Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Neil Young

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Inne gatunki muzyczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Carpetcrawler
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 16 Maj 2011
Posty: 2249
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Litwini wracali?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:16, 20 Listopad 2011 Temat postu: Neil Young

Neil Percival Young (ur. 12 listopada 1945 w Toronto w Kanadzie), gitarzysta, wokalista i kompozytor rockowy. Wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame w 1995 roku. Kawaler Orderu Kanady i Orderu Manitoby.
Autor poetyckich, filozofujących tekstów piosenek, cechujących się jednakże prostotą stylu. Od lat 60., aż do dziś wyraża w nich ideały cechujące kontrkulturę hippisowską. W swym muzycznym stylu przechodzi ze skrajności w skrajność – od miękkiego, niekiedy łzawego, akustycznego folk rocka, do agresywnego hard rocka, zawsze jednak dotykając w swej muzyce istotnych kwestii ludzkiej egzystencji. W swoim folkowym dorobku skłaniał się nieraz w stronę rocka psychodelicznego, a nawet grunge'u i heavy metalu. Często wzbogacał swoje utwory o długie, spektakularne solówki gitarowe. Głos Neila Younga, nienaturalnie wysoko ustawiony, a zarazem nieco szorstki, jest jednym z najłatwiej rozpoznawalnych w muzyce rockowej. Neil Young jest znany ze swej pracowitości. Od początku swej kariery w połowie lat sześćdziesiątych nieustannie nagrywa nową muzykę oraz intensywnie koncertuje, jednocześnie współpracując z wielką ilością innych artystów, także tych z najnowszego pokolenia. Ze względu na swój wpływ na powstanie i rozwój muzyki grunge nazywany bywa ojcem chrzestnym grunge'u (The Godfather of Grunge). Do największych przebojów Neila Younga należą: "Heart of Gold", "Helpless", "Old Man", "Like a Hurricane" czy też hardrockowe utwory takie jak: "Cinnamon Girl", "Rockin' in a Free World" czy "Hey, Hey, My, My" (Into The Black).

Dyskografia;
1968 Neil Young
1970 After the Gold Rush
1972 Harvest (wraz z zespołem The Stray Gators)
1974 On the Beach
1975 Tonight's the Night
1976 Long May You Run
1977 American Stars 'n Bars
1978 Comes a Time
1980 Hawks & Doves
1983 Trans
1983 Everybody's Rockin' (wraz z zespołem The Shocking Pinks)
1985 Old Ways
1986 Landing on Water
1988 This Note's for You (wraz z zespołem The Bluenotes)
1989 Eldorado
1989 Freedom
1990 Ragged Glory
1992 Harvest Moon
1995 Mirror Ball (z Pearl Jam)
2000 Silver & Gold
2001 Mystery Train
2002 Are You Passionate?
2003 Greendale
2005 Prairie Wind
2006 Living With War
2007 Chrome Dreams II
2009 Fork In The Road

Kilka hitów:
http://www.youtube.com/watch?v=7fXaC07X5M8
http://www.youtube.com/watch?v=DW1l6hS0OPc
http://www.youtube.com/watch?v=PdiCJUysIT0

Słucha ktoś kanadyjskiego Dylana? Ja przyznam, że kiedyś kolega mi puścił kilka jego kawałków, spodobały mi się, ale nigdy nie wróciłem do tego Pana. Warto?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8721
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 55 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:48, 21 Listopad 2011 Temat postu:

Dobry kolo, chociaż przyznam, że z Buffalo Springfield bardziej go lubię. Jego solowych płyt znam garść ledwie, ale After the Gold Rush i Everybody Knows This Is Nowhere mają momenty. Zarówno świetne, jak i przeciętne, ale te dobre warte są nawet chwili nudy Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8721
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 55 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:16, 08 Luty 2012 Temat postu:

Ostatnio bardzo często go słucham (solowego i w zespołach). Potwornie tego jest dużo, ledwo się orientuję w talach 60' i 70', na późniejsze jeszcze przyjdzie czas.

Dżeneralnie na większości jego płyt można znaleźć tak ze 2 / 3 kawałki naprawdę rewelacyjne + 6 /7 przyjemnych piosenek, które wlatują jednym chujem a wylatują drugim. I to jest naprawdę fajny patent, taki w stylu przedempetrzyowym, że się słucha całej płyty, jest ona okej, ma miły klimat i raz na czas jakiś nadchodzi ulubiona piosenka.

A w ogóle, to typa przezwali Dziadkiem Grandżu, bo się Pearl Jam na nim wzorował (nawet zagrali na jego płycie Mirror Ball - bardzo przyjemnej, fajnej, choć, jak zwykle nierównej Wink ). I coś w tym jest, tylko że jednak grandżowcy lubili napinać muskuły i wołać, że są gwiazdami rocka, głosem pokolenia i nawet muzyce ichniej jest to słyszalne. Neil Young był sto razy bardziej naturalnym skurwysynem od tych wszystkich chujów z tłustymi włosami w podartych spodniach. Dlatego go wolę, chociaż muszę przyznać, że nie słyszałem u niego nic tak równego jak Ten Perl Dżema.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carpetcrawler
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 16 Maj 2011
Posty: 2249
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Litwini wracali?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:05, 08 Luty 2012 Temat postu:

Cytat:
które wlatują jednym chujem a wylatują drugim.
Kapitanie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kapitan Wołowe Serce
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8721
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 55 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:54, 08 Luty 2012 Temat postu:

Question

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
VitaminC
Wafel
Wafel



Dołączył: 05 Lut 2012
Posty: 147
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Babylon
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:51, 08 Luty 2012 Temat postu:

Haha, najlepsze jest to, że ja przeczytałam "uchem" i gdyby nie zacytowana wypowiedź, to nie zwróciłabym uwagi Laughing

Chyba opatrzność jakaś czuwa nade mną Shocked

Co do pana Younga, to widnieje na liście rzeczy, z którymi muszę się zapoznać w najbliższym czasie, także od komentarza niestety na razie muszę się powstrzymać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kobaian
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 3796
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:54, 08 Luty 2012 Temat postu:

VitaminC napisał:
Haha, najlepsze jest to, że ja przeczytałam "uchem" i gdyby nie zacytowana wypowiedź, to nie zwróciłabym uwagi Laughing

Chyba opatrzność jakaś czuwa nade mną Shocked

W tym wypadku - opaczność.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carpetcrawler
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 16 Maj 2011
Posty: 2249
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Litwini wracali?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:33, 20 Kwiecień 2012 Temat postu:

Zdecydowanie wolę jego zapędy folkowe niż bluesowe, także dla mnie jego największym dziełem jest After the gold rush i tę płytę wielbię. Do tego On the beach i Everybody knows it's nowhere też są b. dobre. Deja vu i BS Again z udziałem Younga to również rzeczy świetne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
che
Hipopotam
Hipopotam



Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 1962
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:08, 20 Kwiecień 2012 Temat postu:

No i muzyka z "Truposza".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carpetcrawler
Brodacz
Brodacz



Dołączył: 16 Maj 2011
Posty: 2249
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Litwini wracali?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:56, 08 Lipiec 2012 Temat postu:

Ostatnio zasłuchuję się w dwóch jego koncertach; Live at Massey Hall 1971 i Live at the Fillmore 1970 i muszę wam powiedzieć, że zwłaszcza pierwszy koncert jest magicznym przeżyciem. Rzadko komu udaje się wydobyć tyle emocji i piękna, zwłaszcza gdy na scenie występuje sam, a do dyspozycji ma tylko pianino i gitarę. Mówię wam, naprawdę coś niesamowitego! Klimat tego koncertu naprawdę potrafi chwycić mocno za serce (oczywiście jeżeli lubimy nostalgicznego i melancholijnego Younga, chociaż znajdziemy tam również jeden country hicior ;d) Co do drugiego koncertu to nagrany już jest w stylu wczesnych płyt Neila z zespołem Crazy Horse. Nie za bardzo podoba mi się strona wokalna tego koncertu, oraz dużo jest na nim momentów country, ale to co zrobili Panowie z Cowgirl in sand i Down by the river może się podobać, Young pokazuje, że jest świetnym gitarzystą. I generalnie ten koncert ma taki radosny, lekki wydźwięk. Słychać, że panowie mieli sporo radości ze wspólnego grania. Także tak, polecam Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum .:Rock 'n Metal:. Strona Główna -> Inne gatunki muzyczne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin