Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

October Tide

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Katastrofa budowlana
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
alesorius
Wafel
Wafel



Dołączył: 12 Sie 2013
Posty: 203
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 01:07, 17 Luty 2014 Temat postu: October Tide

October Tide - szwedzka grupa wykonująca muzykę z pogranicza doom i melodic death metalu (początkowo death/doom). Powstała w 1995 roku początkowo jako projekt członków zespołu Katatonia: Jonasa Renkse i Freda Norrmana. Pod wydaniu drugiego albumu w 1999 roku projekt został rozwiązany. W 2010 roku Norrman wznowił działalność October Tide w odnowionym składzie.

Dyskografia:
Rain Without End (1997, Vic Records)
Grey Dawn (1999, Avantgarde Music)
A Thin Shell (2010, Candlelight Records)
Tunnel of No Light (2013, Pulverised Records)

Co ciekawe, skład zespołu uległ zmianie trzy razy od wydania pierwszej płyty. Efektem czego jest inny wokal na każdej płycie!
W każdym bądź razie, piszę o October Tide, ponieważ na pewno wywarli jakiś tam wpływ na doom metal (szczególnie pierwsza płyta, która moim skromnym zdaniem jest prawdziwą ucztą dla kogoś kto potrafi "docenić" doom metalowy smaczek). Jeśli kogoś zainteresuje ten zespół to polecam zapoznać się z Rain Without End, bardzo dobra płyta, nacechowana cholernie ciężkim i melancholijnym brzmieniem (plotka głosi, nie wiem ile w tym prawdy bo nie sprawdziłem tego, że pan Jonas Renkse miał poważne problemy z głosem, dlatego zarówno na Brave Murder Day Katatonii, jak i na Grey Dawn October Tide został zastąpiony przez Mikaela Åkerfeldta).

Dla tych, którzy są ciekawi jak to brzmi, a nie chce im się nic ściągać - death/doom'owe, świetne 12 Days of Rain z Rain Without End i melo death'owe, niezłe The Custodian Of Science z A Thin Shell.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Túrin Turambar
Nosal
Nosal



Dołączył: 03 Lip 2015
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:57, 11 Lipiec 2015 Temat postu:

Myślę, że umieszczenie w katastrofie budowlanej jest trochę krzywdzące dla tego zespołu. Mogę się mylić, poprawcie mnie jeśli jestem w błędzie. October Tide, jako tako, nie jest zły, powiedziałbym nawet, że dobry. Trzy płyty wydane po debiucie są średiawe, wręcz dwie ostatnie mizerne, ale ich pierwsza płyta jest całkiem niezła i nadrabia późniejsze miernoty w ogólnym rozrachunku, tak mi się wydaje (na RYMie zajmuje 10 miejsce, co i tak jest nie trafione), i pomimo, że nie jest to jakoś super ambitny gatunek (który chyba nie jest raczej warty poznawania, chyba że przez kogoś, kogo nie odtrąca takie granie - death-doom to słaby gatunek, ale znam 5 wporzo płyt, o których nie powiedziałbym, że są słabe), to płyta prezentuje się nieźle. Napisałem "krzywdzące", bo w zakładce "Rock, metal" są takie dziwadła jak Nickelback albo Hey, ale są też My Dying Bride, Decapitated, Katatonia, które reprezentują praktycznie taki sam poziom. Także zdaję się na wasz werdykt. Zróbcie jak uważacie, jak chcecie to wpakujcie cały doom w katastrofę. Napisałem to dla własnego świętego spokoju Rolling Eyes

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 01:26, 12 Lipiec 2015 Temat postu:

Widze ze kapela wzbudza niesamowite zainteresowanie, poltora roku i dwa posty od jednego czlenia z dwoma kontami.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Túrin Turambar
Nosal
Nosal



Dołączył: 03 Lip 2015
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:07, 12 Lipiec 2015 Temat postu:

Z twoim trzy i z moim postem teraz cztery. Zawsze mogłoby być gorzej, np. ktoś mógłby zaspamować zdjęciami sosen i szyszek

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 59 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:32, 12 Lipiec 2015 Temat postu:

Nie słuchałem tego nigdy, przenosiłem do działu wszystko jak leci Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:57, 12 Lipiec 2015 Temat postu:

Túrin Turambar napisał:
Z twoim trzy i z moim postem teraz cztery. Zawsze mogłoby być gorzej, np. ktoś mógłby zaspamować zdjęciami sosen i szyszek


Sosny i szyszki sa duzo ciekawsze od jakiegos tam doom metalu, a juz na pewno od milosnikow takiego syfu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Túrin Turambar
Nosal
Nosal



Dołączył: 03 Lip 2015
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:18, 12 Lipiec 2015 Temat postu:

Kapitan Wołowe Serce napisał:
Nie słuchałem tego nigdy, przenosiłem do działu wszystko jak leci Smile


No to trzeba zrobić też porządek z Nickelback'ami i Hey'ami Very Happy posłuchaj link poniżej, jeśli uznasz, że chujoza spierdolina, to trudno, niech zostanie jak jest

Niepokonany Herakles napisał:
Túrin Turambar napisał:
Z twoim trzy i z moim postem teraz cztery. Zawsze mogłoby być gorzej, np. ktoś mógłby zaspamować zdjęciami sosen i szyszek


Sosny i szyszki sa duzo ciekawsze od jakiegos tam doom metalu, a juz na pewno od milosnikow takiego syfu.


https://www.youtube.com/watch?v=LyOh_VD8Imc przeca to dobry methul jest, nie syf. Jeśli wolisz szyszki, to ja to szanuję, ale są ludzie, którzy serio lubią raz na jakiś czas posłuchać takiego przytłaczającego brudu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:05, 13 Lipiec 2015 Temat postu:

Túrin Turambar napisał:
Kapitan Wołowe Serce napisał:
Nie słuchałem tego nigdy, przenosiłem do działu wszystko jak leci Smile


No to trzeba zrobić też porządek z Nickelback'ami i Hey'ami Very Happy posłuchaj link poniżej, jeśli uznasz, że chujoza spierdolina, to trudno, niech zostanie jak jest


Pierwsze trzy płyty Heya to spox rock. Nie są może rewelacyjne, ale na tyle dobre, że nie kwalifikują się do katastrofy i nie zasługują na porównania z Nickelback. Na porównanie z za przeproszeniem nieudolną podróbą My Dying Bride, o której niby jest mowa w tym wątku, również.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Pon 17:09, 13 Lipiec 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Túrin Turambar
Nosal
Nosal



Dołączył: 03 Lip 2015
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:16, 13 Lipiec 2015 Temat postu:

kobaian napisał:
Na porównanie z za przeproszeniem nieudolną podróbą My Dying Bride, o której niby jest mowa w tym wątku, również.


Jaką podróbą? October Tide to grupa złożona (w momencie wydania debiutu) z tych samych muzyków, co grali/grają w Katatonii (bez sensu zrobili z wydawaniem kolejnej płyty pod inną nazwą, ale mniejsza z tym), a Katatonia istnieje dłużej od My Dying Bride, więc nie ma tu mowy o podrabianiu i Twój argument jest inwalidą.

Edit: Zresztą, rzucasz ot tak słowami "nieudolna podróba", a założę się, że nawet nie przesłuchałeś tego linka, który dałem wyżej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Túrin Turambar dnia Pon 18:22, 13 Lipiec 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:24, 13 Lipiec 2015 Temat postu:

Historia, historią, a kawałek który zapodałeś jest naprawdę tragiczny. Totalnie bezsensowne i bezpłciowe granie z elementami absolutnie nieznośnego patosu. Kiedyś jechałem po muzyce Tiamat, ale przecież to co ten mało utalentowany wyjec grał i śpiewał jest po stokroć sensowniejsze od tego, co zapodałeś. O naszym Pearl Jam na miarę Ubekistanu, którego zechciałeś zeszkalować dwa posty wyżej, nie wspominając.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:46, 13 Lipiec 2015 Temat postu:

Túrin Turambar napisał:
https://www.youtube.com/watch?v=LyOh_VD8Imc przeca to dobry methul jest, nie syf. Jeśli wolisz szyszki, to ja to szanuję, ale są ludzie, którzy serio lubią raz na jakiś czas posłuchać takiego przytłaczającego brudu.


Ludzi lubiacych totalne pierdoly, albo majacych zboczenia o jakich mi sie nie snilo, jest zatrzesienie. Ten kawalek jest nudny, wiedzialem to juz po trzeciej repetycji poczatkowego motywu, jego smutasna i ponura wymowa jest skierowana chyba do brzydkich nastolatek w czarnych ubrankach, a ja nia nie jestem wiec nie powiem, ze to 'szanuje'. W dodatku nie wiem, jak ktos na luzie moze wytrzymac to nuzace brzmienie jak z fabryki, zupelnie identyczne jak chyba 100% wszystkich nowoczesnych okolo-rockowych nagran swiata.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Túrin Turambar
Nosal
Nosal



Dołączył: 03 Lip 2015
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:48, 13 Lipiec 2015 Temat postu:

kobaian napisał:
Historia, historią, a kawałek który zapodałeś jest naprawdę tragiczny. Totalnie bezsensowne i bezpłciowe granie z elementami absolutnie nieznośnego patosu. Kiedyś jechałem po muzyce Tiamat, ale przecież to co ten mało utalentowany wyjec grał i śpiewał jest po stokroć sensowniejsze od tego, co zapodałeś. O naszym Pearl Jam na miarę Ubekistanu, którego zechciałeś zeszkalować dwa posty wyżej, nie wspominając.


>Hey
>nasz Pearl Jam Very Happy
Dobre, dobre.

Black, death, doom i ten cały death/doom, to w ogóle "tragiczne" gatunki, gdzie trudno o jakąkolwiek obiektywność, bo zawsze będzie łatwo mówić o czymś, co jest utrzymane w tego typu stylistyce, jako o "totalnie bezsensownym i bezpłciowym graniu z elementami absolutnie nieznośnego patosu". Ja z chęcią mogę tak powiedzieć o Mayhem, gdzie ktoś byłby oburzony, przeca to trve methul z krwi i kału Szatana. Wracając do patosu, to może My Dying Bride takie nie jest? Z Twojej poprzedniej wypowiedzi wynika, że w jakiś sposób My Dying Bride jest lepsze, w jaki?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Túrin Turambar
Nosal
Nosal



Dołączył: 03 Lip 2015
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:51, 13 Lipiec 2015 Temat postu:

Niepokonany Herakles napisał:
Túrin Turambar napisał:
https://www.youtube.com/watch?v=LyOh_VD8Imc przeca to dobry methul jest, nie syf. Jeśli wolisz szyszki, to ja to szanuję, ale są ludzie, którzy serio lubią raz na jakiś czas posłuchać takiego przytłaczającego brudu.


Ludzi lubiacych totalne pierdoly, albo majacych zboczenia o jakich mi sie nie snilo, jest zatrzesienie. Ten kawalek jest nudny, wiedzialem to juz po trzeciej repetycji poczatkowego motywu, jego smutasna i ponura wymowa jest skierowana chyba do brzydkich nastolatek w czarnych ubrankach, a ja nia nie jestem wiec nie powiem, ze to 'szanuje'. W dodatku nie wiem, jak ktos na luzie moze wytrzymac to nuzace brzmienie jak z fabryki, zupelnie identyczne jak chyba 100% wszystkich nowoczesnych okolo-rockowych nagran swiata.


Jesteś w stanie wychwycić jak potężną dawką hipokryzji naładowany jest Twój post?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:54, 13 Lipiec 2015 Temat postu:

No chyba jestem zmuszony zaczekac, az mnie oswiecisz. Palacz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:16, 13 Lipiec 2015 Temat postu:

Túrin Turambar napisał:
Wracając do patosu, to może My Dying Bride takie nie jest? Z Twojej poprzedniej wypowiedzi wynika, że w jakiś sposób My Dying Bride jest lepsze, w jaki?

Może w taki, że od czasu do czasu coś się dzieje w ich muzyce, jest kilka zapadających w pamięć tematów, a wokalista trochę potrafi śpiewać? W przeciwieństwie...

Nie jestem Ci w stanie wytłumaczyć tragedii tego czegoś. Zalecam więcej Milesa Davisa. Może dzięki stosownym lekturom muzycznym sam kiedyś dojdziesz do wniosku, że w prostym, przebojowym rockowym graniu nie ma naprawdę nic złego, a w patetycznym pustosłowiu owszem jest.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Túrin Turambar
Nosal
Nosal



Dołączył: 03 Lip 2015
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:30, 13 Lipiec 2015 Temat postu:

No to po pierwsze, czym wg Ciebie są totalne pierdoły? Dla Ciebie może to być słuchanie death/doom metalowego bandu, a dla jakiegoś gościa, który słucha metalu, bo lubi, a nie dlatego, że chce uchodzić za elitarnego snoba, może być słuchanie muzyki totalnie niestrawnej, jak ekstremalna-eksperymentalna-awangarda pokroju, kurna, nie wiem, weźmy The Red Crayola. Powiesz, że fajny zespół. Eksperymentujo, tworzo, jak artystycznie, fajnie. Mnie, osobiście, ten zespół totalnie odtrącił. Jest chujowy. Nie dość, że to muzyka nudna, przekombinowana, użyłbym nawet słowa pretensjonalna, to w dodatku krew mi z uszu leci (jeśli ktoś mi uargumentuje, że jestem w błędzie, to z przyjemnością pochylę czoła). No i tutaj jest druga sprawa, bo już zauważyłem z jaką lekkością niektórzy tutaj piszą "nudne", przecież, do diabła, to żaden argument. Lecimy dalej. Z Twojej wypowiedzi wynika, że jestem brzydką nastolatką w czarnych ubrankach. Hmm, pozwól, że zobrazuję to na kilku przykładach. Czasem lubię posłuchać King Crimson, bo wielbię ich za skomplikowane aranżacje i kunszt. Czasem lubię Milesa Davisa, bo pomimo, że (nawet wśród jazzu) nie jest łatwy w odbiorze, to cholernie porywa mnie Bitches Brew i kilka innych. Coltrane'a też lubię, swoją drogą. Album Rain Without End lubię za specyficzną, przytłaczającą, deszczową atmosferę, co nawet jak na doom jest tutaj solidne (gdzie i tak słucham raz na rok może tej płyty). Piszesz, że nie wiesz "jak ktos na luzie moze wytrzymac to nuzace brzmienie jak z fabryki, zupelnie identyczne jak chyba 100% wszystkich nowoczesnych okolo-rockowych nagran swiata", i mówi to ktoś, kto (mam nadzieję) słucha tysiąc razy więcej tysiąc razy bardziej wymagającej muzyki. Wymagającej, w znaczeniu, nużącej i trudnej do przebrnięcia. Kurwa, stary, ja musiałem ponad 10 razy przesłuchać Beefhearta zanim dotarło do mnie, że nie jest pomyleńcem, a granie jego Magic Bandu jest jednak zajebiste.

kobaian napisał:
Może w taki, że od czasu do czasu coś się dzieje w ich muzyce, jest kilka zapadających w pamięć tematów, a wokalista trochę potrafi śpiewać? W przeciwieństwie...

Nie jestem Ci w stanie wytłumaczyć tragedii tego czegoś. Zalecam więcej Milesa Davisa. Może dzięki stosownym lekturom muzycznym sam kiedyś dojdziesz do wniosku, że w prostym, przebojowym rockowym graniu nie ma naprawdę nic złego, a w patetycznym pustosłowiu owszem jest.


No dobra, ale co się dzieje w ich muzyce? Potrafi trochę śpiewać? Przecież to death/doom, tam nikt nie umi "śpiewać", a im bardziej ktoś nie umi tym lepiej. Nie rozumiesz mnie, Kobaianie, ja nie chcę windować tego zespołu na jakiś metalowy piedestał XD dla mnie to nie jest muzyka wielka, nawet nie jest bardzo dobra, domagam się jedynie sprawiedliwości Smile mówię, w jednym dziale Nickelback, Hey, My Dying Bride, Decapitated, Katatonia, ale October Tide to już w katastrofie #brokemyheart


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawliq88
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Krakowa

PostWysłany: Pon 19:35, 13 Lipiec 2015 Temat postu:

Túrin Turambar napisał:
Czasem lubię Milesa Davisa, bo pomimo, że (nawet wśród jazzu) nie jest łatwy w odbiorze, to cholernie porywa mnie Bitches Brew i kilka innych.


A konkretnie których innych? Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Túrin Turambar
Nosal
Nosal



Dołączył: 03 Lip 2015
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:39, 13 Lipiec 2015 Temat postu:

Bitches Brew już wspomniałem, to zacna płyta jest. Słuchałem sporo Coltrane'a, wielu jego płyt nie pojmuję, ale potrzebuję więcej razy przesłuchać, żeby do mnie dotarły. Wracając do Milesa, to widziałem Twój wątek i pokusiłem się o przesłuchanie jego pierwszych, co było błędem, bo mnie odrzuciły. Ale Kind of Blue, In a Silent Way, Jacka Johnsona, On The Corner oraz Get Up With It szanuję i wielbię, + Complete Sessions Bitches Brew i In a Silent Way nie mam dosyć jak słucham. Co jeszcze mogę powiedzieć... hmm, wydaję mi się, że Miles jest łatwiejszy w odbiorze od Coltrane'a.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawliq88
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Krakowa

PostWysłany: Pon 19:51, 13 Lipiec 2015 Temat postu:

Błędem z pewnością to nie było, bo poszerzyłeś nieco swoją znajomość płyt Milesa. Odrzuciła cię sama muzyka w stylistyce bebop/hardbop czy jej ,,archaiczne" brzmienie i brak instrumentów elektrycznych? Bo skoro Kind of Blue przyswoiłeś to Round About Midnight czy Milestones nie powinny Cię zabić Smile W razie czego polecam też Something Else -Milesa/Cannonballa.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pawliq88 dnia Pon 19:59, 13 Lipiec 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:56, 13 Lipiec 2015 Temat postu:

Túrin Turambar napisał:
Wymagającej, w znaczeniu, nużącej i trudnej do przebrnięcia. Kurwa, stary, ja musiałem ponad 10 razy przesłuchać Beefhearta zanim dotarło do mnie, że nie jest pomyleńcem, a granie jego Magic Bandu jest jednak zajebiste.

Tak jest. Myślę że jak posłuchamy October Tide 10 razy to na pewno do nas dotrze ta niezwykle subtelna muzyka...

Był kiedyś taki gościu o nicku alesorius. Lubił różną muzykę nie zawsze taką jak my, ponoć miał nas za ostatnich snobów, ale tak okrutnych pierdół, jakie są udziałem niejakiego Túrin Turambar sobie jakoś nie przypominam w jego wydaniu. Próbuje kulawymi argumentami bronić jakiegoś ostatniego gówna, takiego że przyrównanie tego do My Dying Bride - klasyka tego całego pożal się Boże gatunku - może być jedyną rzeczą, nawet nie tyle dobrą, co neutralną, którą można o tej muzyce powiedzieć. Na fakt, że ta banalna, kiczowata, rozciągnięta jak guma do żucia muzyka nie spotyka się tu z niczyim zainteresowaniem reaguje mówiąc, że on Beefhearta musiał 10 razy posłuchać, by się przekonać. Może czas rozważyć powrót do poprzedniego nicka?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Pon 19:56, 13 Lipiec 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Katastrofa budowlana Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin