Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Zawiedzione nadzieje dekady

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Inne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3798
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:32, 22 Grudzień 2010 Temat postu: Zawiedzione nadzieje dekady

Mamy wątek o ciekawych rzeczach powstałych w latach 2001-2010, to pogadajmy może o zespołach, które mimo iż obdarzyliśmy je pewnym kredytem zaufania, nie przetrwały próby czasu, bądź podchodzimy do nich z większym sceptycyzmem niż na początku.

Jako jeden z nielicznych obecnych na tym forum były fan zespołu zacznę oczywiście od

Dream Theater.

Mimo estymy, jaką darzyłem, i wciąż jeszcze odrobinę darzę, ich twórczość z lat 90', od samego początku nie byłem w stanie zrozumieć tego co wyprawiają w obecnej dekadzie, a jeszcze mniej rozumiem, jak to się może komuś podobać. Wszystko jest albo retrowersją, albo cytatem, albo wybitnie fatalną próbą przetwarzania maistreamowych nurtów.

Pain of Salvation

Jeden z pierwszych zespołów prog-metylowych, na którym, mimo iż mnie wcześniej uwiódł, szybko się poznałem. Próba połączenia nu-metalu o Pattonowskim rodowodzie z rozmachem rocka progresywnego i cierpiętnictwem na miarę "The Wall". Zespół sprawił, że pojąłem ideologię trv-metalowców. Jest bowiem znakomitym przykładem na to, jak te wszelkie emo-motywy związane z zawodzeniem wiecznie pokrzywdzonego przez los lidera psują to wszystko, co od biedy można byłoby ocalić lub usprawiedliwić w tej muzyce. Toteż sądzę, że nazwa "regressive-emo" jak znalazł pasuje do muzyki PoS.

The Mars Volta

Wydawałoby się, że dobry patent: łączyć progresję, metal z funkiem i klimatami latynoskimi. Niektóre momenty na ich płytach wskazują, że pomysł mógłby rzeczywiście wypalić. Niestety nie w tym wydaniu. Choć można bronić poszczególnych fragmentów i utworów, albumy TMV okazują się niemiłosiernie nudne, a miauczenie wokalisty momentami wręcz śmieszy. Ze względu na pewien ciekawe choć fatalnie zrealizowane założenia muzyczne uważam, że można im nadać tytuł "wielkich przegranych dekady".

Neil Morse

Choć dla mnie już dyskografia Brody Spoka była trudna do przebrnięcia bez wypicia kilku kaw i herbat po drodze, to w swojej solowej twórczości facet zaprezentował ten bardzo modny patent, robić sobie utwory z cytatów innych, lepszych od siebie zespołów progowych. Czasem toleruję takie rzeczy, ale profanacji takich gigantów, jak Gentle Giant, nie potrafię.

Dead Soul Tribe

Przyznam, że początkowo uznałem pomysł połączenia stylów Tool i Jethro Tull za ciekawy. Wyszły z tego niestety nudne albumy, z kilkoma miłymi dla ucha momentami, które nie ratują całości. Poza tym wygrał dosłowny cytat, zamiast twórczej inspiracji.

Ephel Duath

Ostatnia moja przelotna fascynacja. Avant-metal o blackowych korzeniach prosto z Włoch. Początkowo avant-black, potem fusion-metalcore. W założeniu dobre, w ogólnej koncepcji też, ale za to spieprzone w detalach - słabe partie wokalne i nieznośna psująca wszystko maniera wokalisty. Szkoda.

To na razie tyle. Powyższa lista może być potraktowana jako wyjaśnienie mojej niewiedzy w kwestii dobrej muzyki z ostatniej dekady. Niestety zbyt wiele czasu upłynęło mi na krótkotrwałych fascynacjach podsuwanymi mi przez media rzeczami.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Śro 13:36, 22 Grudzień 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8757
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 55 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:32, 22 Grudzień 2010 Temat postu:

Dla mnie dekada jako całość to było już nawet nie zawiedzenie nadziei, co spełnienie beznadziei. I nawet mi się nie chce tych wszystkich nudziarstw wymieniać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3798
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:41, 22 Grudzień 2010 Temat postu:

A ja oddzielam zawiedzione nadzieje od spełnienia beznadziei i uważam, że obie rzeczy miały miejsce w dobiegającej końca dekadzie. Odróżniam np. popularne obecnie popylliony (crossoverowy pop udający proga), czy pitolliony (taka straszna zaraza plasująca się gdzieś pomiędzy Marillionem, Porcupine Tree i DT), od zespołów, które coś tam próbują, ale im nie wychodzi, jak TMV. Tu piszę o tych, którym dałem początkowo kredyt zaufania, dałem się nabrać początkowo na ich patenty, lubiłem, słuchałem, ale ostatecznie odrzuciłem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Inne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin