Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Electric Miles czyli Milesa Davisa z rockiem eksperymenty

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Jazz, jazz-rock
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Filas
Moderator
Moderator



Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3117
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Etceteragrad
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:23, 27 Czerwiec 2013 Temat postu:

Napierdalam dzisiaj Magusa.
Gęste to jak woda w polskich rzekach.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Filas dnia Czw 17:45, 27 Czerwiec 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
John Cipolina
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: bywam w Krakowie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:03, 08 Lipiec 2013 Temat postu:

Miles o On The Corner: [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez John Cipolina dnia Pon 18:04, 08 Lipiec 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawliq88
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Krakowa

PostWysłany: Wto 17:36, 09 Lipiec 2013 Temat postu:

Z biografii Milesa Smile i jak skończyłeś już?podobała się?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawliq88
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Krakowa

PostWysłany: Nie 15:04, 28 Grudzień 2014 Temat postu:

We Want Miles - całkiem fajna koncertówka ze Sternem i Millerem. Ginie wśród Magusów, Aghart i Pangeów, też znacznie późniejsza bo już po 5 letnim kokainowym odlocie Milesa (1975-1980), nie mniej można posłuchać

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vilverin
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 02 Kwi 2013
Posty: 2423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wielkie Księstwo Krakowskie/Królestwo Galicji i Lodomerii.
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:58, 07 Luty 2015 Temat postu:

Słucham sobie ostatnio dosyć często albumu "Get up with it" i cholernie mi się to podoba. Pięklne kwasowe mistyczne granie. Jak dla mnie milesowy nr. 3. w jego dyskografii.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 02:11, 08 Luty 2015 Temat postu:

Tez lubie ten album, zwlaszcza He Loved Him Madly. Niesamowity klimat, szczegolnie jak slucha sie tego w nocy i po ciemku, to ma sie wrazenie ze ktos jeszcze jest w pokoju....~~~~~~

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Niepokonany Herakles dnia Nie 02:11, 08 Luty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:53, 08 Luty 2015 Temat postu:

No, też uważam Get up with it za jedną z lepszych jego płyt.

Moja "tabela" elektrycznych płyt Davisa wygląda tak (nie ma tutaj boxów, archiwaliów, bootlegów, ani nic w tym stylu)

Bitches Brew
In a Silent Way
A Tribute to Jack Johnson
Get Up With It
Dark Magus
Pangaea
Big Fun
At Fillmore: Live at the Fillmore East
On the Corner
Agharta
Black Beauty: Miles Davis at Fillmore West
We Want Miles
Filles de Kilimanjaro
Live-Evil
Miles in the Sky
The Man With the Horn
In Concert: Live at Philharmonic Hall


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 02:43, 09 Luty 2015 Temat postu:

Agharta az tak slabsza od Pangei?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:43, 09 Luty 2015 Temat postu:

O ile nawet nie bardziej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:16, 09 Luty 2015 Temat postu:

A co tam takiego chujowego?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:22, 09 Luty 2015 Temat postu:

Nic tam nie ma chujowego, to świetna płyta, Na tej liście co zapodałem są same (prawie) dobre rzeczy, jakiekolwiek poważniejsze zastrzeżenia mam tylko do dwóch najniżej położonych: Man With the Horn za kiepski numer tytułowy no i Philharmonic Hall poza najlepszą istniejącą wersją Ife to raczej nudne granie.

Agharta to bardzo dobry funk-jazz, ale nie jest to tak natchnione granie jak wiele innych płyt Milesa. Jakby mieli nie tak dobry dzień jak zwykle.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Pon 20:22, 09 Luty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
b-side
Wafel
Wafel



Dołączył: 29 Mar 2015
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Planeta Melmaq
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:48, 31 Marzec 2015 Temat postu:

Siema, cześć, witam. Fajne forum i wątek. Podbijam, bo widzę, że pominięto tu kolosalne wydawnictwo z zeszłego roku - czteropłytowe "Miles At the Fillmore".

W skrócie - to kompletny zapis koncertów z sali Fillmore z czerwca 1970 r., czyli pierwszy album, gdzie za klawiszami zasuwają i Chick, i Jarrett. Tak, to ten sam koncert co stare, dwupłytowe wydanie "Miles At Fillmore". I to stare wydanie można teraz bez bólu wypieprzyć do kosza. Bo stare wydanie to zlepek tematów utworów i improwizacji z tych 4 dni. Zlepek, którego moim zdaniem nie da się słuchać Smile. Parę razy próbował się przebić, bo łykam wszystko Milesa z tego okresu, no a przecież to oficjalne wydawnictwo, na pewno sztuka i artysta chciał coś przekazać itd. No i zrozumiałem, że nie bez podstaw mi coś nie grało.

Nowa wersja to nieprzerwany żadnym syfem sok/sos, jakim ekipa polewa ucho słuchacza (czyli chyba biały). Jest mega, mega potęga.

Dla niektórych to może plus, dla mnie niestety mankament, że postanowiono upchać w ramach bonusów kilka utworów z Fillmore z kwietnia, dzień po rejestracji (genialnego imo) "Black Beauty". Ładny to gest, ale utwory są tylko 3 (rozsiane po 2CD), są bootlegowej jakości, no i to jest bez Jarretta, więc dysonans słyszalny. Ale po to wymyślono stop na playerze.

A od strony wydania to oczywiście cymes - rozkłada się na 100 części, masa zdjęć i memorabiliów. Tylko okładka wygląda jak paw po skitelsach.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez b-side dnia Wto 22:49, 31 Marzec 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niepokonany Herakles
Bad Motherfucker
Bad Motherfucker



Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 6134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Tomyśl
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:17, 31 Marzec 2015 Temat postu:

A czy te koncerty odbywaly sie w Wielki Tydzien?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:46, 31 Marzec 2015 Temat postu:

Znam to wydanie i też uważam, że jest kapitalne. Zresztą to stare Miles At the Fillmore też mi się bardzo podoba. Problem z tym materiałem był taki, że poza oficjalnym wydaniem było masę różnych dziwnych bootlegów z różnym dziwnym materiałem, które w dodatku były dosyć znane, tak, że jak się eksplorowało Milesa to zawsze człowiek na nie natrafiał i wszystko mieszało mu się w głowie. Nowe wydanie jest (mam nadzieję) w miarę kompletne, materiał tam zawarty jest fenomenalny i zapewne prędzej czy później sobie je kupię.

Mimo wszystko większe wrażenie zrobił na mnie wcześniejszy odcinek z bootlegowej serii: Live in Europe 1969, gdzie materiał jest nie gorszy, a wcześniej w żadnej części oficjalnie nie wydany. Genialna sprawa i do tego wcale nie drogo jak na takie cuda, bo dałem stówkę z czymś.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
b-side
Wafel
Wafel



Dołączył: 29 Mar 2015
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Planeta Melmaq
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 00:39, 01 Kwiecień 2015 Temat postu:

Bootlegi z okresu z Coreą i Jarrettem? Przyznam, że pierwsze słyszę, a w temacie siedzę mocno.
Ale teraz to w sumie nie ma znaczenia, bo Bootlegi vol. 3 sprawę unormowały. A poza tym zostaje pyszne, wspomniane Black Beauty (to co wyprawia tam Corea na klawiszach, to jest jakiś kosmos) i jeszcze zajebisty koncert z Fillmore z marca, ostatni występ z Shorterem - ten Grossman, co go zastąpił, to trochę nieporozumienie było na standardy Milesa. Dobrze, że potem się Bartz pojawił.

A Bootlegi vol 2: 1969 to faktycznie samo dobro. Ja już sporo tego znałem, bo sobie wcześniej bootlegi kupiłem, w tym DVD, także to jak grają nie było dla mnie zaskoczeniem. Ale do tego się świetnie wraca, kolesie wypieprzają straszliwie. Szkoda tylko, że czasem basu nie słychać, biedny Holland zagłuszony przez ten cały jazgot.

No ale klapa, że w tym roku nic nie wydali, a materiału jest od cholery.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 09:01, 01 Kwiecień 2015 Temat postu:

b-side napisał:
No ale klapa, że w tym roku nic nie wydali, a materiału jest od cholery.


To prawda. Niedawno słuchałem czegoś z trasy japońskiej z 75 i było bardzo fajne. Zresztą jak do tej pory ta ofensywa wydawnicza zupełnie pomija połowę lat 70', która dla mnie, poza 69, który jest już dość dobrze udokumentowany, jest z tego wszystkiego najciekawsza.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kapitan Wołowe Serce dnia Śro 09:02, 01 Kwiecień 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
b-side
Wafel
Wafel



Dołączył: 29 Mar 2015
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Planeta Melmaq
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:04, 01 Kwiecień 2015 Temat postu:

Ciężko powiedzieć, że pomija - poszli chronologicznie od najgęstszego momentu Drugiego Kwintetu (bo 1967 był najpierw), potem w 1968 prawie nic nie grał Smile, no i jest 69 i 70. Liczę, że jednak przejadą walcem po każdym następnym roczniku.

A tej trasie z Japonii to już w ogóle powinni zrobić tłusty boks. Ale ja bardziej liczę na jakieś archiwa z roku 1972. Wtedy Miles miał ciekawy zespół, bo na scenie był sitar i inni klawiszowcy. Jest niby ten "Live at Philharmonics", ale to chyba nagrywali jamnikiem z widowni, mam CD zwykłe i japońskie, na obu dźwięk jest równie zaśmiecony Smile (tak, kupiłem tego JP licząc, że będzie lepiej Wink ).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8801
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:10, 01 Kwiecień 2015 Temat postu:

Live at Philharmonic Hall to niestety nie tylko słaba jakość dźwięku (tą jestem w stanie przeboleć, w końcu nie takich rzeczy się słuchało) ale przede wszystkim naprawdę nudne granie, zupełnie bez polotu. Gdyby nie genialna wersja Ife (stanowczo moja ulubiona) byłby to album niesłuchalny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vilverin
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 02 Kwi 2013
Posty: 2423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wielkie Księstwo Krakowskie/Królestwo Galicji i Lodomerii.
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:13, 18 Kwiecień 2015 Temat postu:

Przepraszam za ignorancję, ale sorcerer to elektryk czy nie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawliq88
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Krakowa

PostWysłany: Nie 08:29, 19 Kwiecień 2015 Temat postu:

Nie bo to album z 1967 roku jeszce ,,II Wielki Kwintet" z Williamsem na bębnach, Carterem na basie, Hancockiem na pianie i Shorterem na sax.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Jazz, jazz-rock Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 13, 14, 15  Następny
Strona 5 z 15


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin