Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Dream Theater - "Octavarium" (2005)

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> CD i DVD / Płyty starsze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Wasp
Dżonson
Dżonson



Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 832
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ústí nad Labem, CZ
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:55, 07 Maj 2007 Temat postu: Dream Theater - "Octavarium" (2005)

[link widoczny dla zalogowanych]

1. The Root Of All Evil
2. The Answer Lies Within
3. These Walls
4. I Walk Beside You
5. Panic Attack
6. Never Enought
7. Sacrificed Sons
8. Octavarium

Od pierwszego przesłuchania "Octavarium" uznaję ją za płytę dość nudną. Poprzedni album Dream Theater - "Train of Thought" był o wiele cięższy od "Octavarium". Nie oznacza to jednak, że "Octavarium" jej w czymś ustępuje, w końcu progresja to nie thrash metal i nie rządzi nią zasada "im brutalniej tym lepiej". Pomijając to, że niektóre momenty na płycie są dość nużące, album można uznać za kolejny majstersztyk nowojorskich geniuszy. Bo muzycy Dream Theater są dla mnie prawdziwymi geniuszami, kto słyszał któryś z ich albumów wie o czym mówię.
Album otwiera utwór "The Root Of All Evil" - dynamiczny i ciekawy. Jest swego rodzaju obietnicą niezapomnianych przeżyć towarzyszących słuchaniu tej płyty. Ale utwór numer dwa, "The Answer Lies Within" rozczarowuje. Co prawda jest przepiękną balladą, a jej początek nawiązuje do końcówki "The Root Of All Evil", ale po kompozytorach tak ostrej płyty jaką jest "Train Of Thought" można było spodziewać się czegoś innego. Trzecia jest "These Walls" - mnie osobiście bardzo się podoba, jeśli chodzi o agresywność można ją uznać za piosenkę dość ostrą, nie jest jednak aż tak mocna jak "Panic Attack" - numer piąty na płycie. To zdecydowanie najostrzejsza kompozycja na płycie, melodią zahacza nawet o thrash metal, panowie z Dream Theater pokazują w tej piosence pazurki. Lecz poza "Panic Attack" nie ma już na tej płycie zbyt wielu ostrych momentów. Utworem "I Walk Beside You" muzycy trafiają do mniej wybrednych słuchaczy zbliżając się troszeczkę do pop/rocka, "Never Enought" jest bardzo ciekawa, refren wpadający w ucho. "Sacrifced Sons" - przedostatnia piosenka, pierwsze kilka minut spokojne, przepiękny wokal LaBrie (ogólnie na całej płycie James LaBrie pokazuje się z jak najlepszej strony). Po refrenie wejscie gitary basowej i muzyka staje się o wiele bardziej dynamiczna, bardziej przypomina popisy Petrucciego i innych muzyków z poprzednich płyt niż inne piosenki.
Najciekawszą kompozycją na płycie jest utwór o tym samym tytule co album - "Octavarium" trwający 24 minuty. Ciężko go opisać, po prostu trzeba posłuchać, tak jak w "A Change of Seasons" (drugi pod względem długości utwór Dream Theater) słyszymy liczne zmiany wątków, kapitalne jak zwykle wykonanie. Ale mało kto przesłucha jej w całości, bo większość słuchaczy początek utworu znudzi bardzo szybko i tylko zagorzali fani progresji dostrzegą, że klawiszowy początek tego utworu jest naprawdę godny uwagi. Ale trzeba go słuchać w skupieniu, nie jest to piosenka do słuchania np. podczas jazdy samochodem czy uczenia się. Mimo to naprawdę warto zwrócić na niego uwagę.

Moja ocena: 8/10


A co wy o niej sądzicie? Pod warunkiem, że ktoś słyszał tą płytę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 04:02, 21 Czerwiec 2010 Temat postu:

"Octavarium" to jeden z największych gniotów jaki powstał w muzyce progresywnej, z tych, które miałem okazję słuchać wielokrotnie. Ze względu na nazwę zespołu, który nawet lubiłem z dokonań w latach 90' nie odpuszczałem. Bez sensu, bo ta muzyka nie była tego warta.

"The Root Of All Evil" - kontynuacja cyklu "alkoholowego". Pojawiają się niby nowe elementy, ale pomysłów to panowie mieli na 2 minuty. Nudny, pozbawiony energii pseudo-thrash. Jak ktoś by chciał wiedzieć, jak tego typu numery powinny brzmieć - polecam zespół Nevermore.

"The Answer Lies Within" to znakomita ballada, która byłaby ozdobą niejednego albumu wydanego przez jakąś gwiazdkę muzyki pop. Jeśli się przyjmie takie podejście - utwór się broni i nic nie można mu zarzucić. Ale znalazł się on na albumie ponoć z gatunku rocka progresywnego i do tej muzyki pasuje jak pięść do nosa.

Kolejne utwory potęgują tylko nieprzyjemne wrażenie. "These Walls", "I walk beside You" - co to ma być? Pop, rock, metal, czy wybitnie słabe udawanie U2? Muzyka progresywna na prawdę nie polega na tym, że się miesza co popadnie i okrasza się to popisowymi riffami, solówkami itp. Panowie z DT tego nie rozumieją.

"Panick Atack", "Never Enough" w tych utworach zespół pragnie udowodnić, że nieobcy jest mu power-metal i nu-metal. Tylko po co? Żeby ponudzić, udowodnić że potrafią grać w ten sposób? Znów ciśnie się jedna myśl - z progresem coś takiego nie ma nic wspólnego.

"Sacrified Sons" to utwór podniosły i patetyczny. Przesadnie i do bólu. Do tego znajdziemy tam wiele tanich, prymitywnych, rażących ucho wytrawnego słuchacza środków - np. te ultra-prymitywne partie smyczków pod koniec. Utwór rozkręca się powoli i z początku brzmi nawet znośnie, lecz z każdą minutą jest coraz gorzej, coraz więcej patosu, kiczu. Gdyby go trochę skrócić mógłby zabrzmieć na Eurowizji.

"Octavarium" to w przeciwieństwie do poprzedników utwór nawet udany. Powiedziałbym wręcz, że najbardziej udany spośród wszystkich nagranych przez DT w XXI wieku. Problem polega na tym, że jest to taki krótki przegląd historii rocka progresywnego w pigułce. Na początku nawiązania do Pink Floyd, potem do Genesis i tak do końca, możemy przez cały czas zgadywać, kogo panowie z DT mieli w danym momencie na myśli. Nawiązania są przykładem tego, jak bardzo można się upodobnić do danego zespołu nie narażając się na oskarżenie o plagiat. To wszystko jest niby trochę inne, ale miłośnik proga i tak wie, o co chodzi. Chodzi o zagranie na sentymentach fanów starego dobrego proga. Muzycznie nawet to się trzyma kupy. Tyle, że ktoś kto tak gra bynajmniej nie zasługuje na miano jednej z najważniejszych kapel progresywnych ostatnich lat.

Ogólnie słabizna. Nadaje się doskonale na prezent dla wroga. Moja ocena 3/10. (Gdyby nie końcowa suita byłoby 0/10)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Pon 04:14, 21 Czerwiec 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:55, 21 Czerwiec 2010 Temat postu:

kobaian napisał:
co to ma być? Pop, rock, metal, czy wybitnie słabe udawanie U2? Muzyka progresywna na prawdę nie polega na tym, że się miesza co popadnie i okrasza się to popisowymi riffami, solówkami itp.


Nie? Wrażliwi studenci w okularach z grubymi oprawkami wybałuszają szeroko oczy. Ich szlachetne oblicza inteligentnych wyborców Platformy Obywatelskiej spowija mrok. I smutek. Ziemia właśnie osunęła im się spod nóg. Jak tak mogłeś? Very Happy

Płyty nie słuchałem i nie posłucham. Szkoda czasu na takie gówno jak Drim Tiejter. Tfu!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:13, 21 Czerwiec 2010 Temat postu:

"Octavarium" jest akurat albumem kontrowersyjnym nawet wśród wielbicieli DT. Niektórzy za nim szaleją, inni mają czasem nawet zdanie podobne do mojego, tyle że z sympatii dla zespołu wystawiliby mu dużo wyższą notę.

Generalnie jest to permanentna strata czasu. Co więcej, żeby to stwierdzić nie trzeba być szczególnie obeznanym w historii proga, czy rocka w ogóle. Wystarczy ta wiedza, którą fani DT zazwyczaj mają: kilka najważniejszych albumów prog-rockowych, kilka płyt thrash metalowych, najważniejsze przeboje U2 itp.

W ogóle zaczynam dochodzić do wniosku, że dzisiejsi prog-fani mogą mieć poważny problem ze znajomością mainstreamowej muzyki popularnej i stąd prawdopodobnie bierze się popularność DT, Marillionów i innych Popyllionów i Pitollionów. Od prawie 20 lat muzyka popularna puszczana w mediach jest zdominowana przez dance i spopowiały hip-hop. Ten styl jednak zasadniczo różni się np. od muzyki popularnej z lat 50', 60', czy 70'. Tymczasem w muzyce współczesnych niby-progresów roi się od różnych rustykalnych melodii, którym towarzyszy często bardzo starannie skomponowany podkład instrumentalny. Zupełnie jak za czasów, gdy na listach przebojów królował Roy Orbison, Elvis, czy The Platters. Smile To co czyni muzyków pseudo-progresywnych oryginalnymi na tle współczesnego mainstreamu jest właśnie fakt, że komponują utwory wedle zasad obowiązujących przed nastaniem ery disco.

Utwór "Octavarium" polecam, gdybyś kiedyś chciał urządzić wśród znajomych konkurs: "Jaka to melodia?", albo sam spróbować w nim swoich sił. Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kobaian dnia Pon 15:20, 21 Czerwiec 2010, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
John Cipolina
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: bywam w Krakowie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 02:12, 14 Wrzesień 2012 Temat postu:

He, he. Faktycznie najpierw Pink Floyd, a potem Genesis, nawet bym potrafił wskazać dokładnie kawałki. (To o Octavarium i pierwszych 15 minutach). Tak się składa, że jeszcze nie przesłuchiwałem niczego DT. Chciałbym wyrobić sobie własną opinię, bo zespół jest dosyć kontrowersyjny, z drugiej strony lista zespołów do poznania nigdy nie jest pusta. A jeszcze na tym forum tak się po nich jeździ, że aż strach słuchać. Mam znajomego, który ich uwielbia, wzruszył się do łez na ich koncercie. Mam też innego kolegę, który raczej nie słucha muzyki, ale wykazuje jakąś wrażliwość (a raczej dobrze rokuje na przyszłość) i jego irytuje DT.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 09:44, 14 Wrzesień 2012 Temat postu:

Jak lubisz nadętą zboczoną masturbację z podduszaniem to polubisz Drim Fijater.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:11, 14 Wrzesień 2012 Temat postu:

Menelkir napisał:
He, he. Faktycznie najpierw Pink Floyd, a potem Genesis, nawet bym potrafił wskazać dokładnie kawałki. (To o Octavarium i pierwszych 15 minutach). Tak się składa, że jeszcze nie przesłuchiwałem niczego DT. Chciałbym wyrobić sobie własną opinię, bo zespół jest dosyć kontrowersyjny, z drugiej strony lista zespołów do poznania nigdy nie jest pusta. A jeszcze na tym forum tak się po nich jeździ, że aż strach słuchać. Mam znajomego, który ich uwielbia, wzruszył się do łez na ich koncercie. Mam też innego kolegę, który raczej nie słucha muzyki, ale wykazuje jakąś wrażliwość (a raczej dobrze rokuje na przyszłość) i jego irytuje DT.


W latach 90' zespół wydał trzy płyty uważane za ich opus magnum - "Images & Words", "Awake"oraz "Scenes From A Memory". Generalnie nic innego, wartego choćby jednokrotnego przesłuchania nie wydali, może oprócz EP-ki "A change of seasons". Tfu!rczości z lat 2000' lepiej nie tykać.

Dewiza zespołu jest taka sama, jak tego piosenkarza:
http://www.youtube.com/watch?v=lQEA9u9w9Fg

A ponieważ, jak wszystko, to wszystko, zdarzają im się też momenty całkiem przyjemne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jarczyslaw
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 23 Wrz 2011
Posty: 1385
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: stąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:21, 14 Wrzesień 2012 Temat postu:

Ja nie lubię NZMzP.

Trudno nie zgodzić się z kobaianem mimo, że bardzo bym chciał Wink . Octavarium ratuje tylko ostatni utwór, który jest fajny bo fajnie brzmi a nie dlatego, że jest odkrywczy czy coś. Dlatego ocena 3/10 jest jak najbardziej ok chociaż ja bym dał mniej.

I również zgadzam się z kobaianem w kwestii tego, że z iluś tam albumów, które spłodziło DT tylko kilka nadaje się do dłuższego odsłuchu. Jak dla mnie to "Scenes fro ma memory" i "Six degrees...". Reszty też lubię posłuchać ale pod żadnym względem nie polecałbym jej komuś kto jest chociaż trochę bardziej osłuchany bo wstyd Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
John Cipolina
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: bywam w Krakowie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:49, 14 Wrzesień 2012 Temat postu:

Na progarchives czy AllMusicGuide większość ich albumów jest ocenianych coś pomiędzy 70-80%. Czy ich muza naprawdę jest taka tragiczna? Nie lubię marnować czasu i w gruncie rzeczy muzyki słucham dla przyjemności, ale strasznie mnie korci, żeby się przekonać na własnej skórze jak z nimi jest.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:38, 14 Wrzesień 2012 Temat postu:

Pisałem do kogo skierowana jest to muzyka, a takich ludzi nie brakuje, stad wysokie oceny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jarczyslaw
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 23 Wrz 2011
Posty: 1385
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: stąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:28, 14 Wrzesień 2012 Temat postu:

zuyu, [link widoczny dla zalogowanych] to Twoje? Bo nie wiem czy czytać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:55, 14 Wrzesień 2012 Temat postu:

Moje, ale to takie tam gówno.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jarczyslaw
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 23 Wrz 2011
Posty: 1385
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: stąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:01, 14 Wrzesień 2012 Temat postu:

zuy_pan napisał:
Moje, ale to takie tam gówno.


Większe niż DT? Bo jak gówno to nie czytam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
che
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 1967
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:06, 14 Wrzesień 2012 Temat postu:

Gówna się nie czyta. Gówno się robi albo je.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:35, 14 Wrzesień 2012 Temat postu:

To nie czytaj, nie zależy mi na popularności, jestem alternatywny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jarczyslaw
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 23 Wrz 2011
Posty: 1385
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: stąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:43, 14 Wrzesień 2012 Temat postu:

zuy_pan napisał:
To nie czytaj, nie zależy mi na popularności, jestem alternatywny.


Ok. To przeczytam.

W sumie spoko. Sam uważam weganizm raczej za równoległy objaw jakiegoś umysłowego schorzenia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jarczyslaw dnia Pią 21:58, 14 Wrzesień 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
megadziobak
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 09 Cze 2012
Posty: 1492
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: tak
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:45, 14 Wrzesień 2012 Temat postu:

Zuy_panie weź coś z tym tłem zrób bo archiwum bloga po prawej jest całkiem nieczytelne

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zuy_pan
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:40, 15 Wrzesień 2012 Temat postu:

A faktycznie, kurwa, dzięki.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 08:02, 16 Wrzesień 2012 Temat postu:

Menelkir napisał:
Na progarchives czy AllMusicGuide większość ich albumów jest ocenianych coś pomiędzy 70-80%. Czy ich muza naprawdę jest taka tragiczna? Nie lubię marnować czasu i w gruncie rzeczy muzyki słucham dla przyjemności, ale strasznie mnie korci, żeby się przekonać na własnej skórze jak z nimi jest.

Dream Theater jest jednym z tych zespołów, które się całkiem fajnie urządziły, ponieważ znalazły sobie fanów wśród młodych muzyków. Ich partie wymagają warsztatu, którego większości wykonawcom muzyki rockowej i metalowej brak i tym imponują swoim wielbicielom. A ponieważ grają trochę popu, trochę metalu, trochę zwykłego rocka i trochę progresu to trafiają do ludzi o różnych gustach.
Najgorszą bolączką tej muzyki jest jak dla mnie wbrew pozorom nie tyle patos, czy "masturbowanie się" muzyków, ile przede wszystkim znikoma ilość ciekawych tematów, zwłaszcza w partiach wokalnych.
Uważam, że trafiło im się kilka fajnych utworów. Np. metalowy killer "Pull me Under", orientalnie brzmiący "Home", czy może nieco monotonna momentami, ale, w przeciwieństwie do późniejszych dokonań zespołu, całkiem sensowna suita "A Change of Seasons".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:59, 16 Wrzesień 2012 Temat postu:

Heeee, to DT to absolutnie spox kapela cyrkowa, ale bardziej nadajaca sie na bicie rekordow Guinessa w napierdalaniu niz do komponowania. Zreszta ich poczucie estetyki cierpi na obstrukcje zoladka, widzialem ich kiedys na YT i wygladali jak tacy hamerykanscy kolesie co uprowadzaja kogos i uciekaja w pick-upie a goni ich straznik texasu i daje im po mordzie. Powaznie, pasowaliby do tego serialu: stroje, wlosy, zarost, ciemne okulary, wyrazy twarzy...
Poza tym grali wowczas jakas dosc gejowska pioseneczke banalna, ale wczuwali sie jakby to byl hymn galaktyki, tez zabawna sprawa.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Niepokonany Herakles dnia Nie 12:02, 16 Wrzesień 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> CD i DVD / Płyty starsze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin