Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Wybieramy najlepsze albumy zespołów

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Inne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
lubbs
Nosal
Nosal



Dołączył: 17 Sty 2016
Posty: 51
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:34, 28 Styczeń 2016 Temat postu:

Dylan w owym okresie był gościem, który znał, słuchał i grał folk, czyli z muzycznego punktu widzenia mało wyrafinowane progresje. Rockiem zainteresował się dopiero gdy pojawiły się covery jego numerów (The Byrds). Beatlesi zapatrzeni byli w Dylana (na pewno Lennon), więc pewnie w jego wypowiedziach było sporo kurtuazji.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lady Vengeance
Wafel
Wafel



Dołączył: 28 Cze 2015
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:45, 28 Styczeń 2016 Temat postu:

Tbh "House of the rising sun" w wersji The Animals to 1964. To jest jakaś próba progresji i jednak dość odważna wersja w porównaniu np. z Dylanem czy Baez
https://www.youtube.com/watch?v=MgTSfJEf_jM

Chociaż te Bitle z 1964 bardzo urokliwe Smile
https://www.youtube.com/watch?v=suskx9oXsnI


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawliq88
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Krakowa

PostWysłany: Czw 19:08, 28 Styczeń 2016 Temat postu:

Lady Vengeance napisał:
Tbh "House of the rising sun" w wersji The Animals to 1964. To jest jakaś próba progresji i jednak dość odważna wersja w porównaniu np. z Dylanem czy Baez
https://www.youtube.com/watch?v=MgTSfJEf_jM


Ano prawda Animalsi wypadają pod tym względem o wiele lepiej niż Dylan.

Lady Vengeance napisał:


Chociaż te Bitle z 1964 bardzo urokliwe Smile


Tu urokliwi Simon and G. też 1964r.

https://www.youtube.com/watch?v=4zLfCnGVeL4


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pawliq88 dnia Czw 19:10, 28 Styczeń 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lady Vengeance
Wafel
Wafel



Dołączył: 28 Cze 2015
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:14, 28 Styczeń 2016 Temat postu:

Pawliq88 napisał:


Tu urokliwi Simon and G. też 1964r.

https://www.youtube.com/watch?v=4zLfCnGVeL4


O, coś takiego The Beatles nagrali dopiero rok później i nazwali to "Yesterday" Smile

edit- haha, z Wiki:

Cytat:
Geneza utworu[edytuj | edytuj kod]
McCartney stworzył melodię w oparciu o dźwięki, które mu się przyśniły. Pierwszych kilka odtworzył na fortepianie tuż po przebudzeniu, po czym wymyślił kolejne fragmenty[4]. Początkowo McCartney miał podejrzenia, że jest nieświadomym plagiatem dawniej zasłyszanej muzyki, ponieważ uznał ją za zbyt piękną i łatwą jednocześnie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lady Vengeance dnia Czw 19:22, 28 Styczeń 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawliq88
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Krakowa

PostWysłany: Czw 19:25, 28 Styczeń 2016 Temat postu:

Lady Vengeance napisał:
Pawliq88 napisał:


Tu urokliwi Simon and G. też 1964r.

https://www.youtube.com/watch?v=4zLfCnGVeL4


O, coś takiego The Beatles nagrali dopiero rok później i nazwali to "Yesterday" Smile


Tia A Stonesy też znów w 1964:

https://www.youtube.com/watch?v=VLm_vVUhH5s Very Happy

Co do ,,wyśnionych" utworów to podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Satisfaction Keitha Richardsa.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pawliq88 dnia Czw 19:28, 28 Styczeń 2016, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
abcd
Nosal
Nosal



Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:35, 28 Styczeń 2016 Temat postu:

Z tymi doświadczeniami na pograniczu snu jest ciekawie - sam mam często przed zaśnięciem różne nowe melodie w głowie (głównie jak nasłucham się sporo muzyki za dnia) - dodatkowo w wybranym przez siebie gatunku mózg nagle "generuje" mi jakiś utwór - zawsze muzyka wtedy wydaje się być naprawdę ciekawa. Gorzej jak przychodzi do świadomego wymyślania melodii Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawliq88
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Krakowa

PostWysłany: Czw 19:41, 28 Styczeń 2016 Temat postu:

abcd napisał:
Z tymi doświadczeniami na pograniczu snu jest ciekawie - sam mam często przed zaśnięciem różne nowe melodie w głowie (głównie jak nasłucham się sporo muzyki za dnia) - dodatkowo w wybranym przez siebie gatunku mózg nagle "generuje" mi jakiś utwór - zawsze muzyka wtedy wydaje się być naprawdę ciekawa. Gorzej jak przychodzi do świadomego wymyślania melodii Wink


To ja się prawie codziennie budzę z jakimś utworem wbitym do głowy. I czasem nie ma to wiele wspólnego z tym czego akurat słuchałem poprzedniego wieczoru.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pawliq88 dnia Czw 19:41, 28 Styczeń 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3802
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 01:08, 29 Styczeń 2016 Temat postu:

Lady Vengeance napisał:
Tbh "House of the rising sun" w wersji The Animals to 1964. To jest jakaś próba progresji i jednak dość odważna wersja w porównaniu np. z Dylanem czy Baez
https://www.youtube.com/watch?v=MgTSfJEf_jM

Ludzie, litości. W waszych postach progresja jest odmieniana przez wszystkie przypadki. Czy ktoś z was miał kiedykolwiek gitarę w ręku? Jeśli tak, to proszę mi powiedzieć, co jest niebanalnego w tym:
[link widoczny dla zalogowanych]
Zamienić D-dur na d-moll i wychodzi schemat na którym oparto setki utworów. W ogóle rozmawianie o progresjach i harmoniach w muzyce pop z pierwszej połowy lat 60' zakrawa na absurd. Nietypowość Beatli polegała na tym, że oni nie mieli kompletnie pojęcia jak grać chałę, którą wtedy wszyscy naokoło serwowali, próbowali to robić po swojemu i brzmieli trochę inaczej, dla niektórych pewnie zaskakująco.

(Co nie znaczy, że debiut Animalsów nie jest fajny i nie brzmi nowocześnie, jak na swoje czasy.)

Cytat:
Sugerujesz, że nie ma racji? Poza tym liczba akordów w piosence != niebanalna progresja tychże.

Paradoksalnie najbardziej niebanalna u Beatlesów okazała się "progresja" na jednym akordzie: https://www.youtube.com/watch?v=Ag58k2elaYs Wink Choć w sumie i tak nagrana dwa lata po Rileyu....

A tak na poważnie chodzi przecież o Elenor Rigby i inne takie oparte na modalnych skalach.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Pią 01:20, 29 Styczeń 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lady Vengeance
Wafel
Wafel



Dołączył: 28 Cze 2015
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 01:47, 29 Styczeń 2016 Temat postu:

kobaian napisał:
Lady Vengeance napisał:
Tbh "House of the rising sun" w wersji The Animals to 1964. To jest jakaś próba progresji i jednak dość odważna wersja w porównaniu np. z Dylanem czy Baez
https://www.youtube.com/watch?v=MgTSfJEf_jM

Ludzie, litości. W waszych postach progresja jest odmieniana przez wszystkie przypadki. Czy ktoś z was miał kiedykolwiek gitarę w ręku? Jeśli tak, to proszę mi powiedzieć, co jest niebanalnego w tym:
[link widoczny dla zalogowanych]
Zamienić D-dur na d-moll i wychodzi schemat na którym oparto setki utworów. W ogóle rozmawianie o progresjach i harmoniach w muzyce pop z pierwszej połowy lat 60' zakrawa na absurd. Nietypowość Beatli polegała na tym, że oni nie mieli kompletnie pojęcia jak grać chałę, którą wtedy wszyscy naokoło serwowali, próbowali to robić po swojemu i brzmieli trochę inaczej, dla niektórych pewnie zaskakująco.

(Co nie znaczy, że debiut Animalsów nie jest fajny i nie brzmi nowocześnie, jak na swoje czasy.)

Cytat:
Sugerujesz, że nie ma racji? Poza tym liczba akordów w piosence != niebanalna progresja tychże.

Paradoksalnie najbardziej niebanalna u Beatlesów okazała się "progresja" na jednym akordzie: https://www.youtube.com/watch?v=Ag58k2elaYs Wink Choć w sumie i tak nagrana dwa lata po Rileyu....

A tak na poważnie chodzi przecież o Elenor Rigby i inne takie oparte na modalnych skalach.

Odpowiem za siebie, nie, nigdy nie miałam gitary w ręku i nie wiem co to są akordy. Natomiast przed Animalsami znam kilka wersji House of the rising sun i wszystkie były folkiem/bluesem z gitarą akustyczną (zresztą bardzo fajne wersje), więc zaaranżowanie tego na instrumenty elektryczne i dodanie organów było dość odważne na tamte czasy. I tak, fajny cały album, wolę od Beatlesów.

Natomiast kontynuując temat "wczesnych Bitli", ich rzeczy z 1963 różniły się od tego co Murzyni nagrywali wcześniej głównie tym, że Bitle byli biali, sorry. Nie wiem czy minimalnie ostrzejsze zagranie Twist and Shout niż Isley Brothers było aż taką muzyczną rewolucją rock'n'rollową? Wątpię, ale może się mylę.

Właściwie co rocznik, to w muzyce rozrywkowej ktoś nagrywa coś lepszego od nich. (co nie zmienia faktu że bardzo lubię "Eleanor Rigby" i wiele innych ich utworów, bo z równością płyt poza dwiema to zawsze mieli problem IMO)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lady Vengeance dnia Pią 01:53, 29 Styczeń 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5730
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 01:54, 29 Styczeń 2016 Temat postu:

Elvis też był biały, co z tego?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lady Vengeance
Wafel
Wafel



Dołączył: 28 Cze 2015
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 02:06, 29 Styczeń 2016 Temat postu:

Toteż i Elvis jest nazywany królem rock'n'rolla a Murzyni z tych samych czasów Chuck Berry czy Little Richard nie. I jego wersja "Hound Dog" była hitem i jest dotychczas, a oryginalna wersja Murzynki Big Mamy Thornton nie.

Zresztą Elvis z końca lat 50 i Bitle z 63 to bardzo podobna muzyka, natomiast potem Bitle poszły inną drogą, chyba jednak ciekawszą.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lady Vengeance dnia Pią 02:07, 29 Styczeń 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3802
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:06, 29 Styczeń 2016 Temat postu:

Lady Vengeance napisał:
Odpowiem za siebie, nie, nigdy nie miałam gitary w ręku i nie wiem co to są akordy. Natomiast przed Animalsami znam kilka wersji House of the rising sun i wszystkie były folkiem/bluesem z gitarą akustyczną (zresztą bardzo fajne wersje), więc zaaranżowanie tego na instrumenty elektryczne i dodanie organów było dość odważne na tamte czasy. I tak, fajny cały album, wolę od Beatlesów.

Aranżacja nie ma nic wspólnego z progresją, czy harmonią. Progresja to następstwo akordów, banalna jeśli np. po C-dur występuje E-dur, mniej banalna, gdy C7 występuje e7/9, czy jakiś inny dziwoląg. Elektryczna aranżacja akurat nie sprzyja szukaniu niebanalnych progresji, bo po prostu nietypowe akordy nie brzmią po przesterowaniu tak wyraziście, jak na instrumencie akustycznym.
Animalsi wzięli na tapetę utwór gospel o nieco rusko brzmiącej melodyce. Zagrali w konwencji i instrumentacji rythm'n'bluesa, tyle że bardzo głośno. Obawiam się, że jeżeli chodzi o progresję nic nie zmienili w stosunku do oryginałów. Debiut Animalsów brzmi chyba zdecydowanie najlepiej spośród debiutów im podobnych kapel, natomiast nie zmienia to faktu, że to zespół dość zachowawczy w tym sensie, że trzymał się bardzo mocno "czarnych" korzeni.

Cytat:
Nie wiem czy minimalnie ostrzejsze zagranie Twist and Shout niż Isley Brothers było aż taką muzyczną rewolucją rock'n'rollową? Wątpię, ale może się mylę.

Wzięłaś akurat na tapetę bardzo sztampowego rock'n'rolla. Ale wystarczy wziąć jakąś inną szmirę, chociażby "Please, Please Me", która oczywiście pozostaje szmirą, ale jednak słychać drobną różnicę w stosunku do innych szmir z tamtego okresu.
Elenor jest oparta na skali doryckiej, właściwie w muzyce rozrywkowej zupełnie wtedy zapomnianej. Najbardziej znanym przebojem opartym na tej skali jest co prawda "Scarborough fair", ale to jest po prostu adaptacja starej ludowej piosenki angielskiej. Natomiast Beatle skomponowali coś zupełnie swojego i w dodatku nie mając prawdopodobnie pojęcia, w przeciwieństwie do Paula Simona, co to jest skala modalna. Więc pewien podziw im się za to należy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Pią 14:13, 29 Styczeń 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lady Vengeance
Wafel
Wafel



Dołączył: 28 Cze 2015
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:56, 29 Styczeń 2016 Temat postu:

O, to jest ciekawe Smile Skąd znasz takie rzeczy? Grałeś na czymś? Masz jakiś krótki tutorial online dla idiotów w tych kwestiach? (Mahavishnuu kiedyś mi rzucił jakąś masę mądrych książek o muzyce klasycznej, ale tbh bałam się nawet zamawiać... może powinnam)

Uważam się wprawdzie za osobę osłuchaną w kategoriach muzyki rozrywkowej/jazzu, ale wyłącznie na poziomie hobbystyczno-zabijczasowym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zyx
Wafel
Wafel



Dołączył: 08 Paź 2013
Posty: 366
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:08, 29 Styczeń 2016 Temat postu:

Lady Vengeance napisał:
Mahavishnuu kiedyś mi rzucił jakąś masę mądrych książek o muzyce klasycznej


Daj link do tematu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3802
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:36, 29 Styczeń 2016 Temat postu:

Lady Vengeance napisał:
O, to jest ciekawe Smile Skąd znasz takie rzeczy? Grałeś na czymś? Masz jakiś krótki tutorial online dla idiotów w tych kwestiach? (Mahavishnuu kiedyś mi rzucił jakąś masę mądrych książek o muzyce klasycznej, ale tbh bałam się nawet zamawiać... może powinnam)

Uważam się wprawdzie za osobę osłuchaną w kategoriach muzyki rozrywkowej/jazzu, ale wyłącznie na poziomie hobbystyczno-zabijczasowym.

Gram amatorsko (w sensie ogniskopodobnym) na gitarze klasycznej. W wieku 15 lat stałem się fanem Cohena i w związku z tym wiem, że wiele jego progresji jest znacznie rzadszych niż progresja z House of the Rising Sun. Mam w domu to: [link widoczny dla zalogowanych] , ale niestety równocześnie zbyt mało czasu i talentu, żeby poświęcić graniu więcej uwagi. Uważam, że w kwestiach prostoty lub braku prostoty w muzyce nie warto sięgać po żadne tutoriale. Lepiej zabrać się samodzielnie za jakiś instrument - gitarę, ale nawet pianinko dla dzieci, wtedy najłatwiej takie kwestie zrozumieć. Po prostu, jeżeli na start, po paru godzinach/minutach jesteś w stanie coś zagrać, to to na pewno nie jest trudne. W sieci są strony z akordami, nutami, czy plikami midi, które bardzo ułatwiają rozumienie pewnych kwestii.

Zamiast pianinka może być to:
[link widoczny dla zalogowanych]
Program pozwala łatwo komponować melodie na 4/4, ustawia ci automatycznie skalę, podpowiada progresję akordów i wskazuje konsonanse na niebiesko i dysonanse na czerwono. Zgodnie z tradycyjnymi zasadami kompozycji, ostatnia nuta ma być konsonansem (niebieski). A co do reszty możesz próbować sił dowoli. Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Pią 17:39, 29 Styczeń 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lady Vengeance
Wafel
Wafel



Dołączył: 28 Cze 2015
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:38, 29 Styczeń 2016 Temat postu:

Zyx napisał:
Lady Vengeance napisał:
Mahavishnuu kiedyś mi rzucił jakąś masę mądrych książek o muzyce klasycznej


Daj link do tematu.


O przepraszam najmocniej, to była tylko dyskusja wyżej wspomnianego z Niepokonanym Heraklesem i nie zakończyła się podaniem literatury, jedynie konstatacją, że warto czytać, oraz moim komentarzem, że wtedy i tak nie miałam czasu na lekturę czegokolwiek Crying or Very sad

Ale możemy zapytać mahavishnuu, bo on na pewno zna tę "masę książek" Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lady Vengeance dnia Pią 17:38, 29 Styczeń 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawliq88
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Krakowa

PostWysłany: Pią 17:42, 29 Styczeń 2016 Temat postu:

kobaian napisał:


u, ale wyłącznie na poziomie hobbystyczno-zabijczasowym.
Gram amatorsko (w sensie ogniskopodobnym) na gitarze klasycznej. W wieku 15 lat stałem się fanem Cohena i w związku z tym wiem, że wiele jego progresji jest znacznie rzadszych niż progresja z House of the Rising Sun. Mam w domu to: [link widoczny dla zalogowanych] , ale niestety równocześnie zbyt mało czasu i talentu, żeby poświęcić graniu więcej uwagi. Uważam, że w kwestiach prostoty lub braku prostoty w muzyce nie warto sięgać po żadne tutoriale. Lepiej zabrać się samodzielnie za jakiś instrument - gitarę, ale nawet pianinko dla dzieci, wtedy najłatwiej takie kwestie zrozumieć. Po prostu, jeżeli na start, po paru godzinach/minutach jesteś w stanie coś zagrać, to to na pewno nie jest trudne. W sieci są strony z akordami, nutami, czy plikami midi, które bardzo ułatwiają rozumienie pewnych kwestii.


z Cohenem i Dylanem to jest tak że niby songi są proste na gitarę ale czasem w jakichś dziwnych metrach albo z bardziej zaawansowanymi akordami jakieś septymy zwiększone się zdarzają. A mam pytanie grasz solowo czy ładujesz tylko akordy? Masz ograne powiedzmy pentatonikę czy jakieś podstawowe skale?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pawliq88 dnia Pią 17:43, 29 Styczeń 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3802
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:12, 29 Styczeń 2016 Temat postu:

Pawliq88 napisał:
kobaian napisał:


u, ale wyłącznie na poziomie hobbystyczno-zabijczasowym.
Gram amatorsko (w sensie ogniskopodobnym) na gitarze klasycznej. W wieku 15 lat stałem się fanem Cohena i w związku z tym wiem, że wiele jego progresji jest znacznie rzadszych niż progresja z House of the Rising Sun. Mam w domu to: [link widoczny dla zalogowanych] , ale niestety równocześnie zbyt mało czasu i talentu, żeby poświęcić graniu więcej uwagi. Uważam, że w kwestiach prostoty lub braku prostoty w muzyce nie warto sięgać po żadne tutoriale. Lepiej zabrać się samodzielnie za jakiś instrument - gitarę, ale nawet pianinko dla dzieci, wtedy najłatwiej takie kwestie zrozumieć. Po prostu, jeżeli na start, po paru godzinach/minutach jesteś w stanie coś zagrać, to to na pewno nie jest trudne. W sieci są strony z akordami, nutami, czy plikami midi, które bardzo ułatwiają rozumienie pewnych kwestii.


z Cohenem i Dylanem to jest tak że niby songi są proste na gitarę ale czasem w jakichś dziwnych metrach albo z bardziej zaawansowanymi akordami jakieś septymy zwiększone się zdarzają. A mam pytanie grasz solowo czy ładujesz tylko akordy? Masz ograne powiedzmy pentatonikę czy jakieś podstawowe skale?

Gram akordami głównie, bo chodziło o akompaniowanie pod różne Zuzanny, czy Niebieskie Prochowce. Uczyłem się też prostych rzeczy w stylu "Nothing else matters" czy "Stairway to Heaven". Obecnie nie grywam raczej na gitarze, zamiast tego czasem lubię sobie pogrzebać w programach do tworzenia muzyki elektronicznej. Od kiedy przeszedłem na linuxa mój wybór padł na LMMS.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawliq88
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Krakowa

PostWysłany: Pią 18:19, 29 Styczeń 2016 Temat postu:

kobaian napisał:
Pawliq88 napisał:
kobaian napisał:


u, ale wyłącznie na poziomie hobbystyczno-zabijczasowym.
Gram amatorsko (w sensie ogniskopodobnym) na gitarze klasycznej. W wieku 15 lat stałem się fanem Cohena i w związku z tym wiem, że wiele jego progresji jest znacznie rzadszych niż progresja z House of the Rising Sun. Mam w domu to: [link widoczny dla zalogowanych] , ale niestety równocześnie zbyt mało czasu i talentu, żeby poświęcić graniu więcej uwagi. Uważam, że w kwestiach prostoty lub braku prostoty w muzyce nie warto sięgać po żadne tutoriale. Lepiej zabrać się samodzielnie za jakiś instrument - gitarę, ale nawet pianinko dla dzieci, wtedy najłatwiej takie kwestie zrozumieć. Po prostu, jeżeli na start, po paru godzinach/minutach jesteś w stanie coś zagrać, to to na pewno nie jest trudne. W sieci są strony z akordami, nutami, czy plikami midi, które bardzo ułatwiają rozumienie pewnych kwestii.


z Cohenem i Dylanem to jest tak że niby songi są proste na gitarę ale czasem w jakichś dziwnych metrach albo z bardziej zaawansowanymi akordami jakieś septymy zwiększone się zdarzają. A mam pytanie grasz solowo czy ładujesz tylko akordy? Masz ograne powiedzmy pentatonikę czy jakieś podstawowe skale?

Gram akordami głównie, bo chodziło o akompaniowanie pod różne Zuzanny, czy Niebieskie Prochowce. Uczyłem się też prostych rzeczy w stylu "Nothing else matters" czy "Stairway to Heaven". Obecnie nie grywam raczej na gitarze, zamiast tego czasem lubię sobie pogrzebać w programach do tworzenia muzyki elektronicznej. Od kiedy przeszedłem na linuxa mój wybór padł na LMMS.


Ja grywam na akustyku akordami i solowo jak większa ekipa sie znajdzie. Większość na słuch, częściowo na prostych skalach, głównie pentatonika bo lubię sobie poimprowizować do bluesa po pijaku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawliq88
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Krakowa

PostWysłany: Pią 18:21, 29 Styczeń 2016 Temat postu:

Lady Vengeance napisał:
O, to jest ciekawe Smile Skąd znasz takie rzeczy? Grałeś na czymś? Masz jakiś krótki tutorial online dla idiotów w tych kwestiach? (Mahavishnuu kiedyś mi rzucił jakąś masę mądrych książek o muzyce klasycznej, ale tbh bałam się nawet zamawiać... może powinnam)

Uważam się wprawdzie za osobę osłuchaną w kategoriach muzyki rozrywkowej/jazzu, ale wyłącznie na poziomie hobbystyczno-zabijczasowym.


Ogarnij sobie po prostu koło kwintowe z jakiejkolwiek stronki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Inne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin