacy Was oczekuje:



Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Niepokonany Herakles dnia Sob 23:37, 03 Maj 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ataga
Nosal
Nosal



Dołączył: 14 Wrz 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:53, 14 Wrzesień 2014 Temat postu:

W pełni popieram to popularyzowanie. Oprócz tego jakby ktoś dotarł do "Pamiętników" Paderewskiego, to polecam, pozwalają na świetny wgląd w cały przekrój jego kariery.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:20, 14 Wrzesień 2014 Temat postu:

Znam w całości jedynie Symfonię Chamol i faktycznie ciekawa jest to muzyka. Problem w tym, że znam ją od może trzech miesięcy, więc tak naprawdę będę coś o niej wiedział za kilka lat.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 07:17, 18 Listopad 2014 Temat postu:

Słuchałem wczoraj trochę jego muzyki fortepianowej, były tam jakieś Nokturny, Minuety i Sarabandy i mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony nie brakowało momentów naprawdę ujmujących, z drugiej słuchając tego dość często czułem się jak na zajęciach z rytmiki w przedszkolu. Pani przedszkolanka nie grała chyba aż tylu nut, ale ogólny nastrój jej piosenek był podobny. Z trzeciej strony zdarzało się, i to wcale nie rzadko, że nawiedzało mnie przeczucie, że równie dobrze ktoś mógłby zaśpiewać do tego umóóóóówiłem się z nią na dziewioooontoom, albo inną potworność z czasów mojej babci. Dlatego po kilku utworach dałem sobie spokój. Może trafiłem na zły zestaw, ale brzmiało to, jak na muzykę poważną raczej nieciekawie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Muzyka klasyczna Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin